REKLAMAKongres Alkohole i Napoje 2018 - Baner Główny
E.Leclerc testuje nowy format punktów click&collect

E.Leclerc testuje nowy format punktów click&collect (By stoic1 [CC BY 2.0])

Udziały rynkowe hipermarketów spadają w całej Europie. Francuskie placówki zlokalizowane są głównie na obrzeżach miast. Klienci coraz mniej chętnie wybierają się tam na duże tygodniowe zakupy, które zabierają czas. Coraz częściej wolą kupować online. Sieci próbują do nich dotrzeć, organizując w centrach miast małe punkty odbioru zamówień online. Warto wypróbować ten koncept – uważa Gildas Aïtamer, starszy analityk detalu firmy LZ Retailytics.

REKLAMAFBK 2018 - belka w artykułach - (sierpień-wrzesień 2018)

Hipermarkety zawsze bazowały na niskich cenach, szerokim asortymencie i zasadzie „wszystko pod jednym dachem”. Te same zalety ma e-commerce, który jednak dodatkowo oferuje wygodę i oszczędność czasu. Dlatego wielkie wyprawy na rodzinne zakupy stopniowo przestają być modne. Sklepy wielkopowierzchniowe próbują przyciągnąć klientów, organizując punkty odbioru zamówień click&collect, we Francji nazywane zwykle Drive. Takie punkty są szczególnie istotne dla sieci najbardziej uzależnionych od dużego formatu – Auchan i E.Leclerc. Rozwój sieci punktów Drive zapowiadał też Carrefour w swojej nowej strategii.

Gildas Aïtamer zauważa jednak, że punkty odbioru zamówień online na terenie hipermarketów prowadzą do kanibalizacji sprzedaży stacjonarnej. Aby walczyć o wzrost sprzedaży, sieci muszą szukać sposobów na dotarcie do mieszkańców centrów miast, także tych – coraz liczniejszych – którzy nie mają własnych samochodów.

– Kilku właścicieli hipermarketów E.Leclerc eksperymentuje z nowym konceptem click&collect. Są to placówki o powierzchni ok. 50 mkw, wykorzystywane wyłącznie jako punkty odbioru produktów spożywczych, zamówionych online. Usytuowane są w sercach francuskich miast, a ich klientami mają być nie korzystający z samochodów miejscy klienci, których koszyk zakupowy jest zbyt mały, by opłacało im się płacić za dostawę do domu – wyjaśnia analityk LZ Retailytics.

Wyzwaniem organizacyjnym dla tego eksperymentalnego konceptu może być bardzo nieregularny ruch klientów. Problemem jest też taka organizacja zaopatrzenia punktów, by było możliwe kompletowanie zamówień do odbioru w czasie do dwóch godzin. Jednak zdaniem analityków LZ Retailytics taki model biznesowy zapowiada się obiecująco, ponieważ znacznie redukuje koszty logistyki ostatniej mili, mimo kosztów związanych z utrzymaniem lokalu i zatrudnieniem nielicznego personelu.

– Na papierze ten format wydaje się finansowo bezpieczną alternatywą dla sklepów sąsiedzkich czy systemu dostaw do domu, pod warunkiem, że wolumeny sprzedaży będą wystarczająco wysokie, biorąc pod uwagę brak opłat za odbiór zamówienia – spekuluje Gildas Aïtamer.

Na początku roku Carrefour ogłosił, że zamierza w tym roku otworzyć ok. 15 własnych punktów odbioru zamówień. Podobnie jak konkurencja, firma chce „sprowadzić hipermarkety co centrów miast, oferując szeroki asortyment, konkurencyjne ceny i darmowe dostawy”. Ten detalista chce jednak bazować na własnej sieci sklepów proximity. Może w ten sposób wygenerować dodatkową sprzedaż dzięki zakupom uzupełniającym, ale ryzykuje przy tym, że podkopie własne sklepy stacjonarne.

Źródło: 'France: The Hypermarket Around the Corner', LZ Retailytics

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony