REKLAMADziugas_banner główny_12.05. - 12.06.

(fot. Pixabay)

Blisko połowa Polaków chce odłożyć świąteczne zakupy na ostatnią chwilę. 77 proc. planuje je zrobić w sklepach stacjonarnych, głównie w dyskontach. Ponad 80 proc. będzie szukać promocji. Zdecydowana większość badanych użyje do tego aplikacji mobilnych oraz gazetek online. Aż 56 proc. ograniczy wielkanocne wydatki, najczęściej o 20-30 proc.. Z kolei niecałe 90 proc. uda się do sklepów z konkretną listą zakupową. O wyborze produktów zadecyduje głównie cena. Tak wynika z raportu dotyczącego zachowań konsumenckich, przygotowanego przez UCE Research i aplikację Blix.

REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

Z badania wynika, że 28 proc. Polaków zrobi świąteczne zakupy tydzień przed Wielkanocą, 22 proc. – 2 tyg. wcześniej, a 20 proc. – kilka dni przed terminem. 15 proc. nie wie, kiedy tym się zajmie lub nie przywiązuje do tego uwagi. Tyle samo osób już teraz robi zapasy.

– Odkładanie zakupów może oznaczać, że Polacy chcą mieć produkty świeże na świątecznych stołach. Na tydzień przed Wielkanocą pojawiają się też najlepsze promocje związane z tą okolicznością. Dlatego konsumentom nie spieszy się – mówi Marcin Lenkiewicz z aplikacji Blix.

Dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego, uważa, że brak pośpiechu wiąże się z przekonaniem o niezawodności rynku. Konsumenci są pewni, że zdążą się zaopatrzyć.

– Skoro blisko połowa Polaków chce robić zakupy prawie na ostatnią chwilę, to może dojść do złamania rządowych wytycznych, a w konsekwencji do większego rozwoju zakażeń. Jednak należy zwrócić uwagę na fakt, że badanie było robione 20-22 marca br. Od tego czasu sytuacja się pogorszyła. Dlatego możemy mieć tylko nadzieję, że Polacy wezmą to pod rozwagę i już teraz zaczną cały ten proces inaczej planować – zaznacza Krzysztof Zych z UCE Group.

Online nie wystarczy

Aż 52 proc. badanych zrobi zakupy raczej w sklepach stacjonarnych. 25 proc. jest o tym przekonanych. 9 proc. jeszcze tego nie wie. Tyle samo osób prawdopodobnie wybierze sklepy online, a 2 proc. jest o tym zdecydowanych. Zadaniem Michała Majszczyka z Hiper-Com Poland, duże obłożenie platform e-commerce sprawia, że większość Polaków z nich nie korzysta. Nieprzygotowanie e-sklepów do obecnej sytuacji i odległe terminy dostaw mocno zniechęcają.

– Kanał online sprzedaży FMCG znacząco wzrósł w ostatnim czasie. Jednak zachowania i przyzwyczajenia konsumentów tak szybko się nie zmieniają. Szeroko pojęty rynek musi nad tym jeszcze popracować – przekonuje Marcin Lenkiewicz.

Respondenci, mając możliwość zaznaczania kilku opcji, deklarowali, że w pierwszej kolejności odwiedzą dyskonty – 93 proc.. Następnie wskazywali hipermarkety – 39 proc., a potem – supermarkety – 23 proc.. Dalej w zestawieniu znalazły się bazary i targowiska – 21 proc., sklepy osiedlowe – 18 proc., cash&carry – 2 proc., a także convenience – 2 proc. Tylko nieliczni nie potrafili tego określić.

– Dyskonty zachęcają do zakupów przez swoją dostępność i atrakcyjne proporcje cen w stosunku do jakości. Do tego w czasie pandemii wyraźnie informowały o wzmożonych środkach ochrony zdrowia. Ostatnio nawet wydłużają swoje godziny pracy. Z kolei hipermarkety przyciągają klientów najlepszymi cenami i najszerszym asortymentem – zwraca uwagę ekspert z aplikacji Blix.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony