28.01.2019/12:05

Zwolnienia grupowe w Tesco wciąż bez rozstrzygnięcia

W ubiegłym tygodniu związkowcy spotkali się z przedstawicielami sieci Tesco Polska w sprawie zwolnień grupowych ogłoszonych na początku stycznia. Między stronami nie doszło jednak do porozumienia.

Jak informuje NSZZ Solidarność, do spotkania doszło w Katowicach. Tesco przedstawiło propozycję co do procedury zwolnień grupowych, jednak strona związkowa zaproponowała poprawki - m.in. dodatkowe świadczenia dla zwalnianych pracowników. Do porozumienia ostatecznie nie doszło.

- Jesteśmy w trakcie przewidzianego przepisami prawa procesu konsultacji zwolnień grupowych ze związkami zawodowymi. Spotkania z przedstawicielami organizacji związkowych cały czas trwają. O szczegółach będziemy mogli powiedzieć więcej po zakończeniu procesu konsultacji - informuje biuro prasowe Tesco Polska.

Przypomnijmy, przy okazji ogłoszenia wyników za 2018 rok, Tesco poinformowało o planowanym zamknięciu 32 kolejnych sklepów w Polsce.

>> Kliknij i zobacz listę sklepów Tesco, które zostaną zamknięte <<

Z powodu likwidacji sklepów pracę ma stracić nawet 1125 osób. Oprócz tego Tesco chce zwolnić 175 osób sprawujących nadzór nad pracownikami. Aktualnie sieć Tesco zatrudnia w Polsce około 20 tys. pracowników. Dla porównania, w połowie 2014 r. stan zatrudnienia w tej sieci w Polsce przekraczał 30 tys. osób.

Tesco miało wówczas ok. 450 sklepów w naszym kraju. Jednak od 2015 r. sieć sukcesywnie zamyka kolejne placówki w Polsce. Po zaplanowanej likwidacji 32 sklepów będzie obecna już jedynie w ok. 350 punktach w naszym kraju.

Oprócz zamknięcia 32 sklepów, Tesco planuje także likwidację niektórych działów w wybranych jednostkach organizacyjnych. Jednocześnie sieć zapowiedziała "zakończenie dotychczasowych procesów zmian dotyczących struktur organizacyjnych sklepów, zamykanych jednostek oraz m.in. stanowisk: asystent ds. zapasów w formacie hipermarket oraz kompakt hipermarket, asystent ds. standardów sklepowych, asystent ds. kontroli rotacji towaru, doradca ds. obsługi klienta, koordynator, asystent ds. administracyjnych w formacie supermarket, specjalista zmiany nocnej, koordynator ds. relacji ze związkami zawodowymi oraz w obszarze personalnym".

Ponadto firma planuje "zmianę struktur" w sklepach na stanowiskach podstawowych i osób sprawujących nadzór nad pracownikami, jak również modyfikację struktur organizacyjnych w centrach dystrybucji, a nawet w biurze głównym. Tesco tłumaczy, że decyzja spowodowana jest "przyczynami ekonomicznymi".

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • zzzzzzz 03.02.2019

    niech zlikwidują regionalnych biorą kasę około 12tyś miesięcznie za wymyślanie bzdur na sklepie- krzywo postawione, źle bo nie blokowo, kiełbasę w prawo, więcej plakatów, pasztet pokrój, a jak przyjeżdża ktoś z UK to trawę malują na zielono ściągając połowę pracowników z Polski kosztem nadgodzin rzędu kilku tysięcy dziennie...porażka

  • Ola 29.01.2019

    W cele mnie to nie dziwi że tesco plajtuje pracuje w handlu od20 lat a w Tesco robiłam zakupy do tej pory. Przy tej organizacji pracy oraz podejściu do klienta i tak jestem w szoku ze to jeszcze w ogóle prosperuje.

  • no pasaran 28.01.2019

    Nie ma co płakać, inni pracodawcy w tej branży szukają pracowników także brać odprawę i dowidzenia. Z takimi kłopotami w centrali (na Wyspach) być może i tak polski biznes pójdzie wkrótce pod młotek.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.