REKLAMAATLANTA POLAND (BAKAL - Konkurs) - Baner Główny  (czerwiec 2018)
Dave Lewis, prezes Tesco

Dave Lewis, prezes Tesco (fot. mat. prasowe Tesco UK)

Prezes Tesco Dave Lewis apeluje do brytyjskiego rządu o obniżenie podatków od nieruchomości handlowych. Ostrzega, że pracę w handlu stracą setki tysięcy osób, jeśli ministrowie nie zaczną działać. Menedżer domaga się też wprowadzenia „wyrównawczych” podatków dla detalistów sprzedających online.

REKLAMABIG InfoMonitor_belka w artykułach

Podczas konferencji Brytyjskiej Izby Handlu w Londynie szef Tesco ostrzegł władze, że zbyt wysokie podatki od nieruchomości handlowych zagrażają całej branży. Zbyt wysokie koszty prowadzenia biznesu w detalu stacjonarnym skutkowały jego zdaniem tym, że tylko w okresie od marca do września upadało wiele firm i zamykały się liczne sklepy, na skutek czego pracę w handlu straciło 61 tys. osób, po czym przyszedł „katastrofalny listopad, a po nim najgorszy okres świąteczny od dekady”. Lewis wylicza, że w całym ubiegłym roku w brytyjskim detalu ubyło 150 tys. miejsc pracy, a prognozy na lata 2017-2022 mówią o 380 tysiącach.

Menedżer oskarżył władze brytyjskie o faworyzowanie innych branż, takich jak motoryzacyjna czy stalowa. Jest zdania, że w przypadku handlu detalicznego wysokość podatków od nieruchomości nie pozostaje w rozsądnej relacji do rentowności biznesu. Jak tłumaczył, wysokie podatki od nieruchomości oznaczają, że de facto państwo wyżej podatkuje inwestycje niż zyski, zmniejszając w ten sposób zarówno szanse wzrostu, jak i konkurencyjność firm.

Dave Lewis domagał się ponadto „wyrównania warunków gry” handlu detalicznego z e-commerce. Przekonywał, że detaliści online nie muszą utrzymywać sieci placówek stacjonarnych i zyskują tym niesprawiedliwą przewagę – tym większą, im wyższe są podatki od nieruchomości. Apelował do rządu, by wprowadził jakąś formę „wyrównawczego” podatku dla firm z sektora e-commerce i podał przykład notującego gigantyczną sprzedaż Amazona, który płaci o wiele mniejsze rachunki z tytułu podatków od nieruchomości niż wiele najbardziej znanych, prestiżowych marek brytyjskich, choć generują one nieporównanie niższe przychody.

Przypomnijmy, że podobny w tonie apel szef Tesco wystosował już w październiku 2018 r., wzywając ministra finansów Philipa Hammonda do wprowadzenia specjalnego podatku obrotowego – „Amazon tax” – pobieranego w wysokości 2 proc. wartości towarów sprzedanych online. Przekonywał wtedy, że e-commerce wywiera „śmiertelną presję” na detal stacjonarny i jeśli rząd brytyjski nie wprowadzi specjalnego podatku od sprzedaży online, poważne problemy będzie mieć cała branża. Szczególnie sieci z ofertą z nieco wyższej półki znajdą się pod ścianą.

Źródło: Tesco

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Ex Tesco PL/UK 2 2 miesiące temu

    Głos Tesco wpisuje się w chór przeciwników Ubera. Okazuje się, że zapaści w Tesco nie da się uniknąć bez pomocy rządowych regulacji. Tesco gotowe jest nawet opodatkować swój kanał internetowy, aby tylko wyhamować innych konkurentów. Tesco nie straci na tym, gdyż ma największy udział w handlu internetowym food w wlk Brytanii, więc nawet płacąc dodatkowe podatki, będzie powiększać przewagę. Nie ulega wątpliwości, ze robotyka, handel w sieci kiedyś będą opodatkowane. Alternatywa są miliony włóczących się ludzi po ulicach, bez pracy ale z pensja socjalną i dostępem do wszystkiego przez 5 czy xG. Żenujące jest, ze Tesco stanęło przed ścianą żądając takich uregulowań dzisiaj. A Lidl otrzymał kolejny kredyt na rozwój , tym razem w Rumunii. Warto krytycznie spojrzeć na Tesco, klienci nie odwiedzają Tesco nie dlatego, ze nie wiedzą, gdzie są te sklepy. Tesco dzisiaj i tu i w Polsce to porażający widok , do czego może doprowadzić tzw kultura menadżerska pozbawiona kontroli zewnętrznej .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ex Tesco PL/UK 1 2 miesiące temuocena: 100% 

    Głos Tesco wpisuje się w chór przeciwników Ubera. Okazuje się, że zapaści w Tesco nie da się uniknąć bez pomocy rządowych regulacji. Tesco gotowe jest nawet opodatkować swój kanał internetowy, aby tylko wyhamować innych konkurentów. Tesco nie straci na tym, gdyż ma największy udział w handlu internetowym food w wlk Brytanii, więc nawet płacąc dodatkowe podatki, będzie powiększać przewagę. Nie ulega wątpliwości, ze robotyka, handel w sieci kiedyś będą opodatkowane. Alternatywa są miliony włóczących się ludzi po ulicach, bez pracy ale z pensja socjalną i dostępem do wszystkiego przez 5 czy xG. Żenujące jest, ze Tesco stanęło przed ścianą żądając takich uregulowań dzisiaj. A Lidl otrzymał kolejny kredyt na rozwój , tym razem w Rumunii. Warto krytycznie spojrzeć na Tesco, klienci nie odwiedzają Tesco nie dlatego, ze nie wiedzą, gdzie są te sklepy. Tesco dzisiaj i tu i w Polsce to porażający widok , do czego może doprowadzić tzw kultura menadżerska pozbawiona kontroli zewnętrznej .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony