REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (14-20.10.2019)
W poprzednim wcieleniu Isuzu D­‑MAX nadawał się głównie do pracy – inaczej niż aktualna generacja japońskiego pick­‑upa, która została zaprojektowana tak, że może służyć również do zadawania szyku. Choć auto wciąż ma więcej z konia pociągowego niż z bulwarówki.
REKLAMA

W Polsce pick­‑upy pełnią dwie funkcje: użytkową i prestiżową. Dlatego producenci aut z tego segmentu dbają o możliwości przewozowe równie pieczołowicie, co o wygodę pasażerów i wygląd – zarówno nadwozia, jak i wnętrza. Wiele z jeżdżących po polskich drogach pick­‑upów, choć nadaje się do przewożenia towarów o masie powyżej tony, nigdy nie „widziało” większego ładunku niż weekendowe zakupy. D­‑MAX jest przykładem pojazdu, który może służyć jako osobówka, ale jego naturalnym środowiskiem jest przewożenie ciężkich ładunków.
Skrzynia biegów Isuzu pracuje precyzyjnie, ale do jej obsługi potrzeba siły. We wnętrzu króluje mało estetyczny, surowy plastik – w aucie za około 100 000 zł można było pokusić się o coś więcej… W środku mogłoby być również ciszej. Na tym w zasadzie kończy się lista wad potężnego Isuzu. Cała reszta działa bez zarzutu. Zwłaszcza zawieszenie, które – mimo tego że jest przystosowane do pracy pod obciążeniem – także „na pusto” zapewnia pasażerom wysoki komfort jazdy. Absorbuje wszelkie nierówności – głębokie dziury w asfalcie i zamarznięte koleiny. Lepszą w stosunku do poprzedniej wersji sterowność uzyskano dzięki większemu rozstawowi osi. Ograniczyło to tendencję nadwozia do kołysania się w tył i w przód przy jeździe z dużymi prędkościami oraz spowodowało zwiększenie stabilności. Szerszy rozstaw osi umożliwił wydłużenie skrzyni ładunkowej oraz przyczynił się do zwiększenia przestrzeni w kabinie. Niewiele jest w tej klasie samochodów, które oferują równie dużo miejsca pasażerom siedzącym na tylnej kanapie.
Mocny punkt auta stanowi silnik. Turbodoładowana jednostka wysokoprężna o pojemności 2,5 l i mocy 163 KM dysponuje maksymalnym momentem obrotowym 400 Nm – to najwięcej w historii modelu D­‑MAX. Silnik jest bardzo elastyczny i pozwala osiągać przyzwoite przyspieszenia przy niskich obrotach. Niestety, to jedyny motor w ofercie. Istotną cechą Isuzu jest możliwość zmiany napędu z dwóch kół na cztery w każdym momencie i przy każdej prędkości. Nie we wszystkich terenówkach jest to możliwe.
Jeśli zaś chodzi o wspomniane wyżej zadawanie szyku (spora część nabywców tylko po to wybiera pick­‑upy), Isuzu D­‑MAX, w przeciwieństwie do swego poprzednika, jest w stanie pełnić tę funkcję. Nowy model jest bardziej opływowy, jednocześnie sprawiając wrażenie znacznie masywniejszego. Pozbawiony ozdobników wygląda trochę surowo, ale to raczej jego zaleta niż wada. Cena najtańszego modelu z podwójną kabiną wynosi około 105 000 brutto, co plasuje Isuzu w grupie tańszych pick­‑upów.









Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 3 (123) Marzec 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Londek 1 ponad rok temu

    posiadam tego pickupa, potwierdzam że dziury w drogach (w PL to normalka) czy koleiny mu nie straszne, w zimie też nie miałem z nim problemów, auto nie tylko użytkowe ale też jak najbardziej do codziennej jazdy po mieście, autem jest przyzwoite spalanie w granicach 8l/100 przy jeździe mieszanej

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony