REKLAMAATLANTA POLAND (BAKAL - Konkurs) - Baner Główny  (czerwiec 2018)
Jogurty

Jogurty

Eurocash przeprowadził analizę kosztów czasu, który poświęcany jest na robienie zakupów w hipermarkecie i sklepie osiedlowym. Wyniki są zaskakujące - nawet, jeśli w sklepie osiedlowym jest o 10 proc. drożej, niż w hipermarkecie, to i tak w przeliczeniu na wartość czasu robienie zakupów jest tam tańsze.

REKLAMAROS-SWEET (MORESO) - Belka w artykułach (14-30.06.2019)

Od momentu, w którym w Polsce, na wzór zachodniej Europy zaczęły powstawać zlokalizowane na obrzeżach miast wielkopowierzchniowe sklepy, w powszechnej świadomości utarł się pogląd, że zakupy robione w takiej hiper placówce handlowej są tanie. Często bowiem można w tych sklepach „upolować” promocję na najpopularniejsze produkty. Z drugiej strony na takie zakupy tracimy więcej czasu.

Jak wyliczył Eurocash, sam dojazd do hipermarketu zajmuje nam średnio pół godziny. Do tego dochodzi czas poświęcony na szukanie miejsca na parkingu, a następnie na przejście z parkingu do samego sklepu – to średnio 5 do 10 minut.

Jeszcze nie rozpoczynając na dobre zakupów, wyprawa zajęła nam prawie 40 minut. Biorąc pod uwagę taki czynnik – tj. czas dotarcia do sklepu – zdecydowanie wygrywają niewielkie sklepy położone w najbliższym sąsiedztwie. Z reguły czas dojścia do nich nie przekracza 5 minut, a na dodatek nie tracimy czasu na parkingu. Do osiedlowego sklepu przychodzimy też z bardziej sprecyzowanymi potrzebami, zatem sam proces zakupowy trwa znacznie krócej.

Kolejnym czynnikiem, który rzadko brany jest pod uwagę w porównaniach hipermarketów ze sklepami osiedlowymi jest czas oczekiwania w kolejce do kasy. Instytut Badawczy ABR SESTA przeprowadził badania z których wynika, że w piątek pomiędzy godz. 17.00 a 21.30, czyli w pierwszej z dużych weekendowych fal zakupowych, najkrócej stoimy w kolejkach właśnie w mniejszych sklepach. Średnio spędzamy w nich 44 sekundy. Dla porównania, w hipermarketach – 3 minuty i 28 sekund, przy czym w soboty przed godz. 14.30 ten czas rośnie nawet do 15 minut i 6 sekund.

Oczywiście wywnioskować z tego można, że czas przeznaczony na zakupy rośnie wraz z ilością towarów wrzucanych do koszyka. W niewielkich sklepach położonych w sąsiedztwie zakupy są raczej małe. Na drugim krańcu mamy hipermarkety, gdzie klienci robią duże, weekendowe zakupy.

Najpierw trzeba znaleźć produkty na długich półkach i często w różnych krańcach hali, a następnie odczekać swoje w kolejce do kasy, przed którą nawet gdy stoi jedna osoba z pełnym wózkiem, to trzeba poświęcić kilka minut.

– Każdy czas, nawet ten wolny, który możemy spędzić z rodziną, ma swoją cenę. Załóżmy że jego ceną jest równowartość płaconej w Polsce stawki minimalnej (2250 złotych brutto miesięcznie w 2019 r.) lub stawki średniej (4967 złotych brutto miesięcznie w listopadzie 2018 r.) – mówi Cezary Giza, dyrektor ds. Relacji Inwestorskich Grupy Eurocash.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 8

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 4
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~wpiszswójnick 6 2 miesiące temuocena: 100% 

    ale bzdury. w małych sklepach ceny są o kilkadziesiąt procent wyższe, niż w marketach piwo w markecie - 2 pln za puszkę; w sklepiku - 3

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Janusz 5 2 miesiące temuocena: 100% 

    Delikatnie mówiąc ten artykuł to propaganda.Wiele oczywiście zależy od tego gdzie się mieszka i jak daleko jest do różnych sklepów. Ja mieszkam w dużym mieście i w związku z tym mam następujące uwagi. 1.Do dużego sklepu wystarczy jedna wizyta na tydzień a do małego trzeba pójść kilka razy w tygodniu, jak duże zakupy przynieść w rękach pieszo, jesli np. kupi się dwie zgrzewki wody i zgrzewkę mleka ? 2.W moich małych sklepikach ceny są wyższe raczej o 15-25% niż w duzych. 3.W jednym małym sklepie nie kupię wszystkiego więc i tak trzeba pójść do kilku 4.Najbliższy hipermarket mam kilometr od domu i jadę tam 5 minut.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Szlachta 4 2 miesiące temuocena: 100% 

    Ja zawsze przeliczam czas wykonywanych przez siebie prac domowych na wartość pracy za którą mnie by zapłacony gdybym w tym czasie wykonywała swoją pracę i wychodzi bilans ujemny dla prac domowych, powinnam zatrudnić stara i brzydka pomoc domowa ale niestety inne argumenty na to mi nie pozwalają

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Reasumując 3 2 miesiące temuocena: 100% 

    A w sklepach w których jest taniej od Eurocashu jest po prostu taniej - jeżeli tak Eurocash chce zdobywać rynek to kiepsko to widzę. Styl promocji naprawdę chybiony

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ojo 2 2 miesiące temuocena: 100% 

    Dziwne wyliczenie - jak można wykorzystanie czasu wolnego porównywać z kosztem - przecież budżet domowy jest ograniczony, a w jego skład nie wchodzi czas*stawka. Wg tego - jeżeli zarabiam 20zł/h - każdą pracę domową (mycie/sprzątanie/naprawa) którą ktoś wykonałby za mnie taniej musiałbym mu zlecić bo inaczej byłbym stratny. (sic)

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~4+2 1 2 miesiące temuocena: 100% 

    Ale bełkot.

    oceń komentarz
do góry strony