REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BANER GŁÓWNY (GRUDZIEŃ 2019)

Od 2013 r. można zaobserwować stopniową poprawę nastrojów gospodarstw domowych. Bieżący Wskaźnik Ufności Konsumenckiej (BWUK) oraz Wyprzedzający Wskaźnik Ufności Konsumenckiej (WWUK) osiągnęły w czerwcu br. najwyższe wartości w historii badań. Czy programy rządowe takie jak 500+, 13-ta emerytura, czy Dobry Start rzeczywiście przyczyniły się do poprawy nastrojów i przyspieszenia konsumpcji. Eksperci Credit Agricole Bank Polska zbudowali dwa modele ekonometryczne, które pozwoliły im sprawdzić, czy tak rzeczywiście się stało?

REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BELKA W ARTYKUŁACH (09-24.12.2019)

(materiały prasowe)

W lipcu br. nastroje konsumentów uległy lekkiemu pogorszeniu, jednak odczyty wskaźników WWUK i BWUK pozostały wciąż na wysokich poziomach. Kształtowanie się wskaźników koniunktury jest istotne z punktu widzenia oceny trendów konsumpcji. Jak podkreślają analitycy Credit Agricole Bank Polska wspomniane wskaźniki wykazują bowiem wysoką korelację z roczną realną dynamiką spożycia prywatnego. Jeszcze większa zależność wzrostu konsumpcji od nastrojów obserwowana jest dla dwóch ze składowych indeksu WWUK – „zmiana sytuacji finansowej gospodarstwa domowego – prognoza na 12 miesięcy” oraz „dokonywanie ważnych zakupów – prognoza na 12 miesięcy”. Jednym z czynników często wymienianym jako przyczyna wyraźnej poprawy nastrojów gospodarstw domowych w ostatnich latach są wypłaty transferów przez rząd (programy „Rodzina 500+” i „Dobry Start” oraz tzw. 13-ta emerytura).

Zgodnie z analizami ekspertów CABP na poprawę nastrojów konsumenckich pozytywnie wpływa m.in. spadek stopy bezrobocia oraz szybszy wzrost funduszu płac. Należy zwrócić uwagę, że czynnikiem, który w największym stopniu przyczynił się do poprawy nastrojów od 2013 r. był wyraźny spadek stopy bezrobocia. Ponadto, analitycy wskazują, że program „Rodzina 500+” również był statystycznie istotny. Z kolei zapowiedzi uruchomienia programów mają pozytywny, jednak statystycznie nieistotny, wpływ na nastroje gospodarstw domowych. Biorąc pod uwagę korelację pomiędzy wspomnianymi wskaźnikami koniunktury i realną dynamiką konsumpcji, wyniki modelowania przeprowadzonego przez ekspertów wskazują, że uruchomienie programu „Rodzina 500+” w 2016 r. trwale podbiło tempo wzrostu spożycia prywatnego o ok. 1,1-1,2 pkt. proc. Należy zauważyć, że szacunek ten jest wrażliwy na założenia związane z horyzontem oddziaływania programu na dynamikę konsumpcji po jego uruchomieniu. Przy założeniu krótszego okres oddziaływania szacowany wpływ byłby większy.

Funkcjonowanie programów socjalnych jest również istotne z punktu widzenia ich wpływu na oszczędności gospodarstw domowych. Zgodnie ze statystyką rachunków narodowych oszczędności brutto gospodarstw domowych stanowią nadwyżkę dochodu do dyspozycji nad wydatkami na konsumpcję. Stopa oszczędności stanowi iloraz oszczędności i dochodu rozporządzalnego. W latach 2013-2016 można było zaobserwować wzrost stopy oszczędności dobrowolnych.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~TakiJeden 1 4 miesiące temu

    Skoro teraz widać wzrost konsumpcji, to pomyślmy jak wysoki byłby gdyby obniżono koszty pracy oraz podwyższono kwotę wolną od podatku? Nie potrzebne byłyby socjalne programy 500+, by ludziom żyło się lepiej. Pracodawcy mając niższe koszty pracy mogliby zatrudnić więcej osób, jednocześnie oferując wyższe pensje. Ludzie zarabialiby więcej, rosłaby ich siła nabywcza. Kupowaliby więcej, producenci więcej produkowali, sklepy więcej sprzedawały. Rosłyby wpływy do budżetu z podatku VAT. Same plusy. Ale co tam, lepiej wmawiać ludziom że coś się daje, 500 zł z ich własnych pieniędzy, po drodze musząc zabrać ok. 200 zł na koszty redystrybucji.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony