REKLAMAKORAL - Lodowa Finezja - Baner Główny (czerwiec-lipiec 2018)
Na zdj. sklep Aldi w nowym koncepcie

Na zdj. sklep Aldi w nowym koncepcie (fot. materiały prasowe)

Wzrost znaczenia sklepów dyskontowych to nie tylko polska specyfika – ten format handlowy rozwija się niemal wszędzie, niezależnie od stopnia zamożności społeczeństwa.

REKLAMADANONE - Danonki - Belka w artykułach (lipiec 2018r.)

Sprzyjające ekspansji dyskontów trendy biznesowe i społeczne są wspólne, niezależnie od szerokości geograficznej. Jeden z najważniejszych to wzrost zapotrzebowania na atrakcyjne, ale tanie towary. Zanim nastała era dyskontów, barierą w zakupie produktów wysokiej jakości była cena. Dyskonterzy, stosując politykę niskich kosztów i korzystając z efektu skali, skuteczne zbili ceny, przyciągając do siebie tych konsumentów, którzy mieli ochotę na sery czy wędlinę z najwyższej półki, ale nie było ich na nie stać.

Sympatyczny jak Lidl

Oprócz ceny do sklepów dyskontowych klientów przyciąga również… sympatia, którą je darzą – dyskonty cieszą się dobrą opinią. Zakupy robi się w nich łatwo i przyjemnie, są mniejsze od hipermarketów i posiadają rozsądnie zawężony asortyment, więc nie trzeba poświęcać zbyt dużo czasu, żeby kupić podstawowe produkty. Ponadto z roku na rok jest tych placówek więcej, stają się one czymś w rodzaju sklepów z sąsiedztwa. Dyskonty można zobaczyć na osiedlach mieszkaniowych i w coraz mniejszych miejscowościach. 
Dyskonty cieszą się również popularnością wśród dostawców, którzy uważają ten kanał za atrakcyjny, ponieważ pozwala im zarobić. Wprawdzie trudno jest umieścić swój towar na półce, bo wymogi (zwłaszcza dotyczące cen i jakości) są wyśrubowane, ale ten, komu się to uda, może liczyć na pewny, stabilny wzrost sprzedaży.

Maszerują po portfele kolejnych klientów

Na rynkach rozwiniętych wzrost dyskontów wynikał częściowo z agresywnej ekspansji i słabej konkurencji cenowej ze strony pozostałych sklepów spożywczych. Ponadto wiele rynków zachodnich zostało dotkniętych kryzysem finansowym w latach 2008-2009, co z kolei wywołało większe zainteresowanie dyskontami, prowadząc do szybkiego wzrostu ich udziałów rynkowych. W takich krajach, jak Wielka Brytania, Francja, Hiszpania, można spodziewać się dalszego rozwoju niemieckich sieci Aldi i Lidl. Rozwój tych szyldów odbywa się przede wszystkim kosztem hipermarketów i supermarketów. Trzeba jednak zaznaczyć, że „niedyskontowi” konkurenci już zareagowali, poświęcając więcej uwagi cenie i jakości oferowanych produktów, co może spowolnić marsz dyskonterów po portfele kolejnych klientów. 

Znaczenie dyskontów rośnie również w naszej części Europy. Upraszczając, w dużej mierze jest to efekt przekształcania się handlu w tym regionie z tradycyjnego w nowoczesny. Na Starym Kontynencie karty rozdają Aldi i Lidl (a także Netto, Penny i Biedronka). Niemieccy dyskonterzy dostrzegli również potencjał rynku amerykańskiego, gdzie rozwijają się w zawrotnym tempie. Lidl i Aldi już teraz depczą po piętach największym amerykańskim sieciom tego formatu – Dollar Tree i Dollar General. Analitycy Planet Retail spodziewają się, że niemieccy potentaci zdecydują się na swój sposób „połączyć siły”, żeby móc wywierać na innych graczy jeszcze silniejszą presję cenową.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony