02.04.2017/20:49

Zakaz handlu w niedzielę oznacza spadek obrotów w handlu o prawie 10 mld zł

Polska Rada Centrów Handlowych, przypomniała raport "Skutki zakazu handlu w niedzielę dla centrów handlowych i całej branży". Raport przygotowany został przez PwC na zlecenie i we współpracy z Polską Radą Centrów Handlowych.

Celem badania, była analiza wpływu zakazu handlu w niedzielę na działające w Polsce centra handlowe (CH) i ich pracowników. Dokonano także oszacowania wpływu tego zakazu na całą branże handlu detalicznego oraz przeglądy sytuacji międzynarodowej.

Handel detaliczny w Polsce to wg. GUS ponad 690 miliardów złotych obrotów w 2015 roku realizowanych w 360 tysiącach sklepów. Całkowita powierzchnia sprzedażowa polskiego handlu detalicznego to ponad 36 milionów metrów kwadratowych. Sektor ten daje prace ponad 1,2 miliona osobom.

Dwie trzecie obrotów w sektorze generują sklepy o powierzchni powyżej 400 metrów kwadratowych.

Wygenerowana przez handel detaliczny wartość dodana to ponad 95 miliardów złotych. Odpowiada to 5,3 proc. PKB Polski.

Pod koniec 2015 w Polsce działało 448 centrów handlowych różnych generacji o powierzchni ponad 11 milionów metrów kwadratowych. Działa w nich ok 40 tysięcy punktów handlowych w których wraz z obsługą wspierającą pracuje ok. 400 tysięcy osób.

W oparciu o dane z ICSC (International Council of Shopping Centers) eksperci PwC szacują, że obroty zrealizowanych w centrach handlowych przekraczają 120 miliardów złotych.

Przedstawione w dalszej części raportu szczegółowe szacunki wpływu zakazu handlu w niedzielę na działające w centrach handlowych wybrane branże pozwoliły na ekstrapolację wyników na cały handel detaliczny.

Eksperci szacują iż całkowity spadek obrotów w analizowanych sektorach zarówno w centrach handlowych jak i poza nimi wyniesie co najmniej 9,6 mld złotych, a spadek zatrudnienia co najmniej 36 tysięcy osób.

W świetle wcześniejszych analiz nasze szacunki wykonane przy bardzo restrykcyjnych założeniach dotyczących stopnia w jakim handel niedzielny przeniesie się na inne dni tygodnia (tylko sprzedaż kompulsywna) należy uznać za wartości minimalne oczekiwanych efektów.

Wcześniejsze analizy dotyczące skutków liberalizacji lub zaostrzenia restrykcji dla handlu w niedziele wskazywały na zmiany zatrudnienia rzędu 4 proc.-5 proc., co w przypadku Polski oznaczałoby redukcję rzędu 50-55 tysięcy osób. Natomiast wcześniejsze (2015) analizy PwC oparte na innej metodologii (top-down, zamiast bottom-up) i założeniach dotyczących stopnia redukcji obrotów i zatrudnienia wyłącznie w oparciu o deklaracje przedstawicieli branży wskazywały na możliwość redukcji zatrudnienia sięgającą nawet 60-85 tysięcy osób –te liczby należy uznać za górną granicę potencjalnej redukcji.

Dodaj komentarz

20 komentarzy

  • hubcio 01.05.2017

    Może i Solidarność zebrała pół milion podpisów pod projektem, ale teraz, jak wychodzą wszystkie niedoróbki tego projektu, to zrazili do siebie o wiele więcej ludzi

  • niedobrazmiana 13.04.2017

    Dziękujemy władzy w imieniu tych 500 tysiecy osób, które pracuja w polskich sklepach franczyzowych i w niedziele będą na przymusowym wolnym, zamiast zarabiać największe pieniądze w tygodniu

  • pirotechnik 12.04.2017

    W wielkiej Warszawie gdzie siedzi wierhuszka Solidarności to się wydaje, że to żadna sprawa zamknąć wszystkie sklepy, ale u mnie pod Ostrołęką taki jeden sklep jest na wiele osób i to jest zupełnie co innego

  • daro90 07.04.2017

    Kaczyński niby się wycofał z poparcia dla Solidarności, super, ale oby reszta PiSu też była tego zdania. Podpisujcie petycję do nich tu https://secure.avaaz.org/pl/petition/Prezes_Partii_Prawo_i_Sprawiedliwosc_Jaroslaw_Kaczynski_Ratujmy_male_polskie_sklepy_franczyzowe_przed_zakazem_handlu_w_n/

  • Hew32 06.04.2017

    Najpierw przykozaczyli z karaniem wiezieniem za złamanie zakazu, ale ludzie się oburzyli i teraz muszą poprawiać kolejne szkodliwe zapisy w ustawie. Słyszałem, że sklepikarze od punkytów franczyzowych już protestują

  • Lolek 05.04.2017

    Odwalcie się od niedzieli, jeszcze w to się nie wtrącaliście pisiory, ja chcę pracować w niedzielę, bo mam swój sklep

  • Felicjan 05.04.2017

    PiS chyba chce skończyć jak Fides na Węgrzech, który już po roku musiał podkulac ogon i odwoływać zakaz handlu w niedzielę, bo ludziom się to nie podobało.

  • tancerz 05.04.2017

    Solidarność się sama przestraszyła swojego projektu i teraz muszą się z tego jakoś elegancko wycofać.

  • Piotr 04.04.2017

    Wolne niedziele to komunistyczne rozwiązanie. Przynajmniej małe sklepy powinny być otwarte, te franczyzowe też

  • janek 04.04.2017

    Cieszę się, że Solidarność przestała wpychać nos do biznesu. Niech oni się trzymają jak najdalej od gospodarki ze swoimi pomysłami

  • olo 04.04.2017

    No to było blisko aż nie mogę uwierzyć, że PiS jednak przeciwstawił się naciskom Solidarności i odrzucił ich pomysł na tyle skutecznie że sami też musieli się z niego wycofać

  • Gimimi 03.04.2017

    Dobrze, że rząd nie ciągnął dalej tego kabaretu. Brawo dla premier Szydlo

  • Miszka 03.04.2017

    To byłaby naprawdę niezła jazda gdyby oni nie zmienili tego zapisu o tym, że zwykłe sklepy mogą być otwarte a franczyzowe nie. Taki sam mały biznes.

  • wojciech 03.04.2017

    Solidarność ma mi mówić, kiedy otworzę swój sklep? No niedoczekanie

  • Karo22 03.04.2017

    Niezły by to był strzał w kolano dla budżetu państwa jakby zakazali tego handlu w niedziele małym sklepom. Widzę, że zaczęli myśleć i wycofali się z pomysłu zakazu tylko dla franczyz, oby dalej szli w dobrym kierunku

  • królestwo_niebieskie 03.04.2017

    Fajnie że nareszcie w rządzie ktoś zrozumiał, że przedsiębiorca to taki sam człowiek - obojętnie czy ma franczyzę czy własną markę

  • Karolina 03.04.2017

    Niech rząd się skupi na tym, żeby chronić pracowników przed nakazywaniem im pracy w niedzielę przez pracodawców, a nie odgórnie zakazuje handlu wszystkim właścicielom małych sklpeów

  • leon_r. 03.04.2017

    Mały handel to strasznie ciężka branża - wiem coś na ten temat bo sam mam sklep pod szyldem marki i wcale nie mam lepiej od przysłowiowego Kowalskiego, który ma swój własny sklep. Ja musiałem z takiego zrezygnować i wejść we franczyzę żeby w ogóle przetrwać

  • robrert 03.04.2017

    Takich sklepów nie można traktowac na równi z Biedronką czy innymi dyskontami.

  • franciszek 02.04.2017

    Sklepików franczyzowych jest w Polsce ponad 70tys, na szczęście kontrowersyjny zapis z ustawy ma zniknąć. Rząd nie dopuści do upadku tych sklepów.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.