REKLAMAMLEKOVITA - Święta Masło - Baner Główny (03-07.12.2019)
Od początku roku obowiązuje akcyza na niepocięte liście tytoniu. Rząd opodatkował susz tytoniowy, by łatwo dostępny surowiec nie służył już szarej strefie do produkcji papierosów.
REKLAMAIteCom -  Przepisomat (Święta) - Belka w artykułach (01-10.12.2019)

Do końca zeszłego roku było tak, że liść tytoniu stawał się towarem akcyzowym dopiero, gdy został pocięty. W całości nie podlegał akcyzie i mógł być sprzedawany w sklepie, jak każdy inny produkt. Korzystali z tego palacze, kupując tańsze od papierosów liście tytoniowe, z których robili domowym sposobem papierosy. Nie to było jednak główną przyczyną wprowadzenia przez rząd akcyzy na susz tytoniowy. Łatwość obrotu liśćmi tytoniowymi doprowadziła do powstania szarej strefy w postaci tysięcy wytwórców papierosów i tytoniu do palenia przeznaczonych na sprzedaż. Jak grzyby po deszczu wyrastały sklepy specjalizujące się w sprzedaży liści tytoniowych, a obok nich jedno­‑ lub kilkuosobowe „przedsiębiorstwa” przetwarzające susz tytoniowy metodą chałupniczą. Przy czym nie chodzi tu o nielegalne fabryki papierosów z maszynami za kilka milionów złotych, tylko o ludzi, którzy np. z pomocą niszczarki do papieru albo maszyny do produkcji makaronu rozdrabniali susz, wypełniając nim gilzy (bibułki do robienia skrętów) lub woreczki i sprzedawali.

O tym, że problem tysięcy nielegalnych przetwórców tytoniu dorównał w swojej szkodliwości przemytowi, świadczą liczby. W Polsce legalna opodatkowana sprzedaż tytoniu do palenia wynosi blisko 200 ton miesięcznie. Tymczasem w ciągu miesiąca sprzedaje się u nas miliard gilz, do wypełnienia których potrzebne jest około 1000 ton tytoniu, co oznacza, że 800 ton pochodzi z nielegalnego źródła. Przedstawiciele branży szacują, że szara strefa oparta na liściu tytoniowym stanowi ponad 20 proc. całego rynku. – Sytuacja jest kuriozalna: sprzedaje się coraz mniej tytoniu do palenia, a jednocześnie rośnie sprzedaż gilz – mówi Jerzy Czernek, właściciel firmy Orion, producenta wyrobów tytoniowych. Przez wiele lat wiodącym produktem Oriona był tytoń do palenia, papierosy miały drugorzędne znaczenie. Teraz, gdy rynek zalewa nielegalny tytoń, te proporcje powoli się odwracają. Właściciel musiał zwolnić cześć załogi i ratować się eksportem.

Zagrożone sklepy specjalistyczne

Nie lepiej wygląda sytuacja sklepów specjalistycznych z wyrobami tytoniowymi. Zwłaszcza tych, które działają w mniejszych miastach w pobliżu bazarów, gdzie kwitnie handel nielegalnym tytoniem. – Właściciel sklepu, z którym współpracowaliśmy, poprosił o interwencję urząd celny. W odpowiedzi usłyszał, że celnicy nic nie zrobią, bo „nie chcą mieć pociętych opon i potłuczonych lusterek”. Nie pozostało mu nic innego, jak zamknąć sklep. Obławy, jeśli już do nich dochodzi, kończą się najwyżej mandatami, które są na poziomie dziennego utargu – mówi Jerzy Czernek.

Zgodnie z nowymi zapisami ustawy akcyzowej od 1 stycznia 2013 roku sprzedaż liści tytoniowych (suszu tytoniowego) jest opodatkowana akcyzą w wysokości 218,40 zł za kilogram. Liście tytoniowe muszą być oferowane w opakowaniu i mieć naklejony znak akcyzy. Sprzedaż suszu bez akcyzy jest możliwa jedynie do podmiotów funkcjonujących w regulowanym łańcuchu dostaw tytoniu (składów podatkowych i podmiotów pośredniczących). Sprzedaż na rynku detalicznym i hurtowym do innych, niż wymienione wyżej, podmiotów jest dozwolona tylko w opakowaniu oznaczonym banderolą. Właściciel sklepu, który będzie sprzedawał liście tytoniu luzem bez banderoli, musi liczyć się z tym, że służby celne nałożą stawkę akcyzy w wysokości 436,80 zł za każdy kilogram.

Czy nowe przepisy zlikwidują problem?

– Nie możemy obecnie założyć, że wprowadzenie zapisów ustawy i sankcji wynikających z ich nieprzestrzegania definitywnie wyeliminują problem szarej strefy, ale mamy nadzieję, że wpłyną one na jej ograniczenie. Musimy jednak pamiętać, że problemami rynku wyrobów tytoniowych są: przemyt, nielegalna produkcja, a także brak regulacji prawnych ograniczających obrót maszynami do produkcji wyrobów tytoniowych. Urządzenia takie są konfiskowane przez skarb państwa po zamknięciu nielegalnych wytwórni i odsprzedawane na licytacjach – praktycznie więc każdy może taką maszynę kupić. Niestety szara strefa wciąż się rozwija, uderza ona w działalność legalnych producentów, handlowców i obniża wpływy do budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego i VAT od wyrobów tytoniowych – mówi Grażyna Sokołowska, dyrektor ds. korporacyjnych i prawnych Imperial Tobacco Polska.

W podobnym tonie wypowiada się właściciel Oriona. – Liczymy, że nowe przepisy pozwolą zapanować nad rynkiem. Ta ustawa powinna skłonić urzędy celne do działania. Jeśli tak się nie stanie, przepisy nic nie dadzą. Mamy nadzieję, że zaniechania rządu, które miały miejsce przez ostatnie dwa lata, nie wynikały ze złej woli, tylko z błędów i zostaną naprawione – dodaje Jerzy Czernek.

Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (122) Luty 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Kazimierz 3 ponad rok temu

    Dzisiaj jest 28 01 2015r.a pan Zatylny nadal handluje i robi interes złoty!!!! na tytoniu.Lepszy od narkotyków czy dopalaczy.Bo JAWNIE a palących tytoń niestety jest o wiele więcej niż narkomanów.KOLESIOSTWO!!!!!!!Albo korupcja w Tarnowie,albo dziwne powiązania.Trudno.Ale wcześniej obowiązywała ustawa okołobudżetowa.A teraz zapisana w budżecie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~palacz 2 ponad rok temu

    Nadal przepisy są do d...albo panoszy się kolesiostwo.Bo jak czytam w internecie pan Zatylny A.zarejstrował sobie spółkę zoo i handluje hurtowo liśćmi tytoniu w ok.50 miejscach w kraju.W Tarnowie woj.małopolskie przy ul. Szpitalnej można kupić 1kg.liści za 70zł i na miejscu pokroić na krajankę na maszynie właściciela.Jest to specjalna maszyna do liści tytoniu[nie jakaś niszczarka dokumentów]Pan a.Zatylny gra na nosie nie tylko odpowiednim służbom,ale samemu panu Rostowskiemu.Swoją działalność prowadzi nawet w Warszawie.Podpowiadam więc jak rozwinąć taki wysokodochodowy interes mając niewielki początkowy wkład pieniężny.Zarejstrować hurtową sprzedaż zbóż i tytoniu,najlepiej jako spółka zoo.Hurt to znaczy więcej niż 1 jednostka.Tak więc bez obaw możemy handlować tytoniem bez znaków akcyzy.Maszyny Trezo do cięcia tytoniu kupimy za niewielkie pieniążki na alegro.Tytoń kupimy u plantatora za 10zł za 1kg.Jak na razie nie widzę lepszego legalno-nielegalnego interesu.Dzięki panie ministrze za takie ustawy.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~palacz 1 ponad rok temu

    A w Tarnowie woj. małopolskie,tak jak w ubiegłym roku,nadal wtych samych miejscach można kupić krajankę tytoniową bez akcyzy.W Tarnowie istnieje niepisana umowa pomiędzy odpowiednimi służbami do zwalczania tego procederu.Bo jak inaczej to nazwać?Jeśli punkty sprzedające ww tytoń są pięknie rozreklamowane.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony