REKLAMARetail FMCG Congress - Banner Główny - lipiec 2020

(mat. prasowe)

Asortyment przyjazny sprzedaży online, większa elastyczność, umiejętność szybkiego reagowania, mniejsze zamówienia, możliwości tymczasowego zmagazynowania towaru, dywersyfikacja źródeł zaopatrzenia i dostęp do tzw. okna czasowego przy dostawie – do takich warunków muszą w wyniku pandemii dostosować się polscy producenci zaopatrujący sieci sklepów typu „dom i ogród” za granicą. Dachser, globalny operator logistyczny, który od lat obsługuje europejskie DIY i współpracujących z nią polskich eksporterów, komentuje zmiany na tym rynku.

REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

Europejskie sklepy wielkopowierzchniowe typu „home improvement” to od lat atrakcyjny partner handlowy dla polskich producentów i dystrybutorów. Wielu krajowych eksporterów rozwinęło dzięki nim zagraniczną sprzedaż, chociaż sieci mają swoje wymagania. Krajowe firmy coraz lepiej radziły sobie z ich oczekiwaniami, a zaopatrzenie z Polski, dzięki dobrej cenie, jakości, a także szybkiej i sprawnej logistyce coraz częściej trafiało na półki sklepów dla majsterkowiczów w całej Unii. Dachser Polska, specjalizujący się w obsłudze eksporterów, tylko w 2019 r., dostarczył do zagranicznych odbiorców o 21% więcej przesyłek z asortymentem DIY z kraju niż w 2018 r. i był to kolejny rok wzrostu z rzędu. Gros towaru trafiło do Niemiec, które są największym rynkiem DIY w UE. Co ważne, ten sektor handlu rósł w zeszłym roku szybciej niż niemiecka gospodarka – sprzedaż produktów DIY zwiększyła się o 3,6 % r/r do 19,5 mld euro, podczas gdy PKB Niemiec wzrosło o 0,6%. Dziś jednak pandemia koronawirusa ustanawia nowe zasady gry w handlu, także w branży „home improvement”.

- Przede wszystkim e-commerce rośnie w siłę. Sieci DIY już przed pandemią prowadziły sprzedaż internetową, ale to nie była skala, z która mamy do czynienia obecnie. To, co jeszcze niedawno w tym obszarze było planowane na horyzont czasowy liczony w latach, dzieje się tu i teraz. Większość sieci „dom i ogród” sprzedaje w systemie click & collect z odbiorem w markecie, a część nawet działa na zasadzie kompletacji zamówienia przez pracownika sklepu i wystawienia na konkretne miejsce parkingowe. Równocześnie rośnie udział kanału B2C, czyli dostawy zamówienia internetowego wprost do konsumenta z pominięciem sklepu. Nowe realia i rosnąca rola e-commerce wpłynęły jednak na strukturę sprzedaży – asortyment dostępny online jest mniejszy, a sklepy sprzedają więcej produktów o bardziej standardowych wymiarach transportowych, bo są przyjaźniejsze dla handlu internetowego. To też wpływa na preferencje sieci, jeśli chodzi o zamówienia od dostawców, przynajmniej na razie. Spodziewam się jednak, że z czasem asortyment online będzie rozwijany, ponieważ „wysoki gabaryt”, taki jak np. meble, stolarka i ogród to ważna część biznesu sklepów - komentuje Juliusz Pakuński, kierownik rozwoju biznesu Dachser DIY-Logistics Polska.

Innym wyzwaniem dla dostawców europejskich sklepów DIY jest dynamika zmian, co oznacza, że firmy, także polscy producenci, muszą reagować szybciej i być bardziej elastyczni.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony