REKLAMAMLEKOVITA - Święta Mascarpone/Twaróg - Baner Główny (08-13.12.2019)
Nie wiadomo, czy podatek kongestyjny miałyby płacić detaliści, czy właściciele powierzchni handlowej (Na zdj. Centrum handlowe M1)

Nie wiadomo, czy podatek kongestyjny miałyby płacić detaliści, czy właściciele powierzchni handlowej (Na zdj. Centrum handlowe M1) (fot. mat. prasowe)

Zgłoszony przez Jadwigę Emilewicz – obecnie minister rozwoju w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego – w plan wprowadzenia tzw. congestion tax, podobnie jak wcześniejszy podatek od handlu czy zakaz handlu w niedziele, to zdaniem ekspertów „pomysły o zabarwieniu politycznym”, których rzeczywistym celem jest „dobieranie się do sieci handlowych” – relacjonuje Dziennik Bałtycki.

REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Marcin Kalinowski, Profesor Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku i Prezydent Federacji Naukowej WSB-DSW, nie ma wątpliwości, że plan wprowadzenia podatku od uciążliwości nie wynika z nagłej troski o infrastrukturę miejską. – Gdyby rzeczywiście tak było, to pieniądze z nowego podatku powinny trafiać do samorządów z przeznaczeniem na poprawę tej infrastruktury. Takich planów chyba jednak nie ma – przekonuje ekspert.

Maria Andrzej Faliński, ekspert od rynku handlowego oraz spożywczego, mówi wprost, że pomysł tej nowej daniny ma podłoże polityczne, podobnie jak wciąż jeszcze nie zaniechany podatek od handlu czy zakaz handlu w niedziele. – Mamy do czynienia z trendem dobierania się do sieci handlowych. Pomysł nowej daniny dokładnie się w to wpisuje i nikt nie zastanawia się, jakie on przyniósłby skutki – uważa ekspert i stwierdza, że nie można prowadzić polityki gospodarczej w ramach kampanii wyborczych lub dla zyskania poparcia elektoratu. Zdaniem Falińskiego congestion tax jest kolejną próbą zwiększenia wpływów budżetowych.

Eksperci są zdania, że nowy podatek łatwo byłoby przedsiębiorcom podważyć przed sądem, ponieważ inwestując w obiekty handlowe musieli uzyskać wszystkie pozwolenia. Wskazują też na trudności w sposobie definiowania i naliczania tego podatku od poszczególnych nieruchomości.

– W przypadku proponowanego opodatkowania branży handlowej wydaje się, że celem nie jest rozwiązywanie jakichkolwiek problemów społecznych, a jedynie chęć szybkiego zasilenia budżetu państwa – podsumowuje Marcin Kalinowski.

Źródło: dziennikbaltycki.pl

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony