REKLAMAPRIM (KABANOS) - GRILL - Baner Główny (29.04-30.06.2020)

(fot. Pixabay)

Krótki, bo tylko dwutygodniowy okres zamknięcia sklepów w marcu wystarczył, aby sprzedaż spadła w praktycznie wszystkich branżach – chwilowo poza żywnością i farmacją (za GUS). Na tle innych branż sektor RTV/AGD doświadczył umiarkowanego, bo 16,7% spadku r/r (ceny stałe za GUS). Czy to dobry prognostyk, zapowiedź odbicia? Nie, jest to raczej potwierdzenie przeniesienia w czasie ewidentnego spadku sprzedaży i wiążących się z tym nieuchronnie problemów z płynnością, nawet tych firm, które skorzystały na krótkotrwałym boomie zakupów online.

Elektronika i AGD to towary mocno wystandaryzowane, porównywalne, dobrze opisane i z mnóstwem opinii i testów. Naturalne jest więc, iż następnym krokiem po szukaniu i porównywaniu ich w sieci jest także ich zakup online. Najwięksi gracze w ich dystrybucji detalicznej uruchomili swoje platformy online już dawno, rozwinęły się też platformy sprzedaży wyłącznie internetowej. Wspierają je także rozbudowane call-center, co jest niebagatelne w etapie finalizowania zamówienia (telefonicznie, czat, mailowo) – ich szybkość reakcji, potwierdzanie szczegółów logistycznych i wsparcie pomagają zagospodarować klientów nie czujących się pewnie w zakupach przez internet. Duzi dystrybutorzy RTV/AGD swoimi rozsądnymi działaniami w czasie ograniczeń, usprawnieniami w dystrybucji wsparli dodatkowo sprzedaż przez internet. Temu służyło zwożenie z zamkniętych sklepów towaru do centralnych magazynów, skąd łatwiej można go było ekspediować, zmniejszając przy tym zapasy i odzyskując tak potrzebną aktualnie gotówkę. To wszystko może tłumaczyć mniejszą skalę (mimo wszystko) spadku sprzedaży RTV/AGD, ale…

Nie wszyscy zapłacili za sprzedany towar – i już nie zapłacą

Bieżąca sytuacja pandemii przełożyła w czasie zwyczajowe „sprawdzam”, jakie w handlu RTV/AGD następowało po I kwartale. To wtedy dostawcy widzieli, którzy dystrybutorzy i jak im płacili po szczycie sprzedaży w końcu roku. Zamiast tego aktualnie wszyscy skupili się na podtrzymaniu sprzedaży detalicznej. Tymczasem jest co sprawdzać: obieg należności w sektorze AGD według Programu Analiz Branżowych Euler Hermes spowolnił – już od dwóch lat jest wydłużony o przeszło tydzień – mówi Tomasz Starus, członek Zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

W ostatnich kwartałach, od drugiej połowy 2019 roku przełożyło się to na wzrost strat, czyli wartość znacznie przeterminowanych należności. Także elektronika użytkowa dawała sygnały do obaw o należności – jeszcze przed obecnym kryzysem, bo w lutym (a więc po świątecznym szczycie sprzedaży) wydłużył się o 5 dni średni termin regulowania zobowiązań za sprzęt RTV. Zazwyczaj za opóźnieniami czy stratami stały sklepy internetowe – nie tylko szybko powstające i rozwijające się, ale także w podobnym tempie znikające. Nie mające przy tym praktycznie żadnego majątku na pokrycie zobowiązań wobec dostawców. I w tej sytuacji nadszedł impuls do sprzedaży właśnie online.

Poleć innym

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Wq najemca 1 6 dni temu

    Czy galeria ma prawo żądać od najemcy podania marży handlowej i kosztów pracowniczych, opłat za ZUS, media, telefon, internet w celu weryfikacji kosztów i przyznania ewentualnej obniżki czynszu? Chcą podliczyć? Jakim prawem? Jest na to jakiś paragraf?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony