REKLAMAPartner Logistic - baner główny (18-31.05.2020 r.)
Strona 9 z 16
REKLAMAPPH 2020 - PROMOCJA 25% - Belka w artykułach (kwiecień - maj 2020)
Maciej Wojciechowicz, były dyrektor handlowy Alma Marketu, obecnie przedstawiciel firm doradczych Gordon Brothers i Valuement na Polskę

Maciej Wojciechowicz, były dyrektor handlowy Alma Marketu, obecnie przedstawiciel firm doradczych Gordon Brothers i Valuement na Polskę (fot. materiały prasowe)

Jak wyglądały scenariusze dla Almy w połowie 2016 r. – gdy już było jasne, że potencjalni inwestorzy zamierzają zaczekać do końca roku?

Zarząd po Wielkanocy rozważał kilka wariantów. Jeden z nich dotyczył sprzedaży kilku niepotrzebnych nieruchomości. Później faktycznie się ich pozbyto, jednak nastąpiło to zbyt późno. To była już sprzedaż awaryjna, z nożem na gardle.

W tym samym czasie był już inwestor na Krakowski Kredens, gotowy dobrze zapłacić za niego jako osobną spółkę. Trwały procesy due diligence. Alma miała też akcje innych spółek, które można było sprzedać. Każdy z tych kroków zmieniłby obciążenie w stosunku do banków i instytucji finansowych. Ostatni dzwonek na podjęcie decyzji był w okolicach maja-czerwca 2016. Jednak decyzje te nie zostały podjęte.

W lipcu 2016 r. Alma otworzyła swój ostatni sklep. Dlaczego firma znajdująca się w takich tarapatach nadal próbowała pokazać, że stać ją na inwestycje?

Być może takie były oczekiwania głównych akcjonariuszy, którzy liczyli na to, że w ten sposób uda się uzyskać lepszą cenę od inwestora. Jednak to czekanie na inwestora doprowadziło do tego, że spóźniono się z restrukturyzacją. Gdyby decyzję o wszczęciu postępowania sanacyjnego podjęto przed majowym weekendem, to może Almę udałoby się uratować. W firmie potrzeba było trochę więcej buddyjskiego a mniej katolickiego podejścia. Nie należało liczyć na to, że wydarzy się cud, tylko podejmować działania, by w zakresie dostępnych środków poprawić sytuację.

Jak wyglądało codzienne funkcjonowanie firmy w czasie wyczekiwania na inwestora?

Dla mnie było to bardzo intensywne doświadczenie w zarządzaniu kryzysowym. Największym wyzwaniem było motywowanie zespołu. Codziennie musiałem analizować sytuacje i dostosowywać działania do dynamicznie zmieniającej się okoliczności. Wybuchały coraz to nowe pożary do ugaszenia. Utrata płynności, nerwowe zachowania wierzycieli nakręcane czarnym PR i nagonką w Internecie powodowały wysoki poziom napięcia i nerwowości w firmie. Toczyliśmy walkę o każdy grosz, który można zainwestować w towar na półce.

Sieć sklepów Almy stopniowo się kurczyła. Jednak nie było to obcinanie nierentownych ogonów, do którego pan namawiał, lecz zamykanie placówek z powodu… braku towarów.

Tak. Alma sama z siebie nie zamykała sklepów. Likwidowanie placówek wynikało z wypowiedzeń umów, które z kolei były następstwem braku płatności za wynajem. Na tym etapie lepiej było już czekać, aż umowa zostanie wypowiedziana niż samodzielnie ją wypowiadać i płacić kary, jednak przede wszystkim trzeba było próbować dogadywać się z właścicielami lokali.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 127

  • 114
    BARDZO PRZYDATNY
  • 3
    PRZYDATNY
  • 3
    OBOJĘTNY
  • 7
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (20)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Pawel Kapuściński 20 ponad rok temuocena: 100% 

    Znakomite teksty zamieszczacie. Dziękuję, że od pewnego czasu znajduje je na swojej osi.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~vad 19 ponad rok temuocena: 100% 

    Śmieszne jest to, że jeden z głównych architektów kryzysu w Almie wypowiada się o powodach jej upadku. Maciuś W. to mitoman, który od przyjścia do Almy wciąż powtarzał, że jest najlepszym w Polsce negocjatorem handlowym. Że załatwi, wytarguje, wynegocjuje wszystko co chce a wszyscy dostawcy padną przed jego mądrością na kolana. W rzeczywistości jego negocjacje były katastrofą - psuł dotychczasowe warunki handlowe, rozkładał terminy płatności i dostaw. A jego sztandarowy pomysł, by z półek wycofać produkty o małych gramaturach, bo na nich się mało zarabia to już był szczyt głupoty. Szkoda, że Prezes Mazgaj dał się omamić takim jak on "fachowcom", którzy działali na szkodę Almy. Mam nadzieję, że nie wykończy szybko kolejnych firm

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Alma Mater 18 ponad rok temuocena: 100% 

    Ryba psuje się od głowy. W tym przypadku od głowy uwazajacej się za rekina. Mazgaj bo o nim mowa z całą swoją swoją prymitywniscią budowania relacji między ludzkich był przyczyną zawalenia się tej piramidy o polityczno emocjonalnych podstawach. Obserwując to ze środka firmy standardem było jak jego ego, nadęta pewność siebie, wiara w autogeniusz i nieomylnosc gasiła inne pomysły. Wielu manadzerow top szczebla odeszlo słysząc wprost - to moja firma, masz robić jak mówię. Szczytem były jego słowa po wygranej Dudy na urząd prezydenta że ma kilka miesięcy na poszukanie sobie rezydencji w Monaco bo nie chce żyć pod przyszłymu rządami opcji której nienawidził. Osobiście rozgrywał kilka opcji do końca a jednocześnie maks przeciagał finał ciągle licząc na coś lepszego lub cud. Facet pogrążył firmę i od wewnątrz i od zewnętrz. On, jego ulubione powiedzenie, kto ma akcje ten ma racje, jego samouwielbienie, jego instrumentalne i przedmiotowe traktował ludzi jest głównym powodem. upadku firmy.

    oceń komentarz
  • ~stefan 17 ponad rok temuocena: 14% 

    A debilny rząd zakazuje pracy w niedziele. Zakazac w inne dni też. Pisowskie debile.

    oceń komentarz
  • ~Doswiadczony w handlu 16 ponad rok temuocena: 33% 

    Za rządu Po podobno nie płacili podatków jakie się należaly. A co do upadku, zamiast walczyc z konkurencja obniżać ceny itp. To podnosili.. No i takie "prezesiki, dyrektorki" się do tego pewnie przyczyniły

    oceń komentarz
  • ~Donald Tusk 15 ponad rok temuocena: 63% 

    Przestańcie hejtowac faceta. Przyszedł do firmy jak była na kolanach i z artykułu wynika, że wdrażał wiele działań. Chyba to lepsze niż dryfowanie Almy w poprzednich latach, które doprowadziło do takiej sytuacji..

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~sbj 14 ponad rok temu

    Swiss Bakery również.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Tom1985 13 ponad rok temuocena: 20% 

    Mazgaj i polityke - to było też nieodpowiedzialne w innym kontekście. PIS ma 30-40% poparcia. Baa liczmy 20%. Co to znaczy ? Mazgaj walił w polityków w PIS a zapominał ze obraża też sympatyków tej partii. Pamietam jak dawno temu rekomendowałem sympatykowi PISu dekoder z NC+ on ze nic z tvnu nie chce i wziął boxa z Polsatu... (facet jest na emeryturze i ma blisko 1 mln oszczędności..., wiec z pokorą prosze...). Ciszej jedziesz dalej zajedziesz o czym zapomniał Pan Mazgaj. Co do dostawców i ze maja jakąś winne w upadku. Trzeba płacić na czas. Ile firm upada, ludzi traci pracę bo sieci handlowe nie płacą na czas. Pracowałem kiedyś w firmie spożywczej i wiem jak sieci chamsko nie płacą za faktury. Jest to mega patologia, ALMA też nie płaciła na czas i było to już wiele lat temu. Zle zarządzają, nie zamknęli nierentownych sklepów i potem brakuje kasy dla dostawców.

    oceń komentarz
  • ~Były manager (finanse) 12 ponad rok temuocena: 63% 

    Temu Panu to już podziękujemy. Specjalista od siedmiu bolesci.

    oceń komentarz
  • ~Opreacyjny 11 ponad rok temuocena: 63% 

    Lansowanie się na firmie w której było się 10 mc... śmiech i żal. Czemu nie pytacie tych co pracowali po 10 lat ? Tylko takie byle co

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~AlmaCentrala 10 ponad rok temuocena: 67% 

    Błędem to było zatrudnienie tego gościa za kosmiczne pieniądze i drugiego - mocno ograniczonego Sobczyka. Alma byłaby nadal, ale Prezes stracił wyczucie do ludzi i zaufał głupcom

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~bla 9 ponad rok temuocena: 75% 

    "Spójrzmy na Częstochowę czy Bydgoszcz: w tych miastach, dopóki działała tylko jedna duża galeria, sklepy, które się w niej mieściły miały się dobrze. Po otwarciu drugiego centrum handlowego, ich sytuacja zmieniła się diametralnie. " Ale w Częstochowie dalej jest tylko jedna Galeria handlowa :D

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~jaceko 8 ponad rok temuocena: 100% 

    Przyznam, że po przeczytaniu tego artykułu nie dziwię się, iż Alma upadła. Elementy o których mówi Pan Dyrektor - a które nie działały tak jak powinny - to w retailu wręcz abecadło. Czy tam pracowały aż tak nie doświadczone osoby, czy może p. Wojciechowicz przesadza? Pewnie się już nie dowiemy. Szkoda takiej marki.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~lek 7 ponad rok temuocena: 100% 

    mazgajowi opłacało się zbankrutować i tyle. bo wartość spółki stopniała strasznie i grosze by dostał wcześniej pieniądze wyszły do innych jego spółek towar od dostawców wchodził miesiącami na przelewy 30 , 60 , 90, 120 dniowe a i tak nie zapłacili a klient płacił gotówka. taki Maciej Wojciechowicz powinien na samym początku zacząć rozmowy z dostawcami ale zachowanie centrali było standardowe jak zawsze. każdy dyrektor prezes szef kiedy firma mu upada to idzie do firm doradczych szkoleniowych i doradza i jak firmy prowadzić może i PIS krytykował ale teraz ludźmi z PISu się obstawia bo sprawy w sadzie będą ciągnęły się latami. a powinno być proste TOWAR WZIĘTY NIE ZAPŁACONY POWINNO BYĆ ŚCIGANE Z URZĘDU PRZY POMOCY URZĘDU SKARBOWEGO . ALE TAK NIE BĘDZIE I UPADŁOŚCI BĘDZIE CORAZ WIĘCEJ A URZĘDY NIE BĘDĄ NIC ROBIĆ BO PODATKI OD DOSTAWCÓW JUŻ DOSTALI.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kolo 6 ponad rok temuocena: 92% 

    "...czarny PR, zdjęcia pustych półek w Internecie"; to nie czarny PR, a raczej konstatacja rzeczywistości, nikt tego nie reżyserował, a zdjęcia na początku robili zaskoczeni klienci... natomiast głównym powodem upadku almy było to, że na długo przed jej smutnym końcem, przerosła możliwości intelektualne właściciela, z czego tenże do końca nie zdawał sobie sprawy. geszefciarz pozostanie geszefciarzem nawet gdyby miał swoje kąciki literackie w dziesięciu periodykach...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ms 5 ponad rok temuocena: 14% 

    Bydgoszcz i Częstochowa wykończył Almę. Dobre

    oceń komentarz
  • ~pisless 4 ponad rok temuocena: 100% 

    A myślicie że KUKE teraz oczywiście PIS-owate pomaga polskim firmom?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Bakbar 3 ponad rok temuocena: 80% 

    Taaa luksus... teraz mam w lodowce francuskie sery luksusowe z lidla i francuskie sery luksusowe z biedronki....najdrozsze z ich oferty. Opakpwania ladne... dla kogoś kto chce zjeść od czasu do czasu dobry ser... zostaje jeszcze piotr i pawel lub wycieczka do makro... supermarketow (super=super jakosc rowniez w ofercie) juz prawie nie ma. Pozostaje wybor pomiedzy masowka lidla i masowka biedronki... ewentualnie masowka lidla i masowka biedronki w ładnych opakowaniach... żeby tylko przyciąć marze

    oceń komentarz
  • ~fan Mazgaja 2 ponad rok temuocena: 75% 

    teraz będą upadłości w handlu hurtowym. więcej biedr i lidlów a będzie coraz lepiej

    oceń komentarz
  • ~zzzzzzz 1 ponad rok temuocena: 100% 

    Jak się tworzy sieć która ma 30 sklepów nie rentownych na 50. Czyli te 20 musi utrzymywać kolejnych 30 które generują ciągle straty(!!) Jak tych sklepów jest za gęsto. Jak głównym asortymentem w tysiącach różnych produktów są bardzo niszowe produkty, których prawie nikt nie kupuje a jak już to z okazji jakiś świąt, uroczystości - więc naprawdę mało i rzadko. Jak te niszowe produkty to są produkty świeże lub bardzo świeże na ladach chłodniczych - więc głównie je się wyrzuca i ponosi przez to coraz większe straty. Jak próbuje się sprzedawać ciastka ;) "cantucci" za 15 zł, jakby to był nie wiadomo jaki luksus. (Obecnie 2 lata później w dyskontach za ok 5-6zł) To jak 'tak po prostu' nie czeka upadek taką firmę, taką sieć. PIP czeka dokładnie to samo.....

    oceń komentarz
do góry strony