REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (11-17.11.2019)
Premier Mateusz Morawiecki w sklepie Piekarni Król w Katowicach

Premier Mateusz Morawiecki w sklepie Piekarni Król w Katowicach (fot. K.Maj/KPRM, Flickr, domena publiczna)

Z przedstawionej na sobotniej konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach obietnicy "ulgi 500 zł dla firm" skorzystać ma, według pomysłodawców, ok. 270 tys. podmiotów. Jednak ze względu na konstrukcję tego pomysłu, wiemy już, że w gronie beneficjentów zabraknie właścicieli sklepów spożywczych.

REKLAMAITCOM - Belka w artykułach

- Przedstawiamy dzisiaj pakt dla przedsiębiorców (...), bo nie boimy się odważnych, dobrych, mądrych rozwiązań, które wiemy, że będą służyły polskiemu kapitałowi, polskiej własności - mówił podczas konwencji PiS premier Mateusz Morawiecki.

Szef Rady Ministrów zapowiedział, że chodzi m.in. o "500 zł dla wszystkich małych, drobnych, mniejszych, mikro (...) przedsiębiorców". Trudno jednak uznać, że była to wypowiedź precyzyjna.

Na czym w praktyce polegać ma nowa obietnica PiS? Chodzi o możliwość naliczenia składki do ZUS proporcjonalnie od uzyskiwanego dochodu. Firmy o przychodach do 10 tys. zł miesięcznie i dochodach do 6 tys. zł miesięcznie będą mogły płacić składki o około 500 zł niższe niż w tej chwili.

- To 500 złotych to średnia ulga w płatności na ZUS, ulga w wysokości, jakiej nigdy nie było do tej pory, polegająca na tym, że dla przedsiębiorców, którzy mają przychody do 10 tys. zł miesięcznie, 120 tys. zł rocznie, a dochody do 6 tys. zł miesięcznie, średnio, w zależności od poziomu tych dochodów, będą mieli ulgę w płatności na ten zryczałtowany ZUS, który każdy przedsiębiorca płaci, w wysokości 500 zł - zapowiedział Morawiecki w Katowicach.

Według premiera, taka zmiana kosztować będzie budżet 1,5 mld - 2 mld zł rocznie.

Narzucone limity oznaczają, że z propozycji Prawa i Sprawiedliwości nie skorzystają mali przedsiębiorcy z branży handlu spożywczego. Tego rodzaju działalność gospodarcza tradycyjnie wiąże się ze stosunkowo wysokimi przychodami, połączonymi z niewielką marżą uzyskiwaną na sprzedawanych produktach. W handlu zarabia się głównie dzięki efektowi skali.

Nawet małe sklepy potrafią generują miesięcznie sześciocyfrowe przychody. Trudno wyobrazić sobie prowadzenie sklepu przy przychodach niższych niż 10 tys. zł miesięcznie. To oznacza, że obietnica "ulgi 500 zł dla firm" w praktyce nie będzie miała zastosowania w przypadku przedsiębiorców prowadzących sklepy spożywcze.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony