REKLAMAVitakraft - Baner główny - Poesie (sierpień 2019)
Supermarket sieci Biedronka w Warszawie

Supermarket sieci Biedronka w Warszawie (materiały własne)

Z obserwacji firmy Proxi.cloud, przeprowadzonych na próbie ponad 200 tys. konsumentów, wynika, że młody użytkownik smartfona pojawia się w Lidlu średnio 2,5 razy na kwartał, a w Biedronce – 3,5. Ponad połowa badanych klientów niemieckiej sieci bywa w jej sklepie tylko raz. 27 proc. odbywa trzy lub więcej wizyt, a 19 proc. – dwie. U konkurencji pojedyncze odwiedziny dot. 42 proc. analizowanych osób. 39 proc. jest tam trzy albo więcej razy, a 19 proc. – dwa. Najwięcej młodych ludzi zjawia się w placówkach obu sieci dokładnie w tych samych godzinach, tj. od 15.00 do 16.00 w dni powszednie i od 10.00 do 12.00 w weekendy. Najaktywniejsi są mieszkańcy trzech województw – śląskiego, mazowieckiego i wielkopolskiego.

REKLAMA

– Klient pomiędzy 18. a 34. rokiem życia, który aktywnie korzysta ze smartfona, bywa w Lidlu statystycznie 2,5 razy na kwartał, a w Biedronce – 3,5. Średnia liczba wizyt może wydawać się niewielka. Jednak pamiętajmy o tym, że badanie zostało przeprowadzone wśród młodych ludzi. Osoby w tym wieku często zamawiają gotowe dania do domów i robią zakupy spożywcze w Internecie. Pojedyncze produkty kupują w mniejszych osiedlowych sklepach. Poza śledzeniem okazji zakupowych liczy się dla nich wygoda i oszczędność czasu – tłumaczy Adam Grochowski, analityk z firmy technologicznej Proxi.cloud.

Jak podkreśla Andrzej Wojciechowicz, ekspert z firmy doradczej FMCG Business Consulting, większa liczba wizyt w Biedronce wynika z charakteru i lokalizacji jej placówek. Są to sklepy proximity, często ulokowane na osiedlach. Łatwo można do nich dojść pieszo, a to sprzyja częstszym zakupom. Lidl znajduje się nieopodal skupisk mieszkaniowych, lecz nieco dalej. Konieczny bywa dojazd, a z pewnością nie każdy młody człowiek, objęty badaniem, ma jeszcze swój samochód.

– Warto pamiętać o tym, że badano młodych łowców okazji zakupowych, którzy zazwyczaj wybierają sklepy na podstawie otrzymywanych informacji o promocjach. Minimalnie większa ilość gazetek wydawanych przez Biedronkę mogła przełożyć się na częstsze wizyty w placówkach tej sieci. Konsument był więcej razy powiadamiany o oferowanych przez nią rabatach niż o akcjach promocyjnych Lidla – stwierdza Marcin Lenkiewicz, wiceprezes Grupy Mobilnej Qpony-Blix.

Aż 54 proc. badanych klientów Lidla odwiedza sklep tylko raz na kwartał, 27 proc. – trzy lub więcej, 19 proc. – dwa razy. Z kolei w Biedronce jedna kwartalna wizyta dotyczy 42 proc. konsumentów. Trzy i więcej razy pojawia się 39 proc., a dwa razy – 19 proc. Jak zauważa Adam Grochowski, te wyniki ewidentnie pokazują przewagę portugalskiej sieci. Niemniej w przypadku obu badanych dyskontów przekonanie młodych ludzi do częstszych zakupów mogłoby w krótkim okresie przynieść duże zyski.

– W mojej opinii, zaprezentowane wyniki są odbiciem dwóch porównywalnie skutecznych strategii. Biedronka stwarza klimat sklepu, do którego regularnie się chodzi, jak do tzw. spożywczaka. Lidl, oprócz codziennej oferty, stawia na oryginalne produkty, przełamujące żywieniową rutynę. W placówce niemieckiej sieci prawdopodobnie przeciętny koszyk zakupowy jest droższy. Wybór młodych klientów przeważnie może być podyktowany ceną, a rzadziej – chęcią spróbowania czegoś nowego – wyjaśnia dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.  

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~theo 2 miesiąc temuocena: 100% 

    Amman ma rację. Dodam od siebie, że pisząc artykuł dobrze jest sprawdzić ile jest sklepów jednej i drugiej sieci, a nie ślepo posługiwać się średnią. Warto pamiętać, że biedronek w Polsce jest ponad 4 x więcej niż sklepów lidl. Zakładam, że średnia odnosi się do wszystkich sklepów danej sieci, a nie porównujemy młodych mających zbliżone szanse odwiedzenia sklepów jednej vs drugiej sieci. W takiej sytuacji 3.5 (B) vs 2.5 (L) na kwartał wygląda zupełnie inaczej, a wniosek może być odwrotny do zaprezentowanego w artykule. Garbage in, garbage out. Niestety niektóre konkluzje ekspertów są oparte o błędne dane lub są błędną interpretacją, ewentualnie są na wyrost. Inna kwestia to próba ("klient, który aktywnie korzysta ze smartfona", "badano młodych łowców promocji") w oparciu dane pasywne i geolokalizację tel. Wniosek - z artykułu i komentarzy niestety niewiele wynika

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Amman 1 miesiąc temuocena: 100% 

    Tu chodzi o zwykłą statystykę. Proporcja Biedronek do Lidlów jest miażdżąca ilościowo. Sam, gdybym mógł, to robiłbym zakupy w Lidlu, ale musiałbym się fatygować na tyle daleko, że mi się nie chce. A Biedronki pod nosem mam 4 w promieniu 10 minut spacerem.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony