REKLAMAPszczółka - Baner Główny - Trufle (18-21.10.2018)

(mat. prasowe)

Grupa Kingfisher, właściciel m.in. sieci marketów budowlanych Castorama, opublikowała wyniki finansowe za I półrocze roku sprawozdawczego 2018/2019, kończące się 31 lipca. Firma notuje wzrost sprzedaży, przy spadku zysków. Castorama uzyskała w Polsce dobre rezultaty, mimo zakazu handlu w niedziele.

REKLAMARTA - Belka w artykułach - wrzesień-październik 2018

Grupa Kingfisher jest w połowie 5-letniego planu transformacji i kontynuuje realizację strategicznych celów. W I połowie roku sprawozdawczego sprzedaż w skali grupy wyniosła 6,08 mld funtów, wobec niespełna 6,01 rok wcześniej, co oznacza wzrost o 1,2 proc. Przy stałych kursach wymiany było to 0,6 proc. W ujęciu LfL przy stałych kursach wymiany spadek sprzedaży wyniósł -1,1 proc.

Zysk ze sprzedaży detalicznej wyniósł 404 mln funtów, wobec 467 mln funtów rok wcześniej – to spadek o -13,5 proc.

– Rynek detaliczny zmienia się głęboko i są to zmiany szybkie. Zareagowaliśmy wcześnie na te zmiany, wdrażają plan transformacji ONE Kingfisher, który skutecznie realizujemy, stając się biznesem nastawionym na klienta, cyfrowym i efektywnym. Jednak transformacja na taką skalę jest trudna i pełna wyzwań, nad którymi pracujemy. Mamy jeszcze wiele do zrobienia, by poprawić wyniki we Francji i wyeliminować źródła słabej wydajności w całym biznesie. Wyniki finansowe pierwszego półrocza były bardzo dobre w Polsce i Wielkiej Brytanii, ale wciąż niezadowalające we Francji – powiedziała Véronique Laury, CEO spółki Kingfisher.

W Polsce sprzedaż wyniosła w tym okresie równowartość 726 mln funtów, wobec 694 mln rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 4,6 proc. i 2,8 proc. przy stałych kursach wymiany walut. W Ujęciu LfL sprzedaż wzrosła o 1,5 proc.

Zyski z działalności detalicznej w Polsce wyniosły 88 mln funtów, rok wcześniej były to 84 mln. To wzrost o 3,7 proc. (1,9 proc. przy stałych kursach wymiany).

Sprzedaż i zyski w Polsce rosły mimo wprowadzenia zakazu handlu w niedziele. Na zysk wpływ miał także znaczący wzrost kosztów pracy – podkreśla zarząd spółki.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 22

  • 17
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 3
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (16)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~rzeszow 16 2 dni temu

    Powiedzmy szczerze o pracy w Casto i zarobkach: praca za grosze (soboty, niedziele, drugie zmiany do 21), mało współpracowników na działach - ciągła gonitwa, stres z obsługą ciągle narzekających klientów którzy oczekują że ktoś im wytłumaczy co i jak mają zrobić od A do Z. Ciągłe mamienie ludzi premią turbo która niby powinna być ale zawsze znajdzie się jakiś współczynnik obniżający tak że z 1tyś które powinieneś dostać dostajesz 50 zł brutto. Chyba lepiej pracować w ochroni i spacerować po sklepie za 2,4 tyś.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Cocolino 15 4 dni temu

    W którym sklepie po 10 latach jest 3000 netto? :-D

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Uć 14 8 dni temuocena: 100% 

    Casto... Jakie szkalowanie... Opinie sieć miała dobrą za czasów Clouda bez super KF... zapraszam na PSa zetknij sie z klientami, lekką i przyjemna pracą (za 2 k pensji) popracuj roczek i powiedz czy fajnie:) tylko nie ściemniać jak na górze:) Zapraszam i pozdrawiam.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Zmieniam prace 13 8 dni temuocena: 100% 

    Tutaj kłamiesz drogi Casto 3000 po 10 latach

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Casto 12 9 dni temuocena: 0% 

    Drodzy Koledzy nie wiem dlaczego macie takie złe opinie o Naszej Organizacji, przecież nowy pracownik na start dostaje prawie 2 tys netto, a pracownik ze stażem 10 lat i więcej otrzymuje 3 tys zł i więcej. Jest to stawka dostosowana do realiów w Polsce i nie uważamy, że są to złe płace w Polsce. Praca nie jest ciężka i zbyt wymagająca. Płacimy więcej niż konkurencja więc proszę o rozwagę odnośnie pisania i takowych opinie i szkalowania dobrej opinii sieci Castorama.

    oceń komentarz
  • ~Łódź 11 11 dni temuocena: 100% 

    Dyrektor Woszczyk to daje nawet 50zł brutto podwyżki i jeszcze mówi, że będzie cię obserwować.

    oceń komentarz
  • ~Cj 10 11 dni temuocena: 100% 

    Potwierdzam u mnie na dziale tez brakuje już prawie połowy załogi .Ci co.podpier... dostają podwyżki a my starzy pracownicy mamy prawie tyle co nowi.Podwyżki 200zl rocznie to jakaś kpina oraz brak turbo premii (kosztu sklepu tak BTW co.mnie interesują ich koszty wzgledem naszej premi ) .

    oceń komentarz
  • ~Gohan 9 17 dni temuocena: 100% 

    I jeszcze jedno droga zasrana cenralo ze stolicy Polski... od tekstu "razem damy rade" już nam się rzygać chce. Patrzycie na słupki, ok. Na razie robimy to co musimy i balonik się pompuje, ale niedługo pęknie jak stąd wszyscy zaczniemy spieprzać. Na razie wszyscy się śmiejemy z tekstu Ferdka Kiepskiego "pałka się przegła", bo błędów stylistycznych tu sporo, ale każdy wie o co chodzi... i ta pałka się w końcu przegnie... już niedługo, to ostatni rok, czekamy na kwietniowe podwyżki, jeśli to nie będzie dawka z pier*olnięciem to uciekamy tuż przed sezonem! Zbiorowe zwolnienia, ależ to piękne, zwłaszcza ze strony pracowników:-)

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Gohan 8 17 dni temuocena: 100% 

    Turbopremia to premia procentowa za obroty w danych miesiącach wzgledem poprzedniego roku. Niestety jeśli obroty są większe na przykład oo 20% i powinniśmy dostać po 1800zł brutto za 3 miesiące zapieprzania czyli 600 btutto na miesiac, a jakies 430zł za miesiąc to liczą nam marżę, koszty sklepu, przebudowy, wodę którą klieci w kiblach spuscili, prąd i inne ciulstwa to dostajemy ze 20-30% z tego, a prawda jest taka że gówno nas obchodzi co sklep inwesstuje w siebie, w swoje koszty i swój wygląd bo to odbywa się naszym kosztem. Czemu mamy z naszej wypłaty płacić za widzimisie regionalnego pajaca, pajaca sklepowego lub pajaców z centrali? Czemu nie utrzymują stałej ekipy? 3-3,5tys na łapę i możemy pracować, każdy cos odłoży, utrzyma rodzinę... Nie jestem chciwy, nie mówię o 4-5tys. ale za tą pracę, za to zapieprzanie, dźwiganie coś nam się należy. Jeszcze gdyby klieci byli ok, ale kto robi w handlu wie, że 90% nie mówi nawet dzień dobry, nie odkłada towaru na miejsce i ciągle pretensje.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Mucha 7 17 dni temuocena: 0% 

    O co chodzi z tą turbopremią? To jakaś extrakasa?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jolka 6 21 dni temuocena: 100% 

    I u nas to samo na dziale było nas około 40 teraz nas jest o połowę mniej, urlopu ,dni wolne z grafika,jakieś L4 i trzy kasy otwarte..ani zejść do toalety, ani pójść na przerwę dopiero jak przyjdzie druga zmiana... pracujemy za trzy lub cztery osoby podwyżek nie ma a jak są to dla wiadomo kogo..do tego okazuje się że osoby nowozatrudnione moja wyższą stawkę niż osoby pracujące 15 lat to jakaś masakra.... można by było pisać cały dzień ale czasu brak... poprostu żenada

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jj 5 22 dni temuocena: 100% 

    Takie wspaniałe wyniki a pracownika mają gdzieś. Pracuje w tej firmie już 15 lat i jest coraz gorzej. Nie pamiętam tak złego okresu dla nas jak w tym roku. Podwyżek żadnych, nikt się nie chce zatrudniać a jak już to przypadkiem zrobi to zaraz ucieka bo widzi co się dzieje. Doświadczeni pracownicy też spierniczają bo tu już żadnych perspektyw nie ma. Podwyżek brak, premia turbo to porażka bo mogą ją sobie interpretować jak chcą. Ja regulaminu tej premii nigdy na oczy nawet nie widziałem. Warunki pracy coraz gorsze. Jak masz zapierniczać za 3 za te same pieniądze to się odechciewa wszystkiego. Kiedyś na dziale mieliśmy zgraną paczkę i każdy się wspierał. Teraz narasta w nas frustracja i powoli zaczyna się grupa kruszyć. Na sklepie co chwila ktoś się zwalnia ale góra ma to gdzieś. Dla nich się liczą "słupki". Ludzie już nie zwalniają się pojedynczo ale zaczynają chodzić do dyrektora grupami. Jeszcze moment a nie będzie komu pracować.

    oceń komentarz
  • ~Gohan 4 23 dni temuocena: 97% 

    będzie to samo co z praktikerem, pracuję w casto 5 lat, na początku było nas 19 na dziale, teraz jest 12, obroty dwa a nawet dwa i pół razy większe niż na początku. Zamiast obsługiwać klientów to ciągle robimy durne przebudowy, na przykład zmienianie ciemnoszarych płyt na ekspozycjach na jasnoszare bo regionalny pajac nie miał co wymyślić. Roboty coraz więcej a pensje stoją w miejscu, podwyzki na poziomie 150-300zł rocznie to jakieś kpiny. Ciągle robią nas w ciula z turbopremią, za trzy miesiące pracy albo nie dostaje się nic albo jakies ochłapy w wysokości 300zł ZA TRZY MIESIĄCE ZAPIEPRZANIA! Gnoje na wyzszych stanowiskach trzymają sie pracy bo kilkukrotnie wiecej zarabiają i udają ze jest ok! Autko sluzbowe, 20tys brutto, połazi po sklepie, pokaże palcem co trzeba zrobić i tyle. Ja też juz szukam pracy, zresztą jak połowa starej ekipy. Castorama umrze śmiercią naturalną jak praktiker. Jeśli nie zrozumią że to MY PRACOWNICY tworzymy tą firmę a nie dyrektorzy i pajace z centrali.

    oceń komentarz
  • ~Księgowa 3 23 dni temuocena: 100% 

    Katastrofa. Ludzi traktuje się niepoważnie. Czujemy się jak roboty. A w nagrodę co? ZWOLNIENIA GRUPOWE KSIĘGOWYCH. Już dawno przestało się traktować doświadczonych pracowników z szacunkiem

    oceń komentarz
  • ~Kontur 2 24 dni temuocena: 86% 

    100 procent zobaczymy w przyszłym roku bo doświadczonych ludzi jest już bardzo mało i cały czas odchodzą a nikt na to nie reaguje

    oceń komentarz
  • ~pracownik 1 24 dni temuocena: 92% 

    Szkoda tylko, że doświadczeni pracownicy odchodzą z powodu braku podwyżek. Dodajmy jeszcze jeden problem , czyli braki osobowe na działach i praca za 2 lub 3 , ale spokojnie to już za rok będzie widać w wynikach. Wystarczy tylko lekkie pogorszenie koniunktury i będzie nie spadek a załamanie wyników.

    oceń komentarz
do góry strony