REKLAMAATLANTA POLAND (BAKAL SOFT) - Baner Główny - 31.01 - 29.02.2020

Czujemy się ofiarami przestępstwa, wykorzystano nas do tego, aby wyłudzić potężny kredyt – skarżyli się w Sejmie rolnicy ze spółdzielni mleczarskiej Bielmlek. Jej szefem jest były wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk. Opozycja zaproponowała, aby sprawą zajęło się Centralne Biuro Antykorupcyjne.

REKLAMAPREMIUM ROSA - Belka w artykułach - 19.02. - 04.03

(fot. topagrar.pl)

O sytuacji w spółdzielni Bielmlek posłowie usłyszeli bezpośrednio od członków spółdzielni, którzy przyjechali na posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa.

– Trwamy w zawieszeniu, bo w październiku 2019 r. wierzyciele złożyli wniosek o upadłość spółdzielni, z tego co wiemy spółdzielnia złożyła wniosek o restrukturyzację. Czekamy na decyzję sądu i nie wiemy czy czeka nas upadłość czy restrukturyzacja – tłumaczyła posłom Monika Łęczycka, rolnik, członek spółdzielni Bielmlek.
 
Prezesem spółdzielni w Bielmlek jest były wiceminister rolnictwa i senator PiS Tadeusz Romańczuk. Podczas, gdy pełnił funkcję ministerialną, spółdzielnią kierowała m.in. jego córka oraz Karol Tylenda były wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych, odpowiedzialny za aukcje koni arabskich w Janowie Podlaskim.

Dla rolników najbardziej krzywdzącą kwestią był fakt, że bez konsultacji z nimi w czerwcu 2018 r., czyli tuż przed tym jak prezes Tadeusz Romańczuk objął funkcję wiceministra, Rada Nadzorcza udzieliła zgody Zarządowi na zaciąganie kredytów do 150 mln. zł. Rolnicy skarżyli się, że podniesiono im także bez ich wiedzy kwotę udziałów z 50 do 100 tys. zł. Zwiększając w ten sposób majątek własny spółdzielni do 93 mln. zł. i umożliwiając zaciąganie większych kredytów. O fakcie tym dowiedzieli się przypadkiem, gdyż Rada Nadzorcza nie chciała udostępniać rolnikom żadnych dokumentów.

– Pierwszy raz statut zobaczyliśmy, gdy otrzymaliśmy go od prawnik współpracującego z Podlaską Izbą Rolną. To było ogromne zdziwienie, gdy zobaczyliśmy wtedy kwotę udziałów w wysokości 100 tys. zł. - mówiła Łęczycka.

Rolnicy mają też problem ze zwołaniem walnego zgromadzenia. W ustawie jest zapisane, że powinno się ono odbyć na wniosek 10 proc. członków spółdzielni. Tymczasem w statucie Bielmleku zapisano, że na wniosek 1/5 rolników.

– Cztery miesiące trwało uzasadnienie tego, że ilość podpisów zebrana w pierwszej kolejności jest zbyt mała, ale zwołać walne głosem spółdzielców – mówiła Łęczycka.

Rolnicy z upadającej spółdzielni obawiają się, że teraz do tej właśnie kwoty będą odpowiadać za długi spółdzielni. - Czujemy się ofiarami przestępstwa. Wykorzystano nas rolników do tego aby wyłudzić potężny kredyt. Jesteśmy traktowani jak ci, którzy są od dojenia krów i nie mają się wtrącać - powiedziała Łęczycka.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMAPPH 2020 - PROMOCJA - Half Page (13-28.02.2020)
do góry strony