REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny - WIELKANOC (kwiecień 2019)
Brak parkingu dla klientów, kłopoty z uzyskaniem koncesji na alkohol, zbyt ciasna sala sprzedaży – m.in. z takich powodów sklep może przegrać walkę o klienta. Na co zwracać uwagę, poszukując atrakcyjnej lokalizacji?
REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień 2019)

Czy sklep w centrum Warszawy może mieć kłopoty? W kwietniu największy detalista w Polsce przekonał się, że tak. Wydawać by się mogło, że Biedronka na Dworcu Centralnym, obsługującym rocznie blisko 25 mln podróżnych, jest skazana na sukces. Tymczasem początki dyskontu były bardzo słabe. W artykule o wymownym tytule „Biedronka Centralna. Klapa dyskontu na dworcu” („Gazeta Wyborcza”, 28.04.2015) można przeczytać, że 900­‑metrowa placówka jest przez większość dnia pusta i wydaje średnio kilka paragonów na godzinę. Lokalizacja wydawała się idealna, skąd więc pustki na sali sprzedaży? Działający na antresoli dyskont został słabo oznaczony i sporo osób w ogóle nie wiedziało o jego istnieniu, zaś inni nie mogli znaleźć do Biedronki drogi. Poza tym klientom nie chce się wchodzić po schodach, dlatego odpuszczają sobie wizytę w dyskoncie. Zatem sam ruchliwy punkt to za mało, by sklep dobrze prosperował. Jeśli więc nie miejsce, to co?

Minimum 500 osiedlowych klientów

– Najważniejsza była dla mnie zawsze lokalizacja, bo nawet jeśli sklep jest najładniejszy w mieście, to bez dobrej lokalizacji nic się z nim nie da zrobić – podkreśla Karol Szubierajski, detalista, który o upatrzoną placówkę na jednym z poznańskich osiedli starał się pół roku.
Liczba mieszkańców w obszarze działania sklepu jest pierwszą rzeczą, jaką należy wziąć pod uwagę. Bardzo dobra lokalizacja osiedlowa to taka, gdy w promieniu kilometra od sklepu mieszka 2500 ludzi. Zakłada się, że placówkę będzie odwiedzać około 40 proc. okolicznych mieszkańców, co przy 2500 osób daje 1000 klientów. Do dobrze zaopatrzonego sklepu osiedlowego każdy z nich statystycznie zajrzy dwa, a może nawet trzy razy w tygodniu. Takie wyniki osiąga się jednak na osiedlach w największych miastach. W mniejszych wystarczy, by w obrębie 500 metrów, czyli około 5 minut na piechotę, mieszkało minimum 500 osób, co pozwoli wydawać sklepowi 200­‑250 paragonów dziennie. Na wsi odległość jest liczona w kilometrach – im więcej klientów mieszka w promieniu 5 km, tym lepiej.

Szkoła, kościół lub przystanek

Jeśli sklep nie działa na osiedlu, ważne, żeby był położony blisko ważnych i uczęszczanych miejsc, jak: centrum miejscowości, targowiska, dworzec, przystanki, urząd, zakłady pracy, szkoły i przedszkola, ciągi handlowe, kościoły, ośrodki zdrowia (przychodnie i szpitale). – Lokalizacja koło kościoła jest bardzo dobra. Oczywiście ksiądz z ambony nas nie reklamuje, ale dużo czerpiemy z bliskości tego sąsiada, bo w niedzielę, teoretycznie najsłabszy dzień na handel, po każdej mszy wędrują do nas pielgrzymki klientów – opowiada Mirosław Szostak, prowadzący Piotra i Pawła w Trzciance. W przypadku mniejszych miejscowości bardzo dobrze, gdy sklep znajduje się przy głównej drodze – są sklepy, gdzie przyjezdnych klientów jest więcej niż miejscowych.

Sprawdź możliwość uzyskania koncesji na alkohol

Piwa, wina oraz wódki, wraz z artykułami tytoniowymi, generują nawet połowę obrotów tradycyjnego sklepu. O ile w mniejszych miejscowościach zdobycie koncesji nie jest trudne, o tyle w dużych miastach kolejki czekających na pozwolenie są długie.

Kopanie się z dyskontem

Choć na naszych łamach regularnie pojawiają się takie sklepy jak np. Chata Polska w Swarzędzu – jeden ze zwycięzców tegorocznej edycji konkursu Market Roku – które doskonale prosperują mimo sąsiedztwa dyskontu, są to raczej wyjątki od reguły. Trudną konkurencją będzie też wiele sieci franczyzowych, organizujących bardzo atrakcyjne promocje cenowe. Jak podkreślają osoby odpowiedzialne za przyjmowanie nowych placówek do sieci, żadnej konkurencji nie należy lekceważyć – nawet niewielki sklep ladowy może być, dzięki przywiązaniu klientów, groźnym konkurentem. Dlatego w centralach sieci, nim zostanie zaakceptowana jakaś lokalizacja, szczegółowo analizowane są informacje o konkurencji w okolicy: ile jest takich sklepów, jak daleko są, czy mają parkingi, a jeśli tak, jak duże, jaki asortyment oferują, czy należą do jakiejś sieci?

Wielkość sali sprzedaży i zaplecza

100 mkw. to zdaniem projektantów sklepów optymalna powierzchnia do stworzenia nowoczesnego sklepu osiedlowego. – Taka wielkość sali sprzedaży pozwala nie tylko właściwie rozplanować wszystkie kategorie produktów, ale również wyodrębnić stoisko mięsno­‑wędliniarskie, które jest jednym z najważniejszych atutów sklepów osiedlowych w walce z dyskontami – mówi Joanna Biernacka, doradczyni klientów z zespołu Odido. Sto metrów pozwala na zaoferowanie dodatkowych usług, takich jak kącik kawowy czy przekąski na ciepło, ale przede wszystkim umożliwia klientom robienie zakupów w komfortowych warunkach. Przy mniejszej powierzchni może się okazać, że półki stoją zbyt blisko siebie, by matki z wózkami dziecięcymi mogły swobodnie robić zakupy.

Sklep zaczyna się od parkingu

Są takie sieci jak np. Zagłoba, które nie przyjmują placówek bez parkingów. – Zawsze musi być miejsce dla samochodów. Z doświadczenia wiemy, że bez parkingu handlu nie będzie – tłumaczy Przemysław Kaczmarek, kierownik sieci. Wielkość parkingu powinna być dopasowana do wielkości sklepu – tzn. na każde 100 mkw. sali sprzedaży powinno być 10 miejsc parkingowych. Najlepiej gdy parking jest wyasfaltowany lub wyłożony kostką brukową. Nie jest to jednak standard, szczególnie w mniejszych miastach i na wsiach spotyka się parkingi ziemne lub szutrowe. Lepiej mieć taki parking niż żaden, jednak jesienią i wiosną, gdy często pada deszcz, takie parkingi zamieniają się, ku frustracji klientów, w błotniska. Inwestycja w porządny parking jest inwestycją w komfort klienta i zwiększa szansę na przyciągnięcie większej liczby kupujących. Każdy przysklepowy parking powinien być dobrze oznaczony i mieć dogodny wjazd oraz wyjazd. Gdy miejsc jest mało, warto za pomocą tabliczek zaznaczyć, że parking jest tylko dla klientów sklepu. Placówki w dużych miastach są szczególnie narażone na kłopoty z osobami, które nic nie kupują, a zastawiają parking, blokując go potencjalnym klientom.

Woda, kanalizacja, gaz, telefon i internet

Dostęp do mediów jest sprawą oczywistą, warto jednak pamiętać, że potrzeby sklepu zależą od wielkości placówki. Najważniejsze jest wyliczenie minimalnej wartości zasilania w energię elektryczną. W przypadku sklepów, które chcą dołączyć do sieci, ta wartość jest wyliczana po opracowaniu wstępnej propozycji zabudowy instalacji chłodniczej i elektrycznej. Jeśli nie można uzyskać odpowiedniego przydziału mocy, nie warto zawracać sobie głowy, trzeba szukać innego miejsca. Woda w sklepie musi pozytywnie przejść badania wykonywane przez powiatową stację sanitarno­‑epidemiologiczną. Linia telefoniczna oraz stałe łącze internetowe są z kolei niezbędne, by korzystać z terminali kart płatniczych oraz mieć dostęp do systemów zamawiania towaru i odbioru dokumentów oraz ewentualnego dostępu do monitoringu spoza sklepu.

Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 9  (148), Wrzesień 2015

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony