REKLAMANaturio - baner główny - lipiec 2019
Kamera cofania i czujniki parkowania  bardzo ułatwiają kierowcy życie

Kamera cofania i czujniki parkowania bardzo ułatwiają kierowcy życie

Marka Chevrolet jest w naszej redakcji dość popularna – jeden z redaktorów użytkuje Orlando, ja zaś od dwóch lat jeżdżę Captivą. Dlatego z dużą ciekawością wsiadałem do jej młodszego brata, którym jest Trax. Ta bliźniacza z Oplem Mokką konstrukcja ma atuty, spośród których najmocniejsze to nowoczesny silnik i pasujące do polskich dróg zawieszenie. Zauważyłem też mankamenty.
REKLAMAKongres Alkohole i Napoje - Belka w artykułach (lipiec 2019)

Do dyspozycji mieliśmy topową wersję nowego Chevroleta – LTZ – z turbodoładowanym silnikiem o pojemności 1364 cm³ i mocy 140 KM. Pozwala on rozpędzić tego ważącego niespełna półtorej tony crossovera od 0 do 100 km/h w 9,8 s. Prędkość maksymalna wynosi 194 km/h. Motor może się podobać – ciągnie już od najniższych obrotów, nie ma turbo dziury, jest wystarczająco dynamiczny – brak problemów z bezpiecznym wyprzedzaniem nawet kolumny tirów. A jak ze spalaniem? General Motors (GM) podaje, że apetyt na paliwo w cyklu mieszanym wynosi rewelacyjne 6,4 l etyliny 95 na setkę, jednak w naszym teście Trax potrzebował jej o litr więcej. To dobry wynik. Cięższa o 400 kg Captiva (z silnikiem o poj. 2.4 l) tego nie potrafi – na tej samej trasie (ponad 300 kilometrów) „wypiła” 10,1 l/100 km.

Bezpieczny w standardzie

Mocno zarysowane linie nadwozia nowego Chevroleta tworzą atletyczną i wyrazistą sylwetkę. Wyprofilowana przednia szyba, masywny przód i srebrne, 18­‑calowe alufelgi dodają mu nieco sportowego charakteru. Manualna, sześciostopniowa skrzynia biegów, z szóstką jako typowym nadbiegiem, pracuje płynnie i bez szarpnięć. Trax z ręczną przekładnią posiada w standardzie system start/stop przydatny w miejskich korkach (można go dezaktywować). Dobry, na szczęście nie nadmiernie wspomagany układ kierowniczy oraz niezbyt miękkie, zawieszenie sprawiają, że prowadzenie tego małego SUV­‑a jest przyjemnym doświadczeniem. Tym bardziej że samochód wyposażono w wiele systemów zwiększających bezpieczeństwo. System stabilizacji toru jazdy StabilTrak wspomaga kierowcę, uruchamiając w odpowiedniej chwili kontrolę trakcji, aby utrzymać pojazd na wyznaczonym kursie. W bogatszych wersjach samochody wyposażone są również w – znany z Captivy – układ kontroli zjazdu ze wzniesień. W razie konieczności ostrego hamowania (a hamulce w Traksie są lepsze niż w Captivie), system ABS uruchamia się z optymalną siłą. Dodatkowo bezpieczeństwo poprawia 6 poduszek powietrznych, system chroniący nogi kierowcy w przypadku kolizji oraz oczywiście napęd na cztery koła – tylna oś załącza się, gdy przód traci przyczepność. Działa, sprawdziłem.

Przyjaciel twojego smartfona

Nasz Trax miał również intuicyjnie skonfigurowany system MyLink, pozwalający na podłączenie smartfona. Dzięki temu cała zawartość telefonu błyskawicznie pojawia się na siedmiocalowym, kolorowym, dotykowym wyświetlaczu. Kierowca czy pasażerowie mają więc do dyspozycji ulubione pliki muzyczne, zdjęcia, a nawet filmy. Oprócz portu USB, system MyLink wyposażony jest również w łącze Bluetooth, dzięki któremu, prowadzący auto może bezpiecznie rozmawiać przez telefon. Po wybraniu wstecznego biegu na ekranie wyświetla się obraz z kamery cofania, która w połączeniu z zamontowanymi w tylnym zderzaku czujnikami, zdecydowanie ułatwia poruszanie się po miejskiej dżungli i parkowanie nawet w najciaśniejszych miejscach. Dzięki temu wyjątkowo mała tylna szyba, do której początkowo trudno się przyzwyczaić, nie przeszkadza.

Plastiki do poprawki

Przy swoich 4 metrach i 25 centymetrach niewielki Trax jest wręcz stworzony do ruchu miejskiego. Jego wnętrze okazuje się przy tym dość przestronne – nawet po niemal maksymalnym odsunięciu przedniego fotela, z tyłu zostaje wystarczająco dużo miejsca. Gorzej z szerokością nadwozia – na tylnej kanapie zmieszczą się swobodnie jedynie dwaj dorośli pasażerowie.

Plus za wygodne i dobrze wyprofilowane fotele. Pod tym względem crossover Chevroleta bije swojego większego brata, który oferuje co prawda dużo obszerniejsze siedzenia, ale w zasadzie nie trzymają one ciała kierowcy na zakrętach. Kolejnym atutem Traksa jest poręczna i doskonale leżąca w dłoniach kierownica – ta z Captivy przypomina rozmiarami koło okrętowe i jest przy tym nieprzyjemnie wąska.

Znalazłem jednak pola, na których to Captiva góruje. Chodzi o jakość plastików we wnętrzu. Te z Traksa są twarde, brzydkie i podatne na zarysowania. Jest co poprawiać przy okazji najbliższego face liftingu.

Z bogatym wnętrzem

Foremny bagażnik ma pojemność 356 litrów, co jest średnim wynikiem w tej klasie. Tylna kanapa składa się w proporcjach 60:40. Dodatkowo, analogicznie jak w Captivie, można również złożyć fotel pasażera, co wydatnie powiększa przestrzeń ładunkową. Chevrolet Trax zapewnia łącznie aż 8 różnych konfiguracji miejsc pasażerskich. Tutaj jednak przegrywa z większym bratem, który jest w stanie przewieźć w komfortowych warunkach nawet 7 dorosłych osób.
W Captivie mamy klasyczne zegary, zaś Trax oferuje dość duży obrotomierz oraz ekran ciekłokrystaliczny, na którym na stałe wyświetlana jest aktualna prędkość i poziom paliwa. Opcjonalnie możemy tam ustawić również godzinę, kierunek, w którym się poruszamy oraz zasięg. Nie udało mi się nakłonić komputera do pokazania temperatury cieczy chłodzącej – a tę informację uważam za niezbędną dla kierowcy.

Pozostaje liczyć na upusty

Pora na cenę. Chevrolet znany był do tej pory z wyjątkowo korzystnej relacji jakości do ceny. W przypadku Traksa byłoby podobnie, gdyby wersja, którą testowaliśmy kosztowała tyle co podstawowa z napędem na jedną oś i 115­‑konnym benzynowym silnikiem starszej generacji o poj. 1.6 l – czyli 59 990 zł brutto. Tymczasem wersja LTZ oznacza wydatek minimum 86 990 zł. Za te pieniądze można już mieć o wiele większą Captivę, albo… dwie Dacie Duster. Cała nadzieja w tym, że GM – który właśnie zdecydował o wycofaniu Chevroleta z Europy – wciąż oferował będzie bardzo atrakcyjne upusty dla grup zawodowych, za lojalność i dla firm.

81_WH131







Grzegorz Szafraniec

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (131) Styczeń 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony