REKLAMAATLANTA POLAND (BAKAL - Konkurs) - Baner Główny  (czerwiec 2018)
Adam Abramowicz, rzecznik MŚP podczas 12. Kongresu Rynku FMCG 2019

Adam Abramowicz, rzecznik MŚP podczas 12. Kongresu Rynku FMCG 2019 (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

- Dziś już tylko 25 proc. handlu w Polsce stanowią małe i średnie polskie sklepy, a reszta to duże sieci zagraniczne. Niestety, to już chyba ostatni gwizdek, żeby ratować polski handel! - mówił podczas 12. Kongresu Rynku FMCG 2019 Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

REKLAMAROS-SWEET (MORESO) - Belka w artykułach (14-30.06.2019)

Abramowicz podkreślał, że jeszcze "cztery-pięć lat temu" siły na rynku rozłożone były mniej więcej po równo, jednak w związku z zamykaniem sklepów - głównie małych, polskich - po tamtym układzie nie ma już śladu. W opinii Abramowicza, utrzymanie status quo, czyli podziału 25 proc. do 75 proc. będzie bardzo trudne, ale może się udać dzięki wprowadzonym już ograniczeniom handlu w niedziele, a także podatkowi handlowemu, który po niedawnym wyroku Sądu UE może zacząć obowiązywać już 1 stycznia 2020 r.

- Te dwie rzeczy właśnie temu mają służyć. Rok obowiązywania ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele moim zdaniem przyniósł dla sektora bardzo dobre efekty. A podatek handlowy dopiero zacznie działać, więc przekonamy się, jakie w praktyce wywoła skutki - mówił Abramowicz podczas KRFMCG.

Rzecznik MŚP wyraził opinię, że liczba sklepów w Polsce w ostatnich latach malała "z powodów naturalnych", jak również ze względu na skomplikowane, niezrozumiałe przepisy które utrudniają prowadzenie biznesu małym przedsiębiorcom, a także wysokie składki na ubezpieczenia społeczne, które zniechęcają do prowadzenia biznesów.

- Trzeba zmienić prawo i podejście do niego, wtedy będzie łatwiej małym sklepom działać na rynku. Ale przede wszystkim generalnie mamy taki trend, przez który przeszły już kraje Europy Zachodniej. Widzimy, że niestety w tamtych krajach sektora małego handlu już w zasadzie nie ma. W Polsce na szczęście jeszcze jest, choć to fakt, że sklepów ubywa - tłumaczył Abramowicz.

Jak ocenił, zamykanie małych sklepów w ostatnim roku "na pewno nie jest związane z ograniczeniem handlu w niedziele", lecz właśnie z długofalowym trendem, z którym mamy do czynienia w Polsce. - Oczywiście ograniczenie handlu w niedziele dla pewnej części małych i średnich sklepów jest utrudnieniem, ja sobie z tego zdaję sprawę - zauważył jednak Abramowicz, wskazując, że na zakazie ucierpiały m.in. małe sklepy ulokowane w galeriach handlowych.

- Pozostali mali i średni przedsiębiorcy to rozwiązanie jednak chwalą. Mikrosklepy cieszą się, bo mogą się otworzyć w niedzielę i za ladą stoi właściciel lub jego rodzina. Również nieco większe polskie sklepy cieszą się, dlatego że mają trudności z obsadzeniem pracowników. Ponadto sklepy te otwierane były w niedziele tylko dlatego, że otwarte były placówki konkurencji. To był tzw. dylemat więźnia, który przynosił więcej kosztów niż dochodów. Przedsiębiorcy czuli presję, by otworzyć sklepy, ale koszty z tym związane były wyższe niż cała operacja - mówił Adam Abramowicz.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 9

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 3
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~klient lidla 3 11 dni temu

    do Dramat. Kto dał pastwisko? traktaty o uniii europejskiej - otwarty rynek za dotacje.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Dramat 2 12 dni temuocena: 0% 

    Teraz się połapaliście ? buahahahaha A kto dał takie pastwisko Niemcom i Portugalii ?? No chyba nie ja ani moja.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Realista 1 13 dni temuocena: 100% 

    "Jeżeli zostaną tylko duże sieci handlowe, to konsument będzie miał mniej możliwości wyboru i wyższe ceny." - rozumiem, że według pana rzecznika w małych sklepach ceny są niższe? Podatku handlowego nie chce mi się już nawet komentować. Najgorzej jak wypowiada się o czymś teoretyk a nie praktyk. Duzi detaliści przerzucą podatek na dostawców - kupcy już od dawna o tym trąbią na każdym spotkaniu negocjacyjnym, tylko zamiast siedzieć za biurkiem i snuć fantazje trzeba porozmawiać z KAMami i szefami sprzedaży - choćby na Kongresie w kuluarach... Podatek nic nie zmieni w cenach półkowych itp. Jedynie dodatkowo zasili państwową kasę. A zapłacą właśnie ci producenci, a nie sieci.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony