REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (14-20.10.2019)
Dariusz Sinkiewicz, dyrektor generalny Travel Essentials Poland w Lagardere Travel Retail

Dariusz Sinkiewicz, dyrektor generalny Travel Essentials Poland w Lagardere Travel Retail (fot. mat. prasowe)

Strona 2 z 10
REKLAMA

W handlu detalicznym kluczem do sukcesu wydaje się być spójny model biznesowy. Klasycznym przykładem jest tu model dyskontowy, opierający się na niskich kosztach i cenach przy wąskim asortymencie dobrze rotujących towarów. Tymczasem Lagardere prowadzi mnóstwo formatów o charakterze niszowym – dedykowanych dla wąskich, ściśle zdefiniowanych grup konsumentów. Czy to się opłaca?

Oczywiście, inaczej prowadzenie takiego projektu nie miałoby biznesowego sensu. Działamy na różnych rynkach, obsługujemy bardzo różnych klientów i temu są dedykowane poszczególne formaty. Mamy w portfolio tak szeroki wachlarz konceptów z oczywistego powodu – to bardzo zróżnicowane potrzeby konsumentów.

Przykładowo, klient „lotniczy” jest bardziej zróżnicowany od „kolejowego” ze względu a narodowość, cel podróży czy kwotę przeznaczoną na zakupy. Koncentrując się np. na ‘disposable income’ co do zasady charakteryzuje się większą skłonnością do wydatków od „kolejowego”. Ale wewnątrz grupy „lotniczej” także obserwujemy ogromne zróżnicowanie. Mamy klientów od bardzo zamożnych aż po grupę po prostu mniej chętnie wydającą pieniądze – jak np klienci tanich linii lotniczych. A to tylko jedno z kryteriów profilowania klienta. Do tego dochodzi narodowość, kierunek, czy cel podróży etc. Zatem nawet w ramach jednego lotniska musimy zaoferować kilka konceptów, odpowiadających potrzebom kilku grup klientów.

Z kolei na dworcach kolejowych mamy do czynienia z całym przekrojem społeczeństwa, szczególnie na tych flagowych dworcach w Krakowie, Warszawie czy Gdańsku. Mamy tam część klientów o profilu zbliżonym do „lotniskowego”. Ale jest cała rzesza klientów po prostu dojeżdżających codziennie do pracy, dla których zamiast szerokości oferty lub jej wyrafinowania, jak w przypadku lotnisk, ważniejsza jest zaspokojenie codziennych potrzeb i szybkość zakupów. I znowu, trzeba kilku konceptów, by sprostać tym zróżnicowanym oczekiwaniom.

Jeszcze bardziej powtarzalny jest klient w metrze, a szybkość zakupu jest znacznie ważniejsza niż wielość konceptów. Jak widać z powyższego, działając w samym tylko obszarze travel, musimy dysponować różnymi konceptami handlowymi.

Tak daleko posunięta specjalizacja sprawia, że w jednym obiekcie mamy często do czynienie z kilkoma konceptami, zarządzanymi przez LTR. Jak różnicujecie te koncepty, żeby uniknąć kanibalizacji?

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony