REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BANER GŁÓWNY (GRUDZIEŃ 2019)
Tomasz Grodzki, marszałek Senatu

Tomasz Grodzki, marszałek Senatu (fot. A.Grycuk/Wikimedia Commons/lic. CC BY-SA-3.0)

Przesunięcie terminu rozpoczęcia naliczania podatku od sprzedaży detalicznej na 1 lipca 2020 r. wbrew pozorom wcale nie musi być przesądzone. To dlatego, że Sejm wyjątkowo późno zajmie się projektem nowelizacji ustawy, a w układance teoretycznie może jeszcze namieszać kontrolowany przez opozycję Senat.

REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Zgodnie z aktualnym stanem prawnym, podatek handlowy zacznie obowiązywać 1 stycznia. Od momentu rozpoczęcia sporu pomiędzy Warszawą a Brukselą o tę daninę w 2016 r., polskie władze co roku późną jesienią nowelizowały ustawę, za każdym razem odraczając moment wejścia w życie podatku o rok. Prawo i Sprawiedliwość, kontrolując Sejm i Senat oraz mając swojego prezydenta, w zasadzie nie musiało się przejmować tym, aby projekty nowelizacji ustawy wpływały do parlamentu odpowiednio wcześnie i odpowiednio wcześnie z niego wychodziły (już jako ustawy) do prezydenta.

W tym roku tak łatwo może jednak nie być. Rządowy projekt ustawy przesuwającej podatek handlowy o kolejne pół roku wpłynął do Sejmu dopiero 28 listopada. To później niż w latach 2016-2018, kiedy projekty wpływały do laski marszałkowskiej między 3 października a 7 listopada.

W chwili pisania tego artykułu, najnowszy projekt wciąż nie otrzymał numeru druku. Nawet jeśli Sejm uchwali ustawę na najbliższym posiedzeniu, to później Senat będzie miał zagwarantowane w konstytucji 30 dni na zajęcie stanowiska w tej sprawie. Teoretycznie oznacza to, że Senat może przeciągnąć temat przynajmniej do pierwszych dni stycznia. A w międzyczasie... podatek zacząłby obowiązywać.

Oczywiście Senat równie dobrze może się zgodzić z Sejmem, że podatek handlowy należy przesunąć w czasie. Ale dlaczego akurat na 1 lipca? Senatorowie opozycji mogą zaproponować poprawkę odraczającą daninę w czasie jeszcze dalej, np. o pełny rok, do 1 stycznia 2021 r. A jeśli w Senacie przegłosowane zostaną jakiekolwiek poprawki, to ustawa, zamiast iść od razu do prezydenta, wróci do Sejmu.

Senat może też pójść na noże z większością sejmową i zaproponować poprawkę całkowicie likwidującą podatek handlowy. Zapewne byłoby to nawet zbieżne z poglądami senatorów opozycji. W takiej sytuacji należy się spodziewać głosów, że poprawka wykracza poza materię ustawy przekazanej Senatowi przez Sejm. To niedozwolone działanie, ale jego zaistnienie może zostać stwierdzone jedynie przez Trybunał Konstytucyjny. Wcześniej, w praktyce, Senat może uchwalić takie poprawki, jakie mu się tylko spodobają. Jeśli poprawiona ustawa wróci szybko do Sejmu, ten zdąży się ustosunkować do poprawek. Jeśli wróci dopiero pod koniec grudnia, to może już być za późno.

Kolejna opcja to wprowadzenie przez Senat poprawek do ustawy, ale dosłownie w ostatniej chwili - po to, by posłowie nie zdążyli się już nimi zająć przed 1 stycznia. Trudno wyobrazić sobie, aby posłowie PiS nagle rzucili lepienie pierogów i przystrajanie choinki, albo chłodzenie szampana, po to tylko, żeby jechać przez pół Polski na Wiejską na dodatkowe, nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Taki "poniżający" manewr w wykonaniu Senatu byłby odpowiedzią na wcześniejsze "poniżenie" izby wyższej poprzez próbę skrócenia 30-dniowego terminu.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 6

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony