REKLAMAMLEKOVITA - DarPro 2020 - Baner Główny (kwiecień 2020)

(mat. prasowe)

W ciągu kilku najbliższych miesięcy większość polskich producentów mebli i sieci handlowych popadnie w gigantyczne kłopoty, a niektóre będą musiały ogłosić upadłość. Oznacza to nie tylko problemy dla gospodarki, w tym spadek PKB o minimum 2 proc., ale również trwałe pozbawienie pracy około 180 000 pracowników, co z ich rodzinami daje blisko pół miliona osób bez stałego utrzymania – to szacowane skutki braku pomocy rządowej dla dużych przedsiębiorstw z branży meblarskiej. W związku ze skalą problemu, Prezesi 5 największych polskich firm oraz firm z branży meblarskiej zrzeszonych i niezrzeszonych w Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Producentów Mebli: Agata S.A., Black Red White, Forte, Meble Wójcik i Grupa Meblowa Szynaka, apelują o radykalne działania.

REKLAMA

Polska branża meblowa w 90 proc. przeznacza swoje produkty na eksport, głównie do Europy Zachodniej z wynikiem blisko 11 mld euro rocznie. Nasz kraj w rankingu eksporterów mebli zajmuje pierwsze miejsce w Europie i drugie na świecie. Obecnie wszystkie marki stoją w obliczu kryzysu, ponieważ sieci handlowe w państwach europejskich zawiesiły swoją działalność, a klienci nie są zainteresowani zakupem mebli. Szacuje się, że sytuacja nie zmieni się przynajmniej do połowy maja. Z racji na zerową sprzedaż, najwięksi producenci i dystrybutorzy zostali zmuszeni do wstrzymania produkcji i ogłoszenia przestoju. Oznacza to pozbawienie branży źródła przychodów, a jedynie wśród dużych przedsiębiorców – zamknięcie eksportu o wartości kilkuset milionów złotych miesięcznie. Branża, która była eksportową wizytówką polskiej gospodarki, praktycznie z dnia na dzień przestanie istnieć.

Kryzys dotyka wielu sektorów polskiej gospodarki. Żadna z firm, niezależnie od jej wielkości, nie jest w stanie z własnych środków finansować kosztów przestoju, w tym wynagrodzenia pracowników. W perspektywie maksymalnie najbliższych tygodni bez rzeczywistej pomocy Państwa większość firm meblowych, w tym duże, będą zmuszone  rozpocząć procedury zwolnień grupowych, a niektóre będą musiały ogłosić upadłość. Oznacza to trwałe pozbawienie pracy około 180 000 pracowników, a co za tym idzie znaczące pogorszenie sytuacji bytowej ich rodzin – łącznie blisko pół miliona osób. Biorąc pod uwagę wszystkie podmioty współpracujące z tym sektorem gospodarki, można mówić nawet o liczbie ponad 1 mln osób, które mogą zostać bez pracy. Przedsiębiorcy obawiają się, czy państwo polskie będzie stać na utrzymanie takiej liczby osób bezrobotnych, jak również na pozbawienie się znaczących wpływów z podatków od dochodów największych przedsiębiorców.

Tarcza antykryzysowa – niewystarczająca dla dużych firm

W związku ze skalą problemu pięć największych polskich firm: Agata S.A., Black Red White, Forte, Meble Wójcik i Grupa Meblowa Szynaka apeluje do instytucji rządowych o podjęcie radykalnych działań koniecznych do utrzymania jednej z najistotniejszych części polskiej gospodarki. W imieniu polskich producentów mebli zrzeszonych i niezrzeszonych w Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Producentów Mebli, a także szeregu firm współpracujących: w tym logistycznych, produkcyjnych i handlowych działających w branży meblarskiej, walczą o utrzymanie miejsc pracy i funkcjonowanie całej branży w obecnym kształcie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Pan Kalafior 3 9 dni temuocena: 75% 

    Niech zdychają,zwisa mi to kalafiorem.

    oceń komentarz
  • ~Alberto 2 9 dni temuocena: 50% 

    Kto pcha meble na Litwe, Łotwe czy Estonie nie odczywa dużego spadku popytu. Może jakieś 20%. Poza tym zima zawsze jest okresem spadku zainteresowania meblami i bywają przestoje. Póki co tiry na litwe wyjeżdżają często a i Litwini sami przyjeżdzają busami do Polski po meble.

    oceń komentarz
  • ~Rx 1 10 dni temuocena: 67% 

    Głupoty piszecie,branża meblarska ma kasy w bród ,..nim gruby schudnie ,to chudy umrze .Tej branży grozi co najwyżej lekkie schudnięcie ,takie dla zdrowia.Swoja droga ,to moglibyście się trochę zastanawiać nad tym ,co wypisujecie ,nie rozsiewać głupiej paniki.....

    oceń komentarz
REKLAMA
do góry strony