REKLAMAMLEKOVITA - Batoniki - Banner Główny (13.07.-22.07)
Stoisko alkoholowe w sklepie spożywczym

Stoisko alkoholowe w sklepie spożywczym (fot. materiały własne)

Zamieszanie wokół zmian regulujących zasady sprzedaży alkoholu w Warszawie potwierdza, jak bardzo decyzje niekompetentnych władz komplikują życie przedsiębiorcom, a nawet zagrażają istnieniu ich biznesów. Choć radni naprawili swój błąd, wielu detalistów nie ma szans na szybkie odzyskanie koncesji. Są i tacy, którzy potracili sklepy.

REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

Od końca lipca 2015 roku do czerwca br. około 90 warszawskich sklepów spożywczych nie dostało zezwolenia na sprzedaż alkoholu. W 41 przypadkach wnioski negatywnie rozpatrzyli urzędnicy, zaś w pozostałych to sami przedsiębiorcy wycofali postępowanie lub zrezygnowali z ubiegania się o koncesję. Powodem zmiana przepisów regulujących sprzedaż trunków: decyzją radnych miasta od lipca 2015 roku wszystkie sklepy z alkoholem musiały być oddalone nie o 50, a o co najmniej 100 m od obiektów chronionych, np. szkół czy kościołów. Rozszerzono też listę takich miejsc m.in. o żłobki, kluby malucha, poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Radni argumentowali, że w ten sposób chcą zrobić porządek z całodobowymi placówkami monopolowymi, głównie budkami z szyldem „Alkohole 24 h”. Szybko okazało się, że nowe zasady biją przede wszystkim w zwykłe placówki oferujące alkohol, a nie w budki, które w razie potrzeby można przesunąć o kilka metrów. Szybko wyszło, że radni uchwalili bubel – już w grudniu 2015 roku okazało się, że z 20 sklepów, które nie odnowiły zezwolenia z uwagi na nowe przepisy, tylko jeden był całodobowy.

Wszystko w rękach wojewody

Po naciskach stołecznych przedsiębiorców, którzy m.in. pikietowali w grudniu pod Pałacem Kultury i Nauki, gdzie odbywają się sesje miejskie, radni zgodzili się spotkać z przedsiębiorcami (zawiązał się tzw. okrągły stół, gdzie obie strony dyskutowały o najlepszym rozwiązaniu) i ostatecznie zdecydowali się poprawić ubiegłoroczny błąd. 2 czerwca br. podjęli uchwałę przywracającą 50-metrową odległość od obiektów chronionych. Z listy takich obiektów skreślono ponadto przedszkola i żłobki. W odrębnej uchwale radni określili ponadto nowe, niższe limity, jeśli chodzi o liczbę placówek mogących handlować alkoholem – w dwumilionowej Warszawie zezwolenia dostanie nie więcej niż 2900 sklepów.

W chwili wysyłania tego wydania „Wiadomości Handlowych” do druku obie uchwały nie były jeszcze prawomocne; zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym może je unieważnić (w części lub w całości) wojewoda. Jak ustaliśmy w urzędzie wojewódzkim, ma on na to czas do 7 lipca.

Właściciele sklepów, z którymi rozmawialiśmy, obawiają się, że wojewoda nie zgodzi się na liberalizację przepisów związanych z handlem trunkami w mieście. – W środowiskach związanych z radnymi PiS mówi się, że wojewoda zamierza uchylić nową uchwałę – mówi nam Piotr Wojciński, właściciel kilku sklepów spożywczych i członek rady nadzorczej Polskiej Grupy Supermarketów, która uczestniczyła w tzw. obradach okrągłego stołu.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony