REKLAMADan Cake - Mlekovita (bułeczki) - baner główny (czerwiec 2018)
Kawiarnia sieci Green Caffe Nero

Kawiarnia sieci Green Caffe Nero (materiały prasowe)

Kilka dni temu siecią kawiarni Green Caffe Nero natrzęsła w posadach afera z klientami, którzy zatruli się ciastami (ciasto chałwowe, „zielony mech” i tort bezowy) oferowanymi w placówkach sieci. Ciągle nie wiadomo gdzie problemy miały swoje źródło, na etapie produkcji czy przechowywania, jednak o ewentualnych problemach firmy powinny myśleć znacznie wcześniej odpowiednio monitorując cały łańcuch dostaw i system przechowywania gotowego produktu.

REKLAMABinaria (eMIXIT) - Belka w artykułach_v.1

- Polscy konsumenci poszukują produktów jak najmniej przetworzonych, z czystymi etykietami i to zarówno w znanych już sobie segmentach produktowych, jak i nowych kategoriach. W związku z tym firmy instalują coraz więcej urządzeń chłodniczych i gastronomicznych, aby spełnić oczekiwania Klientów. Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że mimo postępu technologicznego w wielu organizacjach za zwiększeniem ilości urządzeń nie idzie zmiana procesów monitorowania temperatur w celu utrzymania gwarancji ciągu chłodniczego i bezpieczeństwa oferowanych produktów – tłumaczy Andrzej Mróz, Business Development Director w KoolZone Tracking Systems GmbH, firmie która specjalizuje się w systemach bezprzewodowego monitorowania temperatur w czasie rzeczywistym na potrzeby procesów HACCP.

I dodaje: - W większości znanych mi rozwiązań przyjętych w branży FMCG, monitorowanie polega na jednokrotnym w ciągu dnia odczytywaniu temperatur z wbudowanych w urządzeniach wyświetlaczy i zapisywaniu ich na papierowej karcie wyników. I jeśli jeszcze kilka lat temu taki sposób monitoringu urządzeń nie był pracochłonny, to obecnie w nowoczesnych obiektach, gdzie system HACCP wymaga 3-4-krotnego monitorowania stanu temperatur w ciągu doby, a takich urządzeń jest minimum kilkanaście, to jest już to nie lada wyzwanie, jeśli firma chce mieć pewność, że jest to wykonywane prawidłowo.

Jak wskazuje ekspert, przypadki zatruć w nie tylko w branży spożywczej, są najczęściej związane z brakiem zachowania reżimu temperaturowego oferowanych produktów w punkcie sprzedaży. Może być to awaria urządzeń, ale częściej są to utrwalone i złe praktyki, które nie ewoluowały przy zmieniającym się asortymencie. Jeśli do tego dodamy tzw. "czynnik ludzki" czyli nadmiar obowiązków, braki w wiedzy oraz lekceważenie procedur u personelu oraz roszczeniową postawę klientów to katastrofa murowana.

- Równocześnie mając na uwadze ustawę o zakazie handlu w niedzielę i w święta oraz problemy z dostępnością wyedukowanych pracowników, dotychczas stosowane rozwiązania nie gwarantują klientom 100 proc. pewności, że oferowane produkty są bezpieczne, a ciąg chłodniczy był utrzymany. Brak ciągłości pomiarów w zakresie monitorowania pracy urządzeń chłodniczych może mieć ogromne konsekwencje dla wielu organizacji ze względu na możliwy zarzut o brak dbałości o bezpieczeństwo konsumentów i oferowanych produktów – wskazuje Andrzej Mróz z KoolZone.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony