REKLAMAMLEKOVITA - Baner główny - WPC (sierpień 2018)

(Grzegorz Łaptaś, dyrektor PwC Polska (materiały prasowe))

Przejęcie Piotra i Pawła przez inwestora strategicznego to wielka szansa dla tej sieci - prognozuje w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl Grzegorz Łaptaś, dyrektor w Dziale Usług Doradczych PwC Polska. Niestety jednym z bardzo prawdopodobnych scenariuszy jest likwidacja brandu.

REKLAMAFBK 2018 - belka w artykułach - (sierpień-wrzesień 2018)

Jak tłumaczy Grzegorz Łaptaś, rynek na którym działa Piotr i Paweł jest trudny. - Wiele małych sieci nie przetrwa i konsolidacja jest niezbędna. Pytanie tylko, kto byłby dobrym kupcem dla Piotra i Pawła? - zastanawia się przedstawiciel PwC.

- Wstrzyknięcie gotówki przez inwestora finansowego nie zmieni fundamentalnych problemów tej firmy – małej skali działalności i negatywnej percepcji cenowej przez klientów. Szansą może być partnerstwo z inwestorem strategicznym, który przekształciłby Piotra i Pawła pod swój własny brand. Mógłby on wnieść własne umiejętności korporacyjne, wykorzystać własne dane i procesy, przez co efekt synergii przyniósłby znaczne oszczędności. W ten sposób obecne sklepy Piotra i Pawła miałyby większą skalę logistyczną i bardziej wydajne procesy. Jednocześnie korzystnie na wyniki wpłynęłaby większa skala zakupowa - tłumaczy Grzegorz Łaptaś.

To szansa dla firmy, bo obecnie głównym problemem Piotra i Pawła jest jego wyspozycjonowanie jako sieć delikatesowa. - Ich realny komunikat brzmiał: „mamy wysoką jakość i stosowną do tego cenę”. Niestety, zmiana percepcji klienta co do poziomu cen jest niezwykle trudna do zrealizowania. Potrzeba by pewnie jakieś 10 lat, by ludzie uwierzyli w to, że w Piotrze i Pawle można zrobić niezbyt drogie zakupy. Oczywiście, firma od jakiegoś czasu stara się konkurować cenowo z innymi sieciami, ale percepcja klientów nie zmienia się tak szybko - dodaje analityk.

Piotr i Paweł nie jest jedyną firmą, która musi myśleć nad zmianami. Postępująca konsolidacja rynku to efekt m.in. specyficznej struktury. - Na polskim rynku handlowym działa dużo średniej wielkości sieci, które charakteryzują się małą skalą działalności, a co za tym idzie małą skalą zakupową. Ze względu na potrzeby klientów chcą mieć te same produkty, co największe firmy i aktywnie z nimi konkurować. Niestety, z powodu małej skali mają wyższe ceny u dostawców, a przez to istotną presję na marżę i słabą rentowność. To z kolei wpływa na  jakość zarządzania sklepem – by dotrzeć z ofertą do klienta trzeba go zrozumieć i poznać jego potrzeby, a także wiedzieć, jakie strategie promocyjne stosować. To kosztuje, tak samo jak badania konsumenckie i kadra dobrych managerów. Ponadto mała skala działalności przenosi się na wyższe koszty logistyki i centrali. Im większa skala, tym sieć może działać sprawniej i lepiej standaryzować procesy, dzięki czemu jest tańsza i bardziej rentowna - tłumaczy Grzegorz Łaptaś.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 8
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~zirytowany klient PiP 1 5 miesięcy temu

    Jak ten sklep przestanie być polski, przestanę u nich robić zakupy. Jestem rozczarowany tym, że wkrótce może nie być kapitałowo polskich naszych sieci.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony