REKLAMAMarket Roku 2018  - baner główny

- Dzięki współpracy z bankami żywności sieci handlowe mogą lepiej planować zamówienia i ograniczać straty. Jest to zgodne z misją naszej organizacji – mówi Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II
Marek Borowski

Marek Borowski (Fot. Polska Federacja Banków Żywności)

Czym są banki żywności?

Organizacjami pozarządowymi, których celem jest zapobieganie marnotrawieniu żywności i przekazywaniu jej nadwyżek na cele społeczne. Współpracujemy z producentami, rolnikami, dystrybutorami, organizujemy zbiórki żywności w sklepach. W ramach unijnego programu pomocy żywnościowej FEAD w ub.r. przekazaliśmy około 35 000 ton produktów z łącznej skali 100 000 ton. W 2016 roku zagospodarowaliśmy żywność o łącznej wartości ponad 300 mln zł.

Na świecie marnuje się aż jedna trzecia żywności. Z czego to wynika?

Przyczyn jest kilka. Straty zaczynają się już na polu – mniejsze ziemniaki trudniej sprzedać, więc rolnicy je wyrzucają, choć można je zagospodarować np. w przetwórstwie czy do produkcji pasz. System przetwórstwa jest niedoskonały, np. trudno przewidzieć pogodę, która w dużej mierze steruje konsumpcją.

Wpływ mają też trendy żywieniowe i siła nabywcza konsumentów – im lepiej sytuowane społeczeństwo, tym bardziej wybredne i podatne na mody. W krajach wysoko rozwiniętych, gdzie są popularne produkty convenience, żywności marnuje się najwięcej. Brytyjczyk wyrzuca 112 kg jedzenia rocznie, Polak – 52 kg.

Na którym etapie łańcucha dystrybucji żywności marnuje się najwięcej?

W domach konsumentów. Kupujemy za dużo, nie prowadzimy racjonalnej gospodarki zapasami, nie pilnujemy dat przydatności. Poza tym jesteśmy gościnni, gotujemy za dużo na wypadek gdyby ktoś poprosił o dokładkę. Najwięcej marnuje się chleba, którego kupujemy najwięcej – i ziemniaków, bo są najtańsze. Kolejne są wędliny. Co ciekawe, zjemy przeterminowany ryż czy makaron z własnej spiżarki, ale w sklepie byśmy takiego produktu nie kupili.

W jakim stopniu za marnotrawienie żywności odpowiadają sklepy?

Szacuje się, że sieci handlowe odpowiadają za 5% strat. Tendencja jest spadkowa, bo operatorzy mają dostęp do technologii, m.in. precyzyjnych systemów sprzedażowych. Największy problem jest z produktami o krótkich terminach przydatności, oznaczonymi jako „należy spożyć do”, czyli nabiałem, warzywami, owocami, mięsem. Tu trudno uniknąć przetowarowania – aby zadowolić klientów sklepy nie mogą ograniczać dostępności tych produktów.

Jak ocenia Pan inicjatywę Komisji Europejskiej, która chce zachęcać konsumentów ich do jedzenia przeterminowanych produktów o długich terminach przydatności, np. kasz czy makaronów?

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"