07.07.2014/22:06

Zabezpiecz interesy wspólników spółki cywilnej

Odpowiednie zapisy w umowie oraz zabezpieczenie części jej środków finansowych pozwoli uniknąć wielu problemów w przypadku tzw. wyjścia wspólnika ze spółki. Bez względu na przyczynę.

Spółka cywilna, jak sama nazwa wskazuje, jest formą prowadzenia działalności gospodarczej, w której jednoosobowi przedsiębiorcy „wiążą się” umową cywilną. Każdy ze wspólników samodzielnie rozlicza się z urzędem skarbowym z podatku dochodowego, natomiast spółka jest płatnikiem podatku VAT. Zwykła spółka cywilna jest najprostszą i najtańszą formą wspólnego prowadzenia działalności gospodarczej przez kilka osób, jednak wiąże się z nią szereg potencjalnych zagrożeń, które warto – i można! – zminimalizować.

Wielu przedsiębiorców, będących wspólnikami spółek cywilnych, nie docenia faktu, iż przez lata działalności wartość majątków ich firm znacznie wzrosła, natomiast umowy spółek, spisywane przed wielu laty, zwykle zawierają zaledwie kilka bardzo ogólnych i nieprecyzyjnych zapisów, często regulujących jedynie udział w zyskach. Co więcej, zapisy umowne nie są dostosowywane przez wspólników do nieustannie zmieniających się przepisów, a to, co było dobre kiedyś, niekoniecznie musi być dobre dzisiaj.
W przypadku wyjścia jednego ze wspólników ze spółki, pozostali mogą mieć spore problemy natury finansowej. Warto przejrzeć i odpowiednio zmodyfikować zapisy umów spółek cywilnych, minimalizując wiele potencjalnych zagrożeń. Warto też zastosować odpowiednie rozwiązania finansowo­‑prawne, umożliwiające wyłączenie części majątku spółki z masy spadkowej wspólników.



Odejście wspólnika to zawsze problem

Funkcjonowanie spółki cywilnej określają odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego. Zawiera on regulacje dotyczące wyjścia wspólnika ze spółki, przy czym „wyjście” może być rozumiane jako wypowiedzenie umowy spółki przez jednego ze wspólników, ale „wyjściem” jest też śmierć któregoś z partnerów biznesowych. O ile do pierwszej sytuacji można się przygotować, o tyle druga może dla pozostałych oznaczać problemy. W myśl przepisów kodeksu cywilnego muszą oni bowiem zwrócić spadkobiercom wkłady pieniężne wniesione do spółki oraz wypłacić w pieniądzu część wartości majątku spółki, w takim stosunku, w jakim zmarły wspólnik uczestniczył w zyskach firmy. Co prawda kodeks cywilny mówi o „wychodzącym wspólniku”, jednak w sytuacji jego śmierci prawa i obowiązki przejmują spadkobiercy, stając się współwłaścicielami majątku spółki, a także potencjalnymi wspólnikami.

Największy problem mają wspólnicy spółek dwuosobowych, bo spółka cywilna jednoosobowo funkcjonować nie może. Jeżeli w umowie nie ma odpowiednich zapisów, to w sytuacji wyjścia jednego z nich, ulega ona po prostu likwidacji. Podobnie jak w firmie jednoosobowej, powstają wtedy zobowiązania finansowe (wobec skarbu państwa, kontrahentów, pracowników) obciążające również spadkobierców.

W przypadku spółek cywilnych, które mają trzech lub więcej wspólników, podmiot funkcjonuje normalnie, ale pozostający partnerzy biznesowi mogą zdecydować, czy przyjąć spadkobierców do firmy, czy ich po prostu spłacić. Jeśli jednak pozostający wspólnicy nie chcą spadkobierców w spółce, wtedy ci ostatni mają prawo żądać spłaty w pieniądzu z majątku firmy. Widzieliśmy w trakcie naszej działalności doradczej wiele umów spółek, których zapisy samoczynnie mogłyby doprowadzić do ich likwidacji, stając się dla pozostających wspólników przysłowiowym „strzałem w kolano”, niezależnie od tego, ilu jest wspólników w spółce.

Częste są sytuacje, w których spadkobiercy po zmarłym wspólniku nie chcą wejść do spółki i żądają spłaty. Nie wszyscy przecież mają ochotę, możliwości czy kwalifikacje do prowadzenia działalności gospodarczej. Ponadto, wielu wspólników spółek cywilnych nie docenia faktu, iż majątek ich firm może być znaczący, często liczony w milionach, a wtedy ewentualna spłata spadkobierców idzie w setki tysięcy złotych.

Grzegorz Michalik, doradca finansowy Europartner, oddział w Zgorzelcu



Sprawdź umowę spółki i zabezpiecz środki

Dobrze napisana umowa spółki może precyzować bardzo wiele sytuacji związanych z samym jej funkcjonowaniem, ale też z sukcesją majątku. Wiemy jednak z doświadczenia, że nawet dobrze napisana umowa nie ustrzeże wspólników przed wszystkimi problemami, bo wiele sytuacji można rozwiązać wyłącznie poprzez spłatę spadkobierców po zmarłym wspólniku.

Najwięcej problemów może przysporzyć właśnie majątek spółki, którego wniesienie do niej często nie zostało dostatecznie jasno sprecyzowane w umowie. Przez ten brak precyzji zdarzają się sytuacje, że pozostający wspólnik musi oddać w pieniądzu np. połowę tego, co przed powstaniem firmy było jego wyłączną własnością. Sytuację pogarsza fakt, że do czasu zakończenia postępowania spadkowego spłata nie może nastąpić ze sprzedaży majątku spółki (zresztą nie powinna – bo jeśli wspólnik spienięży majątek, to gdzie i w jaki sposób będzie prowadził działalność?).

Bardzo dużym zagrożeniem dla pozostających wspólników, w przypadku przeciągającego się postępowania spadkowego, może stać się solidarna odpowiedzialność za zobowiązania spółki. Kodeks cywilny przewiduje, że jeśli spadkobierców jest więcej, mamy do czynienia z tzw. wspólnikiem zbiorowym, który upoważnia jedną osobę do reprezentowania interesów reszty spadkobierców w spółce. To jednak nie wyklucza ryzyka, że ten „wyznaczony” zostanie wezwany przez pozostałych do spłaty.
Rozwiązaniem minimalizującym ryzyko wystąpienia tych, i wielu innych, potencjalnych problemów może być wprowadzenie odpowiednich zmian w umowie spółki, przy jednoczesnym zabezpieczeniu części środków finansowych, poprzez wyłączenie ich z masy spadkowej wspólników. Dostęp do takich środków finansowych może szybko rozwiązać większość problemów, z którymi przychodzi się borykać pozostającym wspólnikom. A zawsze największym problemem jest właśnie konieczność spłaty spadkobierców.

Mimo wszystko spółka cywilna jest dużo bezpieczniejszą formą prowadzenia działalności gospodarczej niż jednoosobowa firma, głównie z uwagi na możliwości uregulowania wielu kwestii na poziomie umowy spółki.

Tomasz Pleciński, doradca finansowy Europartner, oddział w Zgorzelcu





Konrad Kaszuba

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.