REKLAMAeFRESH - SELENA nr 3 - Baner Główny (14-21.11.2018)
 źródło: Archiwum Wiadomości Handlowych

źródło: Archiwum Wiadomości Handlowych

Zarząd Jerónimo Martins spodziewa się dalszego wzrostu płac, a także znacznego wzrostu cen energii elektrycznej. Biedronki są przygotowane na dodatkową presję kosztową. Sieć chce nadal uzyskiwać podobne tempo wzrostu sprzedaży, przy utrzymaniu dotychczasowych poziomów marży brutto.

Ana Luísa Virgínia, szefowa biura zarządu Jerónimo Martins, nie oczekuje w najbliższej przyszłości znaczącego zmniejszenia się presji kosztowej – przeciwnie, jej zdaniem będzie ona rosła.

– Uwzględniamy to w naszych planach długoterminowych. Staramy się ją łagodzić, poszukując oszczędności w logistyce, a także zwiększając wydajność. Pewne złagodzenie wiąże się także z inflacją cen żywności. Dotychczas udawało nam się niwelować wzrost kosztów płac w taki sposób, że osiągaliśmy znaczące wzrosty sprzedaży przy zachowaniu „płaskiej” marży. Chcemy ten trend utrzymywać w przyszłości i nie mamy obecnie podstaw, by wątpić, czy jest to do osiągnięcia. Nasz model dyskontowy jest z definicji bardzo efektywny, ale wciąż udaje nam się znajdować sposoby na dalszą poprawę wydajności – wyjaśnia menedżerka.

W kolejnych latach sieć przewiduje podwyżki płac, a także rozszerzanie pakietów bonusów. Także nieunikniony wzrost kosztów energii jest uwzględniany w planach firmy. Inflacji kosztowej będzie towarzyszyć rozszerzanie zakazu handlu w niedziele, w związku z czym kluczowe staje się staranne i uważne zarządzanie kilkoma zmiennymi.

– Jedną z najważniejszych jest marża brutto. W jej przypadku z jednej strony musimy uwzględniać wzrost kosztów, ale z drugiej nie możemy zapominać o utrzymaniu konkurencyjności oferty. Wymaga to takiego zarządzania stałymi promocjami i kampaniami in-out, aby miały one pozytywny wpływ na miks marży i wzrost marży brutto, ale jednocześnie nie zmniejszały naszej konkurencyjności.

– Druga ważna zmienna, na którą musimy stale zwracać uwagę, to rentowność, a trzecia, to nasz stały priorytet, czyli sprzedaż. Musimy utrzymywać stałą równowagę pomiędzy tymi trzema komponentami – przekonuje Ana Luísa Virgínia.

W czwartym kwartale tego roku i w pierwszym kwartale przyszłego roku sieć liczy się z pewnym przyspieszeniem inflacji cen żywności, w związku ze wzrostem kosztów, takich jak paliwo czy energia elektryczna.

– Jak jednak wiadomo, w handlu bardzo ważne jest utrzymanie przewagi konkurencyjnej, dlatego sieci powoli i ostrożnie reagują na wzrost kosztów, starają się nie wyprzedzać innych graczy w procesie regulowania cen. Przy wyższej inflacji oczywiście nieco łatwiej o wzrosty sprzedaży – nie stawiamy na to, ale bierzemy pod uwagę taką możliwość – przyznaje szefowa biura zarządu Jerónimo Martins.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony