REKLAMAPRIM (KABANOS) - GRILL - Baner Główny (29.04-30.06.2020)

(fot. Pixabay CC0)

Pandemia koronawirusa nie spowoduje znaczących podwyżek cen owoców i warzyw w Polsce. Jednak na rynku już teraz można dostrzec towary, które podrożały. Wpływ na to ma m.in. działalność pośredników chcących szybko zarobić. Do tego dochodzi panika zakupowa konsumentów. Ponadto eksperci zwracają uwagę na łańcuchy dostaw. Jeśli nie zostaną przerwane, to ceny nie powinny istotnie pójść w górę z powodu COVID-19. Polska jest rynkiem zdecydowanie nadwyżkowym w przypadku owoców i warzyw. Nie powinno więc ich zabraknąć.

REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

Już widać wzrost cen owoców, co podkreśla Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej i poseł RP. Na razie wynika to z utrudnień logistycznych i nienaturalnej w takich warunkach chęci szybkiego zysku niektórych pośredników. Wpływ ma również panika zakupowa części konsumentów. Jednak ekspert ma nadzieję, że z czasem to minie i podaż powróci do normalności.

– Pandemia nie będzie mieć wielkiego wpływu na rynek owoców i warzyw. Zjemy porównywalną wielkość tych produktów, co wcześniej, tylko więcej w domu, a mniej z restauracji. To nie powinno więc wpłynąć na wzrost cen. Oczywiście, mogą pojawić się spekulanci, którzy będą chcieli zarobić, tak jak dzieje się w przypadku alkoholu wysokoprocentowego i glicerolu. Natomiast żywność jest newralgiczna. Decydenci nie pozwolą na znaczące podwyżki, czyli o 200, 300 czy 400 proc. – komentuje dr Paweł Kraciński z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego (IERiGŻ-PIB).

Jak zaznacza Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw (KZGPOiW), dziś trudno sobie wyobrazić scenariusz z nagłym i znaczącym wzrostem cen. Jednak owoce i warzywa nie muszą być tanie. Kiedy rozpoczął się kryzys chorobowy, to ekspert słyszał o jabłkach po 6-7 zł za kg. Normalnie powinny kosztować znacznie mniej.

– Na ceny pierwszych warzyw, tzw. nowalijek, mają wpływ przede wszystkim pogoda i import. Na giełdach widzę towary z Włoch i Hiszpanii, ale chyba mniejsze ilości niż zazwyczaj. Macedonia i Albania mocno uderzyły we wczesną produkcję, m.in. kapusty. Jeśli sprowadzanie produktów z zagranicy będzie wstrzymane lub ograniczone, to rolnik dostanie w skupie może 10 proc. więcej. Jednak finalnie nie powinno to wpłynąć na ceny detaliczne – mówi Adam Wilkosz, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Producentów Warzyw (OZPW).

Zdaniem prezesa Maliszewskiego, raczej należy się spodziewać wzrostu cen owoców dla konsumentów. Głównie może to być spowodowane mniejszą niż zwykle podażą. Sadownicy, z powodu braku zewnętrznej siły roboczej, mogą nie zebrać wszystkiego, co urośnie na ich plantacjach. Do tej pory owoce były zrywane przez wielu Ukraińców. Obecnie, ze względu na obostrzenia, nie mogą przyjechać do pracy w naszym kraju. Ekspert podkreśla, że gdyby była dostateczna liczba pracowników do zbioru, to ceny owoców mogłyby być nawet niższe niż w poprzednim sezonie.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony