REKLAMAKORAL - Lodowa Finezja - Baner Główny (czerwiec-lipiec 2018)

(fot. freeimages.com)

Rosnąca konkurencja ze strony Ukrainy w pierwszej kolejności osłabi pozycję firm z Europy Zachodniej. Nie oznacza to jednak, że polscy przedsiębiorcy mogą ze spokojem czekać na rozwój sytuacji.

REKLAMABinaria (eMIXIT) - Belka w artykułach_v.1

Eksport drobiu i jaj zza wschodniej granicy rośnie. W maju br. ukraińscy producenci wyeksportowali 25,7 tys. ton drobiu (o 8,7 proc. więcej w porównaniu do kwietnia). Na eksport trafiło też 124,5 mln jaj, co stanowi wzrost o 31,6 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca i o 6,1 proc. więcej w odniesieniu do maja 2017 r. – podaje serwis allretail.ua powołując się na dane Państwowej Fiskalnej Służby Ukrainy.

Łącznie od początku roku eksport ukraińskiego drobiu wzrósł o 1,1 proc., zaś jaj o 50,3 proc. Jest to trwała tendencja wzrostowa. Przypomnijmy, że od stycznia do września 2017 r. Ukraina wyeksportowała o 62,44 tys. ton więcej jaj niż w ciągu ostatnich trzech lat (w okresie od 2013 do 2016 r. – źródło: korrespondent.net). Wartość wysłanej produkcji wyniosła wówczas 43,57 mln dolarów. Wśród odbiorców ukraińskiego drobiu i jaj są m.in. kraje europejskie, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irak i Katar. Są to rynki, na których są obecni również polscy producenci, dla których Ukraina staje się coraz mocniejszym konkurentem.

Grzegorz Rykaczewski, analityk sektora rolno-spożywczego w BZ WBK w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl wyjaśnia, że branża drobiarska w tym kraju, przy rozwoju sprzedaży zagranicznej, wykorzystuje w dużej mierze przewagę konkurencyjną w postaci niskich kosztów produkcji i - w rezultacie - niskich cen oferowanego produktu. Jest to więc duża konkurencja dla Polaków, którzy na rynku unijnym wygrywają nie tylko możliwością dostarczenia odpowiednich wolumenów, ale również ceną. Można spodziewać się, że polscy przedsiębiorcy będą coraz mocniej czuli oddech konkurencji z Ukrainy na plecach.

Większa aktywność firm z Ukrainy, mogących konkurować ceną z unijnymi przedsiębiorstwami, zwiększy presję na marże, która obecnie i tak jest duża, z uwagi na wysoką podaż mięsa w UE. Należy jednak zaznaczyć, że nadal istnieje duża różnica pomiędzy ceną mięsa z Polski a średnią unijną. W 2017 r. ceny tuszki kurcząt rzeźnych z Polski były niższe od średniej EU-28 przeciętnie o 32 proc.. Warto też zwrócić uwagę, że pomimo zwiększenia produkcji w Polsce, na rynku unijnym cały czas dominują firmy z krajów „starej piętnastki”. Udział przedsiębiorstw z UE-15 w łącznej unijnej produkcji wprawdzie zmniejsza się, jednak nadal stanowi ponad 70%. Rezultatem większej konkurencji ze strony Ukrainy będzie więc w pierwszej kolejności osłabienie pozycji firm z Europy Zachodniej. Nie oznacza to jednak, że firmy z Polski mogą ze spokojem czekać na rozwój sytuacji. Konieczna jest zmiana strategii polskiej branży, tak aby w jak największym stopniu budować sprzedaż na rynku UE w oparciu o inne przewagi niż cena – wskazuje Grzegorz Rykaczewski.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony