23.08.2019/10:16

Zakłócenie porządku w jednym sklepie nie może skutkować prohibicją

Alkoholowe wybryki w jednym sklepie to za mało do wprowadzenia prohibicji – podaje dziennik „Rzeczpospolita”.

Zakłócanie porządku publicznego w związku z nocną sprzedażą alkoholu w jednym z punktów w centrum miasta nie może uzasadniać wprowadzenia zakazu we wszystkich punktach prowadzących taką sprzedaż w tym obszarze.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zajmował się skargą przedsiębiorców na uchwałę Rady Miasta wprowadzającą zakaz prowadzenia sprzedaży napojów alkoholowych między godziną 22:00 a 6:00 we wszystkich punktach handlowych na terenie dwóch wskazanych z nazwy osiedli, tj. Śródmieście-Północ i Śródmieście-Południe.

W skardze przedsiębiorcy podnieśli, iż uchwała faktycznie i prawnie narusza swobodę działalności gospodarczej i prawo konkurencji, wprowadzając ograniczenia godzin sprzedaży napojów alkoholowych jedynie do terenu dwóch osiedli. Uważali, że nie ma rzeczowego uzasadnienia dla takiego ograniczenia. Nie jest również ono uzasadnione ważnym interesem społecznym.

Przedsiębiorcy wskazywali również, że z dyskusji przeprowadzonej na posiedzeniu rady miasta wynika, że powodem powzięcia takiej inicjatywy uchwałodawczej był fakt zakłócania porządku i spokoju osób zamieszkujących w sąsiedzie jednego tylko sklepu z alkoholem czynnego całą dobę. Ponieważ jednak prezydent Rzeszowa cofnął koncesję na sprzedaż alkoholu temu przedsiębiorcy, problem stanowiący przyczynek do podjęcia uchwały został zlikwidowany. W stosunku do innych placówek sprzedających alkohol przez całą dobę – nigdy nie było podobnych uwag czy zastrzeżeń.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.