REKLAMAMLEKOVITA - Baner główny - WPC (sierpień-wrzesień 2018)
Robert Krzak, wiceprezes sieci Piotr i Paweł

Robert Krzak, wiceprezes sieci Piotr i Paweł (materiały własne)

Robert Krzak z sieci Piotr i Paweł jest zdania, że intencją projektodawców zakazu handlu w niedziele była ochrona prawa pracowników do wolnych niedziel. Uczestnik debaty „Nowe rozdanie w handlu. Zmiany w prawie wymuszają transformację branży”, przeprowadzonej podczas tegorocznego Kongresu Rynku FMCG, uważa jednak, że ustawodawca wolał zrealizować swoje obietnice wyborcze, zamiast prostymi środkami osiągnąć ten cel.

REKLAMAFBK 2018 - belka w artykułach - (sierpień-wrzesień 2018)

Zdaniem Roberta Krzaka, wiceprezesa zarządu spółki Piotr i Paweł, głównym celem wprowadzenia ograniczenia handlu w niedziele nie była obrona polskiego handlu, a uwolnienie pracowników handlu od obowiązku pracy w niedziele.

– Dopiero później Solidarność przywołała ten drugi cel. Moim zdaniem rynek jako całość nie straci na tym, to jest po prostu niemożliwe. Zyskać mogą najmocniejsi gracze rynkowi, z kanału dyskontów, którzy inwestują bardzo duże pieniądze w przyciągnięcie klientów w soboty. W sposób naturalny spowoduje to przesunięcia sprzedaży pomiędzy różnymi kanałami.

Menedżer zwraca uwagę, że po dwóch miesiącach trudno formułować wiążące wnioski na temat skutków nowych regulacji dla uczestników rynku i konsumentów. – W marcu konsumenci dopiero zaczęli się orientować w nowych realiach, a ponadto dwie pierwsze niedziele z zakazem były jednocześnie dwiema pierwszymi niedzielami z piękną, wiosenną pogodą, co zachęciło znaczną część Polaków do spacerów i wyjazdów rekreacyjnych. Kwiecień z kolei był wyjątkowy ze względu na wczesną w tym roku Wielkanoc. W każdym razie, w przypadku sieci Piotr i Paweł spadek sprzedaży w same niedziele był nieznaczny, w granicach błędu statystycznego.

Robert Krzak był początkowo przekonany, że zakaz handlu prędzej czy później zostanie zniesiony. Wskazywały na to odniesienia do przykładu węgierskiego. Jednak obecnie nieco złagodził poglądy w tej sprawie.

– Trzeba przyznać, że występuje tu znaczna różnica, polegająca na tym, że Polacy znacznie liczniej uczęszczają do kościołów, zatem wolna niedziela ma dla nich większą wartość. Na Węgrzech liczba przeciwników zakazu szybko wzrosła po jego wprowadzeniu, u nas na razie takich wzrostów nie widać. Obecnie moje stanowisko jest więc mniej kategoryczne. Tym niemniej ustawa jest tak dziurawa, że daje wielkie pole do różnych interpretacji i obejść.

– Skoro mówimy o celach, to pamiętajmy, że w założeniu głównym celem było to, by ludzie nie musieli pracować w niedziele. Ten cel można było osiągnąć jedną prostą zmianą w kodeksie pracy. Liczne organizacje biznesowe składały takie propozycje, ale nikt się nad nimi nie pochylił. Nasuwa się wniosek, że wnioskodawców interesowało głównie to, by za wszelką cenę zamknąć sklepy w niedziele, bo taka była obietnica wyborcza – podsumowuje Robert Krzak.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony