12.05.2017/10:11

Zatory płatnicze maleją, gospodarka rośnie

W pierwszym kwartale 2017 roku co piąta polska firma nie miała żadnych problemów z otrzymaniem terminowej zapłaty za sprzedane towary lub usługi, a Indeks Należności Przedsiębiorstw osiągnął najwyższy poziom w ponad ośmioletniej historii badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”. To daje nadzieje na wyższy wzrost gospodarczy w nadchodzących miesiącach.

Indeks Należności Przedsiębiorstw obrazuje poziom zatorów płatniczych w polskiej gospodarce. Im ma wyższą wartość, tym w firmach występują mniejsze problemy z odzyskiwaniem należności od kontrahentów. Jednocześnie, jak pokazują wyniki prowadzonych od ponad 8 lat cokwartalnych badań, wykazuje silną korelację z wielkością Produktu Krajowego Brutto. W I kwartale 2017 roku INP zanotował najwyższą wartość – 92 punkty, to jest o ponad 10 punktów więcej od najniższego wyniku osiągniętego w lipcu 2009 roku.

– Sygnały dotyczące wzrostu gospodarczego w Polsce dostarczają powodów do niepokoju, jednak poprawa spływu należności napawa optymizmem. Wyprzedzający charakter INP pozwala przewidywać zmianę trendów w gospodarce – w tym przypadku poprawa wskazań INP może oznaczać przyśpieszenie dynamiki PKB w najbliższych kwartałach – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Na wysoką wartość Indeksu Należności Przedsiębiorstw najsilniej wpłynęło zmniejszenie problemów firm z zatorami płatniczymi. Z najnowszej edycji badania wynika, że blisko co piąta firma nie ma żadnych problemów z terminowym uzyskaniem zapłaty od swoich kontrahentów. Na kłopoty z regulowaniem zobowiązań przez partnerów biznesowych wskazuje dokładnie 81 proc. firm. Jeszcze w ostatnich trzech miesiącach 2016 roku problem z płatnościami od klientów nie występował u 13 proc. przedsiębiorców. Po ostatnim kwartale zwiększył się ten odsetek o 6 proc. i obecnie wynosi 19 proc.

W I kwartale 2017 roku zwiększył się co prawda nieznacznie odsetek przeterminowanych należności w portfelach przedsiębiorców (z 21,2 proc. do 22 proc.), ale dotyczyło to wyłącznie firm, które już wcześniej miały je w swoim portfelu Szczególnie dotknęło to przedsiębiorstwa mające między 20% a 30% opóźnionych faktur w portfelu, a także tych, w których opóźnione faktury stanowią między 30% a 50% ogółu należności.

– Niestety jest grupa firm, która wciąż sobie nie radzi z odzyskaniem należności. Ale mimo wszystko ten wzrost nie jest wielki. Dodatkowo, na tym samym poziomie utrzymuje się przeciętny okres przeterminowania należności. W pierwszym kwartale tego roku przedsiębiorcy średnio na zapłatę czekali 3 miesiące i 3 dni. Najistotniejszy wpływ na wartość INP miało znaczące zwiększenie się odsetka tych przedsiębiorstw, które w ogóle przestały mieć problemy z otrzymaniem terminowej zapłaty – dodaje prezes Adam Łącki.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.