REKLAMAKongres SŁODYCZE I PRZEKĄSKI 2017 - duży banner

ZARZĄDZANIE SKLEPEM

Pomysł na sklep

 

17 marca 2017, 12:13

Na zdj. sklep sieci Lidl w interesującej lokalizacji

Na zdj. sklep sieci Lidl w interesującej lokalizacji (fot. materiały prasowe)

Brak parkingu dla klientów, kłopoty z uzyskaniem koncesji na sprzedaż alkoholu, zbyt ciasna sala sprzedaży – m.in. z takich powodów sklep może przegrać walkę o klienta. Na co zwracać uwagę, poszukując atrakcyjnej lokalizacji?

Czy sklep w centrum Warszawy może mieć kłopoty? Nawet największy detalista w Polsce przekonał się, że tak. Wydawać by się mogło, że Biedronka na Dworcu Centralnym, obsługującym rocznie blisko 25 mln podróżnych, jest skazana na sukces. Tymczasem początki dyskontu były bardzo słabe. W artykule „Gazety Wyborczej” o wymownym tytule „Biedronka Centralna. Klapa dyskontu na dworcu” można było przeczytać, że 900-metrowa placówka jest przez większość dnia pusta i wydaje średnio kilka paragonów na godzinę. Lokalizacja wydawała się idealna, skąd więc pustki w sali sprzedaży? Działający na antresoli dyskont został słabo oznaczony i sporo osób w ogóle nie wiedziało o jego istnieniu, zaś inni nie mogli znaleźć do Biedronki drogi. Poza tym klientom nie chce się wchodzić po schodach, dlatego odpuszczają sobie wizytę w dyskoncie. Zatem sam ruchliwy punkt to za mało, by sklep dobrze prosperował. Jeśli więc nie miejsce, to co?

Minimum 500 osiedlowych klientów
Najważniejsza była dla mnie zawsze lokalizacja, bo nawet jeśli sklep jest najładniejszy w mieście, to bez dobrej lokalizacji nic się z nim nie da zrobić – podkreśla Karol Szubierajski, detalista, który o upatrzoną placówkę na jednym z poznańskich osiedli starał się pół roku.

Liczba mieszkańców w obszarze działania sklepu jest pierwszą rzeczą, jaką należy wziąć pod uwagę. Bardzo dobra lokalizacja osiedlowa to taka, w obrębie której kilometr od sklepu mieszka 2500 ludzi. Zakłada się, że placówkę będzie odwiedzać około 40 proc. okolicznych mieszkańców, co przy 2500 osób daje 1000 klientów. Do dobrze zaopatrzonego sklepu osiedlowego każdy z nich statystycznie zajrzy dwa, a może nawet trzy razy w tygodniu. Takie wyniki osiąga się jednak na osiedlach w największych miastach. W mniejszych wystarczy, by w obrębie 500 metrów, czyli około 5 minut na piechotę, mieszkało minimum 500 osób, co pozwoli wydawać sklepowi 200-250 paragonów dziennie. Na wsi odległość jest liczona w kilometrach – im więcej klientów mieszka w promieniu 5 km, tym lepiej.

Szkoła, kościół lub przystanek
Jeśli sklep nie działa na osiedlu, ważne, żeby był położony blisko ważnych i uczęszczanych miejsc, jak: centrum miejscowości, targowiska, dworzec, przystanki, urząd, zakłady pracy, szkoły i przedszkola, ciągi handlowe, kościoły, ośrodki zdrowia (przychodnie i szpitale). – Lokalizacja koło kościoła jest bardzo dobra. Oczywiście ksiądz z ambony nas nie reklamuje, ale dużo czerpiemy z bliskości tego sąsiada, bo w niedzielę, teoretycznie najsłabszy dzień na handel, po każdej mszy wędrują do nas pielgrzymki klientów – opowiada Mirosław Szostak, prowadzący Piotra i Pawła w Trzciance. W przypadku mniejszych miejscowości bardzo dobrze, gdy sklep znajduje się przy głównej drodze – są sklepy, gdzie przyjezdnych klientów jest więcej niż miejscowych.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"