17.07.2020/09:07

Wojciech Kruszewski: Mój sukces? To zbudowanie jednej z największych sieci w Europie Centralnej [WYWIAD]

Jak wygląda scenariusz dla fuzji i przejęć w polskim handlu?

Jeśli chodzi o ewentualne fuzje i przejęcia, to będą one dotyczyć głównie średniej wielkości operatorów, najmniejsze podmioty już raczej łączyć się nie będą. Na polskim rynku ciągle działa wiele średniej wielkości regionalnych sieci, które będą dążyły do konsolidacji po to, żeby zwiększyć swój potencjał, a tym samym konkurencyjność rynkową. Bez fuzji nie będą miały szans na przetrwanie. Oczywiście część z nich sprzeda swoje sklepy większym podmiotom, a ich marka zniknie z rynku.

Jednocześnie będzie trwał proces wzrostu największych podmiotów. Doskonałym przykładem jest sieć Lewiatan, która ma obecnie ponad 3,2 tys. sklepów i jest potężną organizacją handlową, która nadal będzie się bardzo dynamicznie rozwijać. Do Lewiatana będą nadal przystępowały sklepy, które są jeszcze niezrzeszone. Dostrzegam także spore zainteresowanie ze strony małych i średnich lokalnych sieci, które wyrażają inklinację do współpracy z Lewiatanem.

Takie połączenia mogą wydarzyć się w perspektywie tego roku?

Pandemia przyspiesza pewne procesy, a kluczem jest bezpieczeństwo biznesowe. W obecnej sytuacji prowadzenie biznesu bez partnera wspierającego, który może zaoferować gotowe know- how, może zapewnić finansowanie i oferuje zawansowane technologie, który zapewni skalę i przewagę rynkową, a tym samym lepszą cenę dla klienta, jest trudne. Tutaj zwycięży rachunek ekonomiczny i, oczywiście, rozsądek. Ci mniejsi przekonają się, że lepiej być w grupie niż walczyć samotnie. Tym bardziej, że rozwój tych, którzy wcześniej włączyli się do dużej sieci, dowodzi, że korzyści działania w grupie są ogromne, a to najlepsza rekomendacja. Myślę, że tym śladem pójdą też inni. Czy stanie się to w tym roku, być może, wiem, że takie zainteresowanie jest.

Nie wspomniał pan jeszcze o transformacji cyfrowej i rozwoju sprzedaży internetowej. Jak digitalizacja wpłynie na sytuację firm z branży?

Sądzę, że ogromny wpływ na wyodrębnienie się kolejnego etapu rozwoju w polskim handlu będzie miała pandemia koronawirusa. Dotychczas handel internetowy żywnością miał marginalny udział w polskim rynku detalicznym, teraz ten stan się zmieni. Oczywiście, trend ten będzie widoczny przede wszystkim w handlu produktami przemysłowymi, ale także istotny wzrost nastąpi w handlu spożywczym. Przy czym rozwój projektów związanych z handlem internetowym stanie się trudniejszy dla polskich operatorów, ponieważ to wielkie wyzwanie chociażby ze względu na potrzebne nakłady inwestycyjne i know how. Jednak wiele krajowych sieci detalicznych przygotowywało się już do rozwoju internetowej sprzedaży żywności. Inwestowanie w alternatywne kanały dystrybucji niosło dotąd duże ryzyko związane z wysokimi kosztami wprowadzania takiego modelu sprzedaży, przy jednocześnie niskim zainteresowaniu konsumentów przyzwyczajonych do robienia małych a częstych zakupów. Teraz następuje kluczowa zmiana w tym obszarze, konsumenci zostali zmuszeni, aby spróbować zakupów przez Internet, Część z nich będzie korzystać z tej formy kupowania również po zakończeniu pandemii. Dzisiaj, ze względu na sytuację, konsumenci decydują się na większe zakupy, zatem robione rzadziej, a to z kolei jest korzystne dla sprzedaży internetowej, bo czyni ją bardziej opłacalną. W Lewiatanie prace projektowe w obszarze internetowej sprzedaży żywności były prowadzone na długo przed pandemią. Niemniej jednak zainteresowanie nimi nie było na takim poziomie, jak jest obecnie, więc nie spieszyliśmy się z jego wdrożeniem. Dziś, w związku z potrzebą chwili, prace nabrały dużego tempa i obecnie Lewiatan jest już po etapie pierwszych testów, które wypadły bardzo pozytywnie. Wkrótce zostaną one poszerzone na większą liczbę sklepów. Jestem przekonany, że sklep internetowy będzie mógł zostać wprowadzony w całej Sieci, w sklepach zainteresowanych tą formą sprzedaży. Szczególnie, że widoczne jest zainteresowanie ze strony franczyzobiorców.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • kk&d 05.08.2020

    można przyjąć, że definicja "sieci handlowej" zawiera w sobie centralną kontraktacje towaru (sieć ma zdolność zakupów centralnych dla siebie) zatem jaka to "sieć handlowa" z tego "Lewiatan", że za kontraktacje większości towaru, który ląduje na jej półkach odpowiada de facto Eurocash? jaki to sukces? Eurocashu chyba
    taka z lewiatana "sieć" jak z koziej d#py trąbka

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.