REKLAMAKORAL - Lodowa Finezja - Baner Główny (czerwiec-lipiec 2018)
Polacy odwracają się od hipermarketów

Polacy odwracają się od hipermarketów (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Sprzedaż w hipermarketach w Polsce zmaleje w tym roku o 2,5 proc. - wynika z prognoz Euromonitor International, o których informuje dzisiejsza "Rzeczpospolita".

REKLAMADANONE - Danonki - Belka w artykułach (lipiec 2018r.)

Hipermarkety, zdecydowanie najszybciej rosnący w Polsce format sklepów w latach 90. minionego wieku i na początku wieku obecnego, od kilku lat - delikatnie mówiąc - nie radzą sobie najlepiej. Sprzedaż w wielkopowierzchniowych sklepach systematycznie maleje. Dla całego formatu hipermarketowego jeszcze trzy lata temu wynosiła ona 30,6 mld zł, a w tym roku spadnie do 29,8 mld zł. To o blisko 20 mld zł mniej, niż przychody samej dyskontowej Biedronki!

Jak donosi "Rzeczpospolita", w pierwszych czterech miesiącach 2018 r., w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, sprzedaż FMCG wzrosła najbardziej na stacjach benzynowych - aż o 16,2 proc. Świetne tempo wzrostu odnotowały też sklepy z alkoholem lub słodyczami (9,6 proc.) i średnie sklepy spożywcze (7,8 proc.).

Dopiero na czwartym miejscu uplasowały się dyskonty, gdzie sprzedaż zwiększyła się o 5,6 proc. Dodatni bilans odnotowały jeszcze duże sklepy spożywcze (2,8 proc.) i supermarkety (0,7 proc.). Sprzedaż spadła natomiast w małych sklepach spożywczych (-1,5 proc.) i hipermarketach (-2,5 proc.).

Polacy nadal aż 30 proc. pieniędzy przeznaczanych na produkty szybkozbywalne - w tym żywność - wydają w dyskontach. Nieco więcej niż co piąta złotówka (22 proc.) trafia do sklepów convenience, a 17 proc. rynku należy do małych sklepów. Dopiero na kolejnych miejscach plasują się hipermarkety i supermarkety, na które przypada tort takiej samej wielkości (14 proc.).

Co ciekawe, gdy pod uwagę weźmiemy jedynie sprzedaż żywności, okaże się, że udział hipermarketów w tak zdefiniowanym rynku spadł w Polsce już nawet poniżej 10 proc. Dla porównania, dyskonty kontrolują 34 proc. tego rynku (dane Nielsena).

Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej".

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~..I... 2 3 dni temuocena: 100% 

    Zawsze byłem pełen podziwu dla dyrektorow sprzedaży na poziomie zarzadu w firmach wprowadzajacych na rynek po kilkaset pozycji asortymentowych ze na koniec dnia opłaca im się przesuwanie swojej sprzedazy do tzw dyskontow.... no dobra unilevera to rozumiem bo to przecież wspólne przedsięwzięcie w Portugalii to całe JMD i to wyraznie widac na ich polkach rowniez a nawet w szczegolnosci w Polsce bo kazdy produkt to specjalny projekt ale reszta... no chyba, że przyjmiemy, ze nie znamy planów długoterminowych a te sa nastawione na optymalizację listy dystrybucyjnej. Hiper poległy jako pierwsze bo rynek jest dzisiaj postawiony na głowie. Dzisiaj tzw dyskonty przebija cenowo segment C&C ale na szczescie dla dostawcow nie zalewają rynku towarem (jak robi to np carrfour) bo np jmd ma specjalne gramatury, ale i tak są wyspecjalizowane firmy które wyciągają co bardziej lukratywny towar z ich sklepów a całe pomorze zapija się w restauracjach sokiem pomarańczowym 2L riviva

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~millennials 1 4 dni temuocena: 100% 

    A po chodzić do hipermarketu C. czy T.? Ja już od dawna tam nie chodzę, szkoda nóg na przemierzanie kilometrów żeby znaleźć jakiś towar. A pracownika na hali znaleźć to szukanie igły w stogu siana. A nawet jak się znajdzie kogokolwiek, to zazwyczaj nic nie wie albo nie rozumie o co chodzi. Wolę iść na zakupy do dyskontu i supermarketu - o wiele mniej czasu i nerwów traci się na zakupy.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony