16.03.2014/17:01

Wiosna, dobry czas dla handlu

Przed Wielkanocą nie ma mowy o urlopach, a ekspedientki wiedzą, że to czas pełnej mobilizacji. W tym roku przygotowania do świątecznego handlu zaczną się w większości sklepów tradycyjnych pod koniec marca lub na początku kwietnia. Detaliści ze sklepów kandydujących do tytułu „Market Roku 2014” opowiadają, jak szykują się do świąt.

Większość naszych rozmówców wielkanocne przygotowania rozpoczyna na trzy tygodnie przed świętami. To wtedy w witrynach sklepu Grażyny Matusiak w Zduńskiej Woli pojawiają się świąteczne ozdoby. – Zmiana wystroju sali sprzedaży jest konieczna, bo nie można trwać w jednym wizerunku. Trzeba się czymś wyróżnić i przyciągać klientów – tłumaczy Marek Pawełko prowadzący Nasz Sklep w Stubnie koło Przemyśla. Choć wieś liczy zaledwie 1500 mieszkańców, sklep pana Marka ma liczną konkurencję, na którą składają się: Carrefour Express, Delikatesy Centrum, sklep Lewiatana oraz GS. – Przy każdej możliwej okazji, np. przed walentynkami czy startem sezonu grillowego, organizujemy okazjonalne wystawki. Przed Wielkanocą w sklepie pojawiają się bazie, pisanki i rośliny, które ożywiają salę sprzedaży i umilają zakupy – mówi Pawełko. Ozdabianie sklepów zwykle poprzedza gruntowne sprzątanie sali sprzedaży.

Czystym autem na rezurekcję
– Przygotowania do zimowych świąt są pracochłonne, dlatego zaczynamy je już na początku listopada. O Wielkanocy myślimy dopiero po rozpoczęciu się wielkiego postu – opisuje Kinga Napiórska ze sklepu sieci ABC w Zabrzu. Okolicznościowa ekspozycja pełni nie tylko funkcje marketingowe. Jak zauważa Marek Pawełko, baranki i pisanki przypominają klientom, że trzeba zacząć myśleć o przygotowaniach do świąt, które poprzedzają domowe porządki. Pawełko znacząco rozbudowuje wtedy półkę ze środkami czystości, m.in. podwajając liczbę indeksów płynów do mycia szyb oraz wprowadzając dodatkowe warianty w sprayu. W ofercie Naszego Sklepu pojawiają się i tanie płyny marek własnych, i droższych, brandowych. – Przed Wielkanocą mamy spory zapas płynu do szyb, który schodzi wtedy jak świeże bułeczki – mówi Kinga Napiórska z Zabrza. – Sprzedaż środków czystości rośnie wyraźnie na około dwa tygodnie przed świętami. Organizujemy wówczas dużo promocji na płyny do okien, uniwersalne mleczka i ręczniki papierowe – mówi Eugenia Kordielewicz, kierowniczka sklepu nr 9 PSS „Społem” w Bielsku Podlaskim.
W Słoneczku w Iłowie, miasteczku niedaleko niemieckiej granicy, oprócz płynów do szyb i okien bardzo dobrze sprzedają się także specjalistyczne środki do dywanów oraz podłóg. – Jeśli w tym czasie jakiś produkt do sprzątania jest w promocji i pojawi się na billboardach lub w gazetkach, to zamawiamy go nawet dwa­‑trzy razy więcej niż zwykle – mówi kierowniczka Słoneczka Agnieszka Niemiec.
Marek Pawełko zauważa przed świętami wzrost sprzedaży akcesoriów do sprzątania podłóg, środków nabłyszczających do paneli oraz drewna, a także... szamponów samochodowych. Gdy tylko wprowadził je do oferty, od razu stały się hitem. Choć teoretycznie prawo zabrania mycia samochodu na własnym podwórku (by środki chemiczne nie wsiąkały w glebę), a na wsiach nie ma zbyt wielu myjni, ze świecą można tam szukać ludzi, którzy na wielkanocną rezurekcję przyjeżdżają do kościoła brudnym autem.

Post ma swoje prawa
Dariusz Dziewański ze stołecznego ABC przygotowywanie ekspozycji i świątecznych ozdób zostawia pracownicom, a sam skupia się na zatowarowaniu sklepu artykułami, których rotacja wzrasta przed Wielkanocą – jajkami, majonezami oraz suchymi towarami z dłuższym terminami przydatności (m.in. ryże i dodatki do sałatek). Agnieszka Niemiec z Iłowej składa zamówienia świąteczne, kierując się analizami sprzedaży z poprzedniego roku. Przed tegoroczną Wielkanocą położy nacisk m.in. na bakalie, oleje, składniki do ciast oraz ćwikłę i chrzan, dla których to najlepszy czas w roku. – Na Boże Narodzenie mieszkańcy wsi sami przygotowują większość dań. Wiosną, gdy przybywa roboty w polu i zagrodzie, ludzie chętniej sięgają po dania gotowe. To są dwa różne rodzaje świąt i znacząco różnią się wtedy koszyki zakupowe – zauważa Marek Pawełko. Jego spostrzeżenia uzupełnia Eugenia Kordielewicz z Bielska Podlaskiego: – W czasie postu zmieniają się nawyki żywieniowe klientów, schodzi zdecydowanie więcej konserw rybnych.

Więcej luzu będzie po świętach
Im bliżej świąt, tym większa sprzedaż. Kulminacyjny okres zaczyna się półtora tygodnia przed Wielkanocą, kiedy wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, sklep w pełni zatowarowany i przyozdobiony. Przez ostatnie trzy dni przed godziną „0” w niektórych placówkach dzienne utargi są nawet dwukrotnie większe niż zwykle. – O urlopach nie ma wtedy mowy, o czym dziewczyny doskonale wiedzą. Na dwa tygodnie przed Wielkanocą tak planuję grafik, by zamiast dwóch osób na zmianie były trzy – opisuje Agnieszka Niemiec, która kładzie duży nacisk na obsługę klienta. W efekcie placówka w Iłowej ma obecnie najlepsze wyniki z ponad 150 sklepów sieci Słoneczko w sprzedaży produktów, które ekspedientki dodatkowo polecają klientom. – W okresie przedświątecznym nie tylko zawieszamy urlopy, ale zatrudniamy nawet dodatkową sprzedawczynię. Raz, że nikt nie lubi kolejek, a poza tym im więcej klientów obsłużymy, tym więcej zarobimy – argumentuje Eugenia Kordielewicz. W ABC w Zabrzu nie ma potrzeby zatrudniania dodatkowych osób. – Mobilizuję wtedy załogę do większej pracy, bo wiadomo, że po świętach będziemy mieć trochę luzu – tłumaczy Kinga Napiórska. Też wyczekuje końca zimy. – Wiosna to łaskawy okres dla handlu. Dzień jest dłuższy, przybywa klientów. Dlatego okres przed Wielkanocą uważam za lepszy niż przed Bożym Narodzeniem – kończy Dariusz Dziewański z warszawskiego ABC.

Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 3 (133) Marzec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.