12.04.2016/11:21

Z Kauflandu znikają batony Marsa i mrożonki Iglo

Koncern słodyczowy Mars producent batoników Milky Way, Bounty czy Twix właśnie zakończył współpracę z Kauflandem. Z półek sieci należącej do niemieckiej Grupy Schwarz znikną także produkty mrożonkowego giganta Iglo – informuje pb.pl  za niemieckim magazynem „WirtschaftsWoche”.

Według „WiWo”, poszło o pieniądze, a po wielotygodniowych negocjacjach Mars i Iglo wstrzymały wysyłkę towarów do sklepów sieci Kaufland. Współpraca pomiędzy markowymi producentami (w odróżnieniu od producentów marek własnych — czyli marek sieci) psuje się, zdaniem niemieckiego tygodnika, od miesięcy, od kiedy sieć dyskontów Aldi zaczęła dopuszczać na swoje półki więcej znanych światowych marek. Widoczne tam promocje i niskie ceny zmusiły inne sieci do podobnych działań, więc tym bardziej nie chcą akceptować podwyżek ze strony producentów.

Więcej w Pulsie Biznesu

Komentarz redakcyjny

Sieć Kaufland znana jest z twardych negocjacji z dostawcami. Chociaż firma handluje głownie produktami markowymi (w sumie w ofercie ma ok. 20 tys. różnych produktów), to nie boi się usuwać z półek produktów liderów rynkowych jeśli negocjowane warunki nie spełniają oczekiwań dystrybutora. Doskonałym przykładem jest ostatni przypadek firm Mars i Iglo, których produkty znikły z półek sklepów Kaufland w Niemczech.

Przykłady tego jak trudno jest rozmawiać z Kauflandem pokazuje także polski rynek.  W 2014 r. z półek sklepów zniknęły na dłuższy czas produkty marki Coca-Cola. Podobny los spotkał wyroby koncernu Danone, czy Podravka, które po pewnym czasie wróciły na do sklepów sieci.

Niewiele firm handlowych jest w stanie sobie pozwolić na „wyrzucenie” ze swoich półek najbardziej rozpoznawalnych brandowych produktów (Milky Way, Bounty, Twix, Podravka, Coca-Cola, czy Activia) które zwykle napędzają sprzedaż, a po które klient (zachęcony potężnymi kampaniami promocyjnymi) przychodzi do sklepu. To oczywiście przekłada się na dodatkowe obroty, z których mniejsi gracze nie mogą zrezygnować.

Grupa Schwarz, do której należą sieci Lidl i Kaufland, to jeden z największych i najszybciej rozwijających firm handlowych w Europie. Przychody Grupy sięgają 34,5 mld euro, co oznacza potężną skalę i siłę zakupową. Utrata sklepów należących do obu sieci może  mieć potężne, negatywne konsekwencje dla wyników sprzedaży nawet największych dostawców. W przypadku niewielkich dostawców  nie słyszymy o większych protestach, na twarde negocjacje stać jedynie największe firmy.

Jednocześnie należy pamiętać, że Lidl dopiero przechodzi zmianę od dyskontu (skupionego na marce własnej) do supermarketu  ze znacznie szerszą ofertą produktów markowych. Ewolucja konceptu postępuje jednak szybko.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.