REKLAMAMarket Roku 2018  - baner główny
Alfred Bujara, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej

Alfred Bujara, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej (fot. materiały prasowe)

NSZZ "Solidarność" nie poddaje się w walce o to, aby zakazem handlu w niedziele objęty został także internet. - Liczymy, że rząd spełni swoje deklaracje i w najbliższym czasie dokona notyfikacji ustawy w Komisji Europejskiej, a następnie znowelizuje ustawę w zakresie e-handlu - powiedział "Tygodnikowi Solidarność" Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlowej NSZZ "Solidarność".

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II

Przypomnijmy, że kwestia handlu internetowego w niedziele wywołała kontrowersje w trakcie prac nad ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele w Sejmie. Projektowana ustawa miała przewidywać objęcie zakazem handlu w wyznaczonych dniach sprzedaży w e-sklepach i poprzez platformy internetowe. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w sporządzonej w trybie pilnym opinii uznało jednak, że zakaz tego rodzaju "może zostać uznany za zasadę dotyczącą usług społeczeństwa informacyjnego" oraz że w takim wypadku "konieczna byłaby notyfikacja projektu" Komisji Europejskiej.

Po opinii MSZ posłowie opowiedzieli się za poprawkami, które całkowicie wyłączyły e-commerce spod działania ustawy, po to żeby uniknąć opóźnień związanych z ewentualną notyfikacją projektu (która mogłaby trwać 3-18 miesięcy). Jednak jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, w obozie Prawa i Sprawiedliwości wciąż rozważany jest wariant stworzenia zupełnie nowego projektu ustawy (projektu nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele), który dotyczyłby tylko handlu internetowego i zostałby notyfikowany KE. Właśnie do tego wydaje się odnosić w wypowiedzi dla "Tygodnika Solidarność" Alfred Bujara.

- Nie chodzi o zakaz kupowania przez internet. Można byłoby zamawiać produkty w sklepach internetowych i płacić za nie. Transakcje przebiegałyby normalnie. Ograniczenia nie dotyczyłyby klientów, ale pracodawców. Chodzi nam o to, by wpisać do ustawy zakaz pracy w niedzielę osób obsługujących e-sklepy - precyzuje Bujara w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność".

Jak stwierdza szef sekcji handlowej NSZZ "S", e-handel ma w Polsce jednocyfrowy udział w rynku, ale szacuje się, że będzie on rósł. - Coraz więcej będzie też obsługujących e-sklepy pracowników. Duże sieci hipermarketów już od kilku lat tworzą sklepy internetowe. Szacuje się, że ponieważ w niedziele nie będzie można sprzedawać stacjonarnie, te sklepy, które teraz jeszcze nie mają sklepów internetowych, założą je. I może być tak, że pracownik zamiast do pracy w sklepie, w niedziele będzie przychodził, by obsługiwać e-sklep: kompletować i pakować zamówienia, czy dowozić je do klienta - oznajmił Bujara.

Zdaniem przedstawiciela strony związkowej, w uchwalonej już przez Sejm ustawie (aktualnie nad nowym prawem pracuje Senat) należy także wprowadzić inne zmiany. - Postulowaliśmy, by praca w tego typu przedsiębiorstwach w niedziele była dopuszczalna za zgodą pracownika. Pracownikom przysługiwałby 100 proc. dodatek za pracę w tym dniu. Mam nadzieję, że i taki przepis z czasem znajdzie się w ustawie - powiedział Bujara "TS".

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 5

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~nizmaczony 2 7 dni temu

    psychole solidarnościowe , pastuchy klera , sługusy czarnych , na pohybel czarnym i czerwonym,,

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Peace forward 1 7 dni temu

    Najlepiej zakazać wszystkiego - niech żyje "wolny" rynek. I do tego wieczna, dożywotnia władza dla lepszego sortu i więcej nacjonalizacji firm państwowych aby było więcej pracy dla Misiewiczów i za 10 lat Polska w ogonie Europy z kryzysem takim jak w Wenezueli.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"