02.03.2020/14:01

Wpływ koronawirusa na biznes i rynek pracy. Skala oddziaływania - ogromna

Niemal 97 proc. ankietowanych przedsiębiorców obawia się wpływu rozprzestrzeniania się koronawirusa na ich biznes, a 73 proc. już teraz odczuwa skutki ataku wirusa z Wuhan – wynika z badania opinii przeprowadzonego przez Business Centre Club wśród firm członkowskich.

Zdaniem niemal 87 proc. przedsiębiorców epidemia koronawirusa może być czarnym łabędziem gospodarki, czyli zdarzeniem którego prawdopodobieństwo wystąpienia jest niewielkie, lecz skala oddziaływania - ogromna. Dzisiaj odbywa się specjalne posiedzenie Sejmu poświęcone zagrożeniom związanym z koronawirusem.

– Wyniki badania opinii BCC pokazują, że przedsiębiorcy traktują poważnie problemy wynikające z rozprzestrzeniania się koronawirusa. Śledzą sytuację i starają się reagować na bieżąco, nie zamykają firm, działają dalej. Jednak wyzwań i pytań jest wiele: Jak zachować się wobec pracownika, który wrócił właśnie z kraju czy regionu, w którym występuje zagrożenie? Czy przełożyć zaplanowane delegacje zagraniczne? Czy organizować konferencje z udziałem dużej liczby osób? Jakie dodatkowe zasady higieny wdrożyć w miejscu pracy? Lekcja jaką biznes może wyciągnąć z tej niełatwej sytuacji to przygotowanie się na podobne scenariusze w przyszłości, aby kiedy zdarzą się kolejne, podobne, móc jak najłagodniej przez nie przejść–mówi Anna Potocka-Domin, wiceprezeska BCC.

Główne problemy, z jakimi mierzą się obecnie ankietowani pracodawcy w związku z atakiem wirusa z Wuhan to braki lub opóźnione dostawy surowców, zwłaszcza z Chin; problemy z wysyłką i dostarczeniem wyrobów gotowych do Włoch; spadek liczby zamówień; spowolnienie w transporcie, którego jednym z ogniw jest „Jedwabny Szlak”; brak pracowników z powodu zwolnień związanych z opieką nad dziećmi (zamknięte okresowo żłobki i przedszkola); konieczność stosowania alternatywnych i droższych źródeł dostaw, a w konsekwencji: ryzyko mniejszej sprzedaży i rentowności; lawina różnych ograniczeń, czy rezygnacji z planowanych podróży (wstrzymane rejsy samolotów i statków oceanicznych); niedostępność wybranych surowców i wzrost ich cen; brak produktów do mycia i dezynfekcji u producentów, co skutkuje ograniczeniem asortymentu w handlu; trudności w zakupach indywidualnych środków ochrony dróg oddechowych i rękawic ochronnych jednorazowego użytkowania dla pracowników produkcji – wylicza Michał Wysłocki, ekspert BCC ds. legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców w Polsce.

- Problemy te są widoczne w zasadzie we wszystkich branżach, w szczególności: automotive, dystrybucji, międzynarodowym transporcie osób i TSL (Transport Spedycja Logistyka), spożywczej (import z Północnych Włoch), handlu (obrót świeżymi owocami i warzywami), turystyce i usługach hotelowych, w branży produkcyjnej, gastronomicznej, motoryzacyjnej, budowlanej.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.