REKLAMADESIGNATURE - baner główny 17-20.10

HANDEL I DYSTRYBUCJA

handel za granicą

 

9 października 2019, 19:44

Niemiecki urząd antymonopolowy wyraził zgodę na przejęcie przez Grupę Rewe spółki Lekkerland. Po połączeniu firmy nie przekroczą granicznego progu 10 proc. udziału w rynku – informuje Lebensmittelpraxis.

REKLAMA

(fot. archiwum)

Andreas Mundt, szef Niemieckiego Urzędu Antykartelowego – odpowiednik polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – uzasadnił pozytywną decyzję w sprawie fuzji tym, że po połączeniu powstanie podmiot, który nie będzie posiadał więcej niż 10 proc. rynku, co jest w przypadku akwizycji wartością graniczną.

Co prawda będzie to najsilniejszy dostawca zaopatrujący w produkty FMCG sklepy na stacjach paliw, placówki typu convenience i kioski. Jednak pozycja negocjacyjna dużych koncernów paliwowych jest na tyle silna, że nie ma mowy o niebezpieczeństwie narzucania cen przez dostawców. Nawet dla małych i średnich operatorów stacji benzynowych istnieją wystarczające alternatywne kanały zaopatrzenia – np. w postaci dostawców poszczególnych grup produktów.

W niemieckim handlu żywnością panuje bardzo silna konkurencja. Rynek jest mocno skoncentrowany. Rewe jest, po Grupie Edeka i obok Grupy Schwarz, jednym z trzech największych detalicznych i hurtowych dystrybutorów żywności za naszą wschodnią granicą. Przejęcie Lekkerlanda nie zmieni w znaczący sposób układu sił. Rewe może zyskać maksymalnie 0,5 proc. rynku.

W 2018 roku obroty Grupy Lekkerland w Niemczech wyniosły około 3 miliardów euro, zaś w pozostałych krajach Starego Kontynentu – 5 miliardów euro. Z kolei sprzedaż Grupy Rewe w tym samym okresie sięgnęła 37 miliardów euro w Niemczech i 52 miliardów euro w Europie. Od 2016 roku Rewe zaopatruje w produkty FMCG stacje paliw Aral, częściowo w ramach wspólnego konceptu handlowego Rewe To Go.

Lekkerland miał przed laty ambitne plany podbicia rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Firma pojawiła się nad Wisłą po przejęciu w 2006 r. firmy Milo i przez lata był największym dostawcą produktów impulsowych, wyrobów tytoniowych, kart i zestawów startowych telefonii komórkowej oraz leków OTC. Jednak po kilku latach słabe wyniki finansowe spółek sprawiły, że centrala Lekkerlandu zdecydowała się na stopniowe wychodzenie z regionu.

We wrześniu 2013 r. niemiecka centrala podjęła decyzję o likwidacji polskiego oddziału, co oznaczało de facto rezygnację z ekspansji w CEE.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Pozhoga 2 10 dni temu

    ,,W niemieckim handlu żywnością panuje bardzo silna konkurencja. Rynek jest mocno skoncentrowany. Rewe jest, po Grupie Edeka i obok Grupy Schwarz, jednym z trzech największych detalicznych i hurtowych dystrybutorów żywności za naszą wschodnią granicą. " Co do ekonomii, to jeszcze można by dyskutować czy ta zbitka pojęć ma sens. Ale co do geografii...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~MILOfan 1 10 dni temuocena: 100% 

    Jak dziś pamiętam jak Lekkerland przejmował Milo. Nie potrafił jednak zdyskontować stopnia penetracji rynku, jaki miała spółka kierowana pewną ręką przez Roberta Zalewskiego. Pojawiły się kuriozalne błędy w zarządzaniu i stopniowe zwijanie interesu. Efekt? Lekkerlanu nie ma...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony