REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (31.10 - 17.11.2019)

(fot. materiały prasowe, zdjęcie ilustracyjne)

Strona 2 z 3
REKLAMAPurella - SuperHerbs - Belka w artykułach (15-30.11.2019)

Pozostałe, niekorzystne dla nas rozbieżności były już nieco poniżej 20%. Wśród nich należy wymienić dwa różne kremy czekoladowo-orzechowe – Twix oraz Bounty – po 19,4%. Ta sama różnica może być związana z tym, że oba produkty pochodzą od jednego producenta.

– Z kolei wśród produktów, które są droższe w Niemczech niż u nas, głównie należy wymienić Lion płatki śniadaniowe – 140,2%, Bonduelle groszek – 110,3%, a także Nesquik płatki śniadaniowe – 101,9%. Tak duże różnice cenowe mogą wynikać z wielu czynników, m.in. z popularności danego artykułu. W Niemczech producenci mogli wykreować modę na jedzenie konkretnego produktu zbożowego. Jednak każdy przypadek wymaga osobnego studium – zaznacza dr Faliński.

Ponadto odnotowano różnice na naszą korzyść, które przekroczyły 50%. I tak baton Lion jest droższy w Niemczech o 56,7%. Podobnie jest w przypadku kultowego na Zachodzie wyrobu – czekolady Ritter Sport – 56,2%. Polscy konsumenci nie są gotowi płacić za ww. słodycze tyle co niemieccy klienci, więc firmy realizują tu niższe zyski.

– W grupie tańszych produktów w Polsce rozbieżności są dużo większe procentowo aniżeli w drugą stronę. Według mnie, jest to raczej stała tendencja. Ważnym aspektem są niższe u nas koszty produkcji i pracy. I to raczej szybko się nie zmieni, pomimo wyższej stawki VAT-u w naszym kraju. Dzięki temu nasi konsumenci odnoszą większe korzyści zakupowe. Jedyny element, na którym tracimy, to wielkość popytu. Przez to cześć produktów ma wyższe koszty logistyki i sprzedaży, co odbija się na cenie półkowej – dodaje ekspert z Instytutu Badawczego ABR SESTA.

Jak podkreśla dr Maria Andrzej Faliński, tutejsze sieci ostrzej konkurują ze sobą cenowo niż niemieckie. Wynika to przede wszystkim z tego, że jest ich zdecydowanie więcej w naszym kraju. Polski rynek jest też mniej dojrzały i wciąż jeszcze mocno rozproszony. A zachodni jest skoncentrowany oraz bardziej uporządkowany.

– Wyraźnie widać różnice na słodyczach i żywności przetworzonej. Na zakup tych pierwszych mocno wpływają emocje. I dlatego producentom słodkich przekąsek łatwo jest wykorzystywać reklamy do utrzymywania wyższych cen. Mniej liczy się np. to, ile kosztuje kakao. W drugiej z ww. kategorii ważniejszy jest m.in. koszt transportu. Takie produkty, jak groszek konserwowy, zwykle są przetwarzane w miejscu pozyskania surowców, a następnie w dużej części sprzedawane również w tym samym kraju – informuje Sebastian Starzyński.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony