REKLAMAVitakraft - Baner główny - Poesie (sierpień 2019)
W galeriach handlowych w niedziele z zakazem handlu działają jedynie niektóre lokale

W galeriach handlowych w niedziele z zakazem handlu działają jedynie niektóre lokale (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Z najnowszych badań wynika, że konsumenci w wieku od 18. do 34. roku życia odwiedzają galerie dwa razy częściej w tzw. niedziele z handlem, niż z zakazem sprzedaży. Zdaniem części ekspertów, obecność 32% klientów w tego typu kompleksach w dniu, gdy przeważająca większość sklepów jest nieczynna, to dosyć wysoki odsetek. Jednak nawet taka aktywność nie wystarczy, żeby otwieranie tych obiektów było opłacalne.

REKLAMA

Niektórzy prognozują, że za rok będą one zamknięte w niedziele niehandlowe, a wraz z nimi mieszczące się tam kina, restauracje czy siłownie. Warto dodać, że 49% tej populacji szturmuje galerie głównie w godzinach od 13.00 do 17.00, bez względu na to, czy odbywa się w nich sprzedaż. Zatem rano i wieczorem działające obiekty przynoszą największe straty.

Jak informuje Krzysztof Łuczak, prezes firmy technologicznej Proxi.cloud, odpowiedzialnej za dostarczenie danych do badania, analizowany profil klientów korzysta z kilku największych w Polsce aplikacji mobilnych, agregujących promocje. Są to młodzi ludzie, dla których zakupy stanowią dość istotną część życia. Reprezentują liczną i ważną dla galerii grupę konsumentów. Zdaniem eksperta, fakt, że aż jedna trzecia tych osób odwiedza centra handlowe jedynie w celu rozrywki, jest pozytywną oznaką. Pytanie brzmi tylko, czy millenialsi uratują swoją obecnością tego typu miejsca przed upadkiem.

– Osoby w wieku od 18. do 34. roku życia są tak naprawdę najaktywniejszą, a wiec najważniejszą grupą dla handlu detalicznego, gastronomii i licznych form rozrywki. Wynika to z zainteresowań młodych ludzi, np. modą, kinem czy fitnessem. Jednak nie należy się łudzić, że millenialsi rozwiążą problemy właścicieli galerii, które powstały po wprowadzeniu ograniczenia sprzedaży w niedziele. Prowadzenie tego typu obiektów wiąże się z licznymi kosztami, które obejmują m.in. opłaty za prąd, ogrzewanie czy obsługę pracowników ochrony. Odrobienie tych wydatków wymaga wysokich zysków z prowadzonej działalności – mówi dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia „Forum dialogu gospodarczego”.

Tymczasem Sebastian Starzyński, prezes Instytutu Badawczego ABR SESTA podkreśla, że nawet najbardziej aktywni młodzi ludzie nie zapełnią w całości kin, restauracji czy siłowni. Dlatego galerie nie mogą szukać ratunku dla biznesu, koncentrując się wyłącznie na nich. Powinny analizować swój problem całościowo i brać pod uwagę wszystkie jego aspekty. Należy zastanowić się, jak można przyciągnąć do tego typu obiektów innych konsumentów, wprowadzając dodatkowe atrakcje. Jednak to wymaga badania klientów we wszystkich grupach wiekowych.

– Po opublikowaniu wyników badania branża przestanie liczyć na to, że millenialsi uratują galerie. Wskazana grupa konsumentów dwa razy częściej odwiedza je w tzw. niedziele z handlem, niż z zakazem sprzedaży. Wynika to z tego, że młodzi ludzie cenią swój czas i wolą przyjechać do galerii, gdy mogą tam załatwić wszystkie sprawy, w tym zakupy. Dlatego, gdy za rok centra będą całkowicie zamknięte w dni niehandlowe, ich właściciele nie będą dopłacać do opustoszałych budynków. Już teraz tracą na tym, że muszą obniżać opłaty za najem lokali – przekonuje dr Faliński.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Jare 3 ponad rok temuocena: 100% 

    do zirytowany milennials : "dopiero w niedziele mają siły by iść po sklepach i a nie wcześniej gdy sterczy się w kolejkach " - więc sami macie siłę dopiero w niedzielę , żeby robić zakupy , a ci pracują cały tydzień i mają pracować w niedzielę kiedy mają nabrać tych sił ? Poza tym studenci nie chcą pracować w niedzielę za takie stawki jak proponują sieci swoim pracownikom . Studenci chcą pracować cały tydzień , a weekend mieć wolne i odpoczywać . Ja proponuję, żeby sieci mogły zatrudniać na weekend za taką samą stawkę studentów i wtedy zobaczymy ilu z nich zgłosi się do pracy w niedziielę ,, każdą w miesiącu niedzielę " jeśli to taka krzywda dla nich .Wiem ,że nic z tego nie wyjdzie bo mam do czynienia ze studentami na co dzień . Nie są fanami pracy w weekendy .

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~nnnnnn 2 ponad rok temuocena: 75% 

    Za rok to nawet w handlowe niedziele większość centów i sklepów będzie pozamykana - komu się będzie chciało analizować czy dana niedziela jest handlowa czy nie.... nie będzie się opłacało otwierać w żadną niedziele.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~zirytowany milennials 1 ponad rok temuocena: 45% 

    Co za odkrycie! Ludzie młodzi robią zakupy w niedziele, bo albo mają studia i pracę równocześnie, albo kilka etatów naraz albo po całym tygodniu pracy dopiero w niedziele mają siły by iść po sklepach i a nie wcześniej gdy sterczy się w kolejkach. Sam ma ok. 30 lat i nie podoba mi się, że ktoś za mnie decyduje kiedy mam robić zakupy!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony