REKLAMAEXPRESS - Baner główny
Kącik bistro zwiększa sprzedaż w sklepach

Kącik bistro zwiększa sprzedaż w sklepach (fot. materiały prasowe)

Punkt z ciepłymi przekąskami jest jak regał z chodliwym towarem, którego nie ma konkurencja. Przynajmniej
do momentu, w którym sklepy z sąsiedztwa nie wpadną na ten sam pomysł.

REKLAMAEUROCASH - belka w artykułach (II Etap)

Kącik  bistro jest dobrą inwestycją, bo przyciąga nowych klientów. Ciepły posiłek to często jedyny powód, dla którego ktoś wchodzi do sklepu. Ale gdy już znajdzie się za progiem i widzi regały z towarem, dociera do niego, że oprócz ciastek, kawy i hot dogów, jest tu szereg innych produktów. Jeśli nawet nic nie kupi, zapamięta, jakie towary są w ofercie, może wypatrzy coś, czego nie ma u konkurencji. Detaliści, którzy posiadają w sklepie punkt
bistro, przyznają, że w pięciu przypadkach na dziesięć taka osoba zostaje stałym klientem.

Bistro nie lubi kolejek

Nowi klienci są główną, ale nie jedyną korzyścią z prowadzenia punktu gastronomicznego. Druga to marże – znacznie większe niż na innych produktach. W kąciku bistro marża na poziomie 12-15 proc. nie jest niczym nadzwyczajnym. A niektórzy detaliści mówią nawet o 50 proc. W zależności od otoczenia, można budować ofertę dla mniej lub bardziej wymagających. Serwis w wersji wzbogaconej, to np. hot dog z kiełbaską (a nie z parówką), z trzema rodzajami sosów, warzywami, posypką z prażonej cebuli i ozdobną serwetką. Z kolei w wariancie minimum wystarczy po prostu bułka i parówka. Za każdym razem trzeba postępować ostrożnie i znać upodobania kulinarne swojej klienteli. To przychodzi z czasem.

Hot dogi są najważniejszym punktem menu sklepowego bistro (średnio kosztują 3 ‑4 zł, w zależności od zawartości i palety dodatków), ale ostatnio coraz więcej sklepów wciąga do oferty również kanapki (po około 5 zł). W jednym i drugim przypadku czas przygotowania nie powinien być dłuższy niż 3 minuty – nie można dopuścić do powstania kolejki.

Dobre miejsce do czytania

Urządzenie kącika bistro kosztuje kilka tysięcy złotych. Zazwyczaj punkt zajmuje 1-2 mkw. Na tej powierzchni powinno się znaleźć stanowisko pracownika, a dla klientów lada do postawienia kubka z kawą i ewentualnie stolik. Jeśli właściciel sklepu decyduje się na stolik, to koniecznie bez krzeseł, żeby uniknąć sytuacji, kiedy ktoś usiądzie i otworzy piwo. Wówczas, przy pechowym zbiegu okoliczności, mogłoby nawet dojść do utraty koncesji na sprzedaż alkoholu.

Stolik i lada to dobre miejsca na rozłożenie gazetek promocyjnych. Klient ma wtedy czas, żeby w miarę dokładnie zapoznać się z ich zawartością, a nie tylko w biegu rzucić okiem. Dobrym rozwiązaniem jest ustawienie regału z napojami, po które – co pokazuje praktyka – osoby zamawiające jedzenie w bistro chętnie sięgają.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 8

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony
"