REKLAMAJACOBS - ŚWIĘTA - Baner Główny (18.11 - 01.12.2019)
Na zdj. sklep sieci Duży Ben w Poznaniu

Na zdj. sklep sieci Duży Ben w Poznaniu (fot. materiały prasowe)

Sieć marketów alkoholowych Duży Ben na koniec roku będzie liczyła około 85 sklepów. Plany na przyszły rok zakładają ekspansję do kolejnych województw - dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl. Jeśli sieć podtrzyma tempo rozwoju, to na koniec 2020 r. może mieć około 150 placówek.

REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Aktualnie placówki Duży Ben znaleźć można w woj. wielkopolskim, lubuskim oraz dolnośląskim. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że na przełomie roku pierwsze sklepy pod tym szyldem staną w woj. łódzkim. W planach na 2020 r. jest także wejście na Śląsk i do woj. mazowieckiego, w tym do Warszawy. Na razie nie ma natomiast mowy o pojawieniu się w woj. kujawsko-pomorskim albo zachodniopomorskim.

- Być może pojawi się jakiś sklep na pograniczu województw, ale raczej nie. Do tematu otwarć podchodzimy bardziej "klastrowo", a nie patrząc na kolejne województwa. Zawsze zaczynamy od dużych miast, takich jak np. Warszawa, Łódź czy Katowice, a potem wokół tego budujemy sobie "satelity" - mówi nam przedstawiciel Dużego Bena.

W tym roku plan otwarć zakładał uruchomienie 63 sklepów i spełnienie tego celu wydaje się w zasięgu sieci. Przypomnijmy, że Duży Ben wchodził w rok 2019, mając nieco ponad 20 placówek. Na koniec roku powinien mieć 85 lub 86.

Możliwość pełnej realizacji planów na końcówkę 2019 r. i przyszły rok uzależniona będzie od tempa pozyskiwania zezwoleń na sprzedaż alkoholu w kolejnych lokalizacjach. Przykładowo, proces ten jest utrudniony (w porównaniu z innymi miastami) we Wrocławiu, gdzie okres oczekiwania na zezwolenie jest dłuższy. Czasami gotowy lokal we Wrocławiu stoi gotowy nawet przez 1-1,5 miesiąca, czekając na zezwolenie.

Z kolei w Poznaniu zaczyna brakować zezwoleń na wino. Limit dla miasta to 1000 zezwoleń, ale coraz trudniej je uzyskiwać (w odróżnieniu od zezwoleń na piwo albo trunki z zawartością min. 18 proc. alkoholu), gdyż... coraz więcej z nich trafia do sieci Rossmann (drogeria nie sprzedaje natomiast piwa czy wódki).

- Często jest tak, że mamy już gotowy sklep i moglibyśmy go otworzyć, ale nie czynimy tego, gdyż oczekujemy na zezwolenie. 95 proc. sprzedaży w Dużym Benie to sprzedaż alkoholu, więc bez tego nie warto uruchamiać placówki - tłumaczy nasz informator.

Koncept Dużego Bena zmienił się (zwłaszcza w kwestii wizualnej) od czasu pierwszych testów z 2016 r. Organizator sieci, Grupa Eurocash, zdecydował się m.in. na nowy logotyp sieci. Wcześniej w logo był kieliszek wina i melonik oraz bordowy kolor; dziś logiem jest kapsel, a kolorystyka szyldu i sklepu podążyła w stronę czerwieni.

- Badania pokazały, że poprzedni logotyp "odstraszał ekskluzywnością", sprawiał wrażenie, że klient ma do czynienia ze sklepem dla bogatych. Chociaż ludzie nie wiedzieli, jakie są ceny, to spodziewali się, że wewnątrz jest drogo, jak w salonie Ferrari. Po badaniach, chcąc nie chcąc, trochę "zubożyliśmy" logo, dostosowując je bardziej do oczekiwań klientów - słyszymy.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 6

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony