REKLAMAHELIO - Baner Główny - Popcorn (18-24.02.2019)
W galeriach handlowych w niedziele z zakazem handlu działają jedynie niektóre lokale

W galeriach handlowych w niedziele z zakazem handlu działają jedynie niektóre lokale (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Z najnowszych badań wynika, że konsumenci w wieku od 18. do 34. roku życia odwiedzają galerie dwa razy częściej w tzw. niedziele z handlem, niż z zakazem sprzedaży. Zdaniem części ekspertów, obecność 32% klientów w tego typu kompleksach w dniu, gdy przeważająca większość sklepów jest nieczynna, to dosyć wysoki odsetek. Jednak nawet taka aktywność nie wystarczy, żeby otwieranie tych obiektów było opłacalne.

Niektórzy prognozują, że za rok będą one zamknięte w niedziele niehandlowe, a wraz z nimi mieszczące się tam kina, restauracje czy siłownie. Warto dodać, że 49% tej populacji szturmuje galerie głównie w godzinach od 13.00 do 17.00, bez względu na to, czy odbywa się w nich sprzedaż. Zatem rano i wieczorem działające obiekty przynoszą największe straty.

Jak informuje Krzysztof Łuczak, prezes firmy technologicznej Proxi.cloud, odpowiedzialnej za dostarczenie danych do badania, analizowany profil klientów korzysta z kilku największych w Polsce aplikacji mobilnych, agregujących promocje. Są to młodzi ludzie, dla których zakupy stanowią dość istotną część życia. Reprezentują liczną i ważną dla galerii grupę konsumentów. Zdaniem eksperta, fakt, że aż jedna trzecia tych osób odwiedza centra handlowe jedynie w celu rozrywki, jest pozytywną oznaką. Pytanie brzmi tylko, czy millenialsi uratują swoją obecnością tego typu miejsca przed upadkiem.

– Osoby w wieku od 18. do 34. roku życia są tak naprawdę najaktywniejszą, a wiec najważniejszą grupą dla handlu detalicznego, gastronomii i licznych form rozrywki. Wynika to z zainteresowań młodych ludzi, np. modą, kinem czy fitnessem. Jednak nie należy się łudzić, że millenialsi rozwiążą problemy właścicieli galerii, które powstały po wprowadzeniu ograniczenia sprzedaży w niedziele. Prowadzenie tego typu obiektów wiąże się z licznymi kosztami, które obejmują m.in. opłaty za prąd, ogrzewanie czy obsługę pracowników ochrony. Odrobienie tych wydatków wymaga wysokich zysków z prowadzonej działalności – mówi dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia „Forum dialogu gospodarczego”.

Tymczasem Sebastian Starzyński, prezes Instytutu Badawczego ABR SESTA podkreśla, że nawet najbardziej aktywni młodzi ludzie nie zapełnią w całości kin, restauracji czy siłowni. Dlatego galerie nie mogą szukać ratunku dla biznesu, koncentrując się wyłącznie na nich. Powinny analizować swój problem całościowo i brać pod uwagę wszystkie jego aspekty. Należy zastanowić się, jak można przyciągnąć do tego typu obiektów innych konsumentów, wprowadzając dodatkowe atrakcje. Jednak to wymaga badania klientów we wszystkich grupach wiekowych.

– Po opublikowaniu wyników badania branża przestanie liczyć na to, że millenialsi uratują galerie. Wskazana grupa konsumentów dwa razy częściej odwiedza je w tzw. niedziele z handlem, niż z zakazem sprzedaży. Wynika to z tego, że młodzi ludzie cenią swój czas i wolą przyjechać do galerii, gdy mogą tam załatwić wszystkie sprawy, w tym zakupy. Dlatego, gdy za rok centra będą całkowicie zamknięte w dni niehandlowe, ich właściciele nie będą dopłacać do opustoszałych budynków. Już teraz tracą na tym, że muszą obniżać opłaty za najem lokali – przekonuje dr Faliński.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Jare 3 10 miesięcy temuocena: 100% 

    do zirytowany milennials : "dopiero w niedziele mają siły by iść po sklepach i a nie wcześniej gdy sterczy się w kolejkach " - więc sami macie siłę dopiero w niedzielę , żeby robić zakupy , a ci pracują cały tydzień i mają pracować w niedzielę kiedy mają nabrać tych sił ? Poza tym studenci nie chcą pracować w niedzielę za takie stawki jak proponują sieci swoim pracownikom . Studenci chcą pracować cały tydzień , a weekend mieć wolne i odpoczywać . Ja proponuję, żeby sieci mogły zatrudniać na weekend za taką samą stawkę studentów i wtedy zobaczymy ilu z nich zgłosi się do pracy w niedziielę ,, każdą w miesiącu niedzielę " jeśli to taka krzywda dla nich .Wiem ,że nic z tego nie wyjdzie bo mam do czynienia ze studentami na co dzień . Nie są fanami pracy w weekendy .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~nnnnnn 2 10 miesięcy temuocena: 75% 

    Za rok to nawet w handlowe niedziele większość centów i sklepów będzie pozamykana - komu się będzie chciało analizować czy dana niedziela jest handlowa czy nie.... nie będzie się opłacało otwierać w żadną niedziele.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~zirytowany milennials 1 10 miesięcy temuocena: 45% 

    Co za odkrycie! Ludzie młodzi robią zakupy w niedziele, bo albo mają studia i pracę równocześnie, albo kilka etatów naraz albo po całym tygodniu pracy dopiero w niedziele mają siły by iść po sklepach i a nie wcześniej gdy sterczy się w kolejkach. Sam ma ok. 30 lat i nie podoba mi się, że ktoś za mnie decyduje kiedy mam robić zakupy!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony