REKLAMAJACOBS - PRIMA - Baner Główny (październik 2019)
Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia

Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia (fot. materiały prasowe)

- Strefa przykasowa (w sklepach - red.) powinna być kojarzona wyłącznie ze zdrowiem, bo to ostatni moment, w którym można by kupić coś sensownego. Wzięcie i zważenie czterech mandarynek wymaga pewnej inicjatywy, wybór batonika jest o wiele prostszy. Ale gdyby sklep przygotował czteropaki mandarynek i położył przy kasie, może chętnych na ich zakup byłoby więcej? - mówi w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Jarosław Pinkas, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

REKLAMATOTA - belka w artykule (17-27.10.2019)

Przeczytaj pierwszą część wywiadu. Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia: Chcemy współpracować z przemysłem spożywczym i handlem.

Resort analizuje rozwiązania wprowadzane za granicą. Które z rozwiązań wprowadzonych w innych krajach są dla pana i ekspertów resortu najciekawsze i dają - według pana - szansę na poprawę jakości zdrowia Polaków, skuteczną walkę z otyłością oraz innymi chorobami, do których przyczyniają się niewłaściwa dieta i styl życia?

Ministerstwo Zdrowia jest na bieżąco z informacjami o inicjatywach podejmowanych w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Prowadzimy też ścisłą współpracę z Biurem Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce i europejskimi ekspertami tej organizacji, którzy przygotowują dla nas rekomendacje działań. Ta współpraca była bardzo przydatna podczas tworzenia Narodowego Programu Zdrowia i będzie kontynuowana podczas jego dalszej realizacji. Przykładów dobrych praktyk jest bardzo wiele. Państwa skandynawskie, Wielka Brytania, czy Węgry, to przykłady państw mających różne doświadczenia w zakresie wprowadzania zasad lepszego znakowania żywności, w różny sposób reguluje się asortyment dostępny np. w sklepikach szkolnych, testuje się również rozwiązania fiskalne. Każde państwo ma jednak swój określony kontekst prawny, organizacyjny i kulturowy. Przyjmując dane rozwiązania należy pamiętać o tym, że proste ich przeniesienie na grunt innego państwa nie zawsze okaże się równie skuteczne. Należy też pamiętać, że można oczekiwać większego zbliżania się celów i zakresu prozdrowotnej polityki żywieniowej w państwach należących do Światowej Organizacji Zdrowia, która inicjuje przyjmowanie ambitnych programów działań na rzecz poprawy sytuacji zdrowotnej społeczeństw.

W USA i niektórych krajach Europy Zachodniej walka z niewłaściwą dietą przypiera formę ograniczeń prawnych lub zobowiązań fiskalnych. Na przykład w Nowym Yorku ograniczono m.in. pojemność kubków, w których sprzedaje się słodzone napoje; część krajów już wprowadziła lub zapowiada że wprowadzi podatek cukrowy, by zmotywować producentów słodyczy do opracowania nowych receptur produktów i stosowania zdrowszych, ale droższych zamienników. Czy takie rozwiązania mają szansę zostać wprowadzone również w Polsce?

To są dosyć ortodoksyjne pomysły, które nie do końca do mnie przemawiają. Polskie rozwiązania muszą być szyte na miarę, a miarą tą jest wolność obywatela. Polak nie lubi czuć się skrępowany czy w jakikolwiek sposób ograniczany. Myślę, że u nas lepiej sprawdzi się dobra edukacja aniżeli twarde prawo.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 17

  • 14
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Amber 6 ponad rok temuocena: 100% 

    Z doświadczenia detalisty wiem, że promowanie trendów pro-zdrowotnych, to nie jest zyskowne zajęcie. Nieprzetworzone produkty (warzywa, owoce, ryż kasza, mięso, ryby i drób, surowe, celowo nie wspomnę mleka, bo ja jestem tym paranoikiem, co to boi się laktozy i glutenu, bo przekonałam się doświadczalnie i boleśnie o ich znaczeniu na przykładzie mojego dziecka, obecnie zdrowego jak ryba, po wykluczeniu wyżej wzmiankowanych z diety) są tańsze i sprzedaje się je na niższych marżach i z niższymi profitami niż choćby pewien legendarny napój. Że nie wspomnę o tym, że klienci wcale nie chcą ich kupić - wolą kupić "zdrowe" płatki czekoladowe, albo jogurt light, słodzony czymś, czego nazwy normalny człowiek nawet zapamiętać nie może. Edukacja w tym zakresie jest kluczowa, tylko pytanie: kto ma ją wspierać i finansować. Lobby producentów raczej nie. Producenci farmaceutyków też nie - bo to godzi w ich interesy, praktycznie zabijając ich biznes.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Lipa 5 ponad rok temuocena: 67% 

    Proponuję jeszcze: 1.Wpisać do Konstytucji zapis o bezterminowej ważności przewodniej siły narodu jaki jest PIS 2.Niech prokuratura uzna, że Ci co zasłużenie dostali złote medale za męstwo (tak jak Misiewicz za odważne kłamstwa smoleńskie) to dożywotnio mogą szaleć za publiczne czy swoje pieniądze w knajpach białostockich 3.Niech Ziobro dostanie prawo publikacji zdjęcia każdej osoby którą uzna za niebezpieczną dla postkomunistycznych rządów PISu w Polsce 4.itd, itp.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~M. 4 ponad rok temu

    observer, właśnie o tym była mowa w wywiadzie - Ministerstwo swoje, a ludzie swoje. Polska to nie USA ani Wielka Brytania, nie upraszczaj więc, że bogactwo = otyłość. Japonia na przykład biedna nie jest, a problemu z otyłością nie ma. Ale każdy podaje takie kraje, jakie mu pasują, co? Nie chodzi też o to, abyśmy zaczęli masowo zajadać się gęsiną czy pasztetem z królika. Minister zwrócił jedynie uwagę na to, że to dobrze, iż takie mięsa można kupić, że jest na nie popyt. Dla konsumenta to chyba lepiej, aby detalista zarabiał na dobrym mięsie, skoro na czymś zarabiać musi. A piwo i wino są bezwzględnie zdrowsze niż wódka, więc doprawdy nie wiem, o co Ci chodzi z tym alkoholem. Tradycyjnie warzone piwo jest wręcz zdrowe (potas, fosfor, magnez, witaminy z grupy B, witamina PP), o ile nie pijesz czterech browarów dziennie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~observer 3 ponad rok temu

    Panie Wiceministrze. Kraje, które mają największa plagę otyłości, to kraje z bogatym społeczeństwem (USA, Wielka Brytania itp.) zatem naiwnością wydaje się twierdzenie, że bogatsi konsumenci w Polsce będą sami szukali zdrowszych produktów. Mięso z królika i gęsina są dostępne w Biedronce i Lidlu, podobnie jak łosoś i kaczka, ale jest to uzupełnienie asortymentu wynikające z ambicji bycia postrzeganym jako supermarket a nie dyskont. Tak jak w większych sklepach - nie są to wiodące rodzaje mięsa, są raczej spożywane okazjonalnie i nie wypierają bynajmniej masowo wieprzowiny. Podobnie sprawa wygląda z alkoholami. Rosnąca popularność whisky a malejąca - wódki nie sprawia, że alkohol jest mniej szkodliwy. Dodatkowo - powyższe trendy są wspierane przez detalistów, gdyż umożliwiają sprzedawanie produktów droższych, na których można lepiej zarobić, a nie z powodów altruistycznego dążenia do poprawy zdrowia społeczeństwa...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~observer 2 ponad rok temu

    Panie Wiceministrze. Kraje, które mają największa plagę otyłości, to kraje z bogatym społeczeństwem (USA, Wielka Brytania itp.) zatem naiwnością wydaje się twierdzenie, że bogatsi konsumenci w Polsce będą sami szukali zdrowszych produktów. Mięso z królika i gęsina są dostępne w Biedronce i Lidlu, podobnie jak łosoś i kaczka, ale jest to uzupełnienie asortymentu wynikające z ambicji bycia postrzeganym jako supermarket a nie dyskont. Tak jak w większych sklepach - nie są to wiodące rodzaje mięsa, są raczej spożywane okazjonalnie i nie wypierają bynajmniej masowo wieprzowiny. Podobnie sprawa wygląda z alkoholami. Rosnąca popularność whisky a malejąca - wódki nie sprawia, że alkohol jest mniej szkodliwy. Dodatkowo - powyższe trendy są wspierane przez detalistów, gdyż umożliwiają sprzedawanie produktów droższych, na których można lepiej zarobić, a nie z powodów altruistycznego dążenia do poprawy zdrowia społeczeństwa...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kargulex 1 ponad rok temuocena: 100% 

    Dziękujemy redaktorowi Łukaszowi Stępniak za bardzo dobry art. jeszcze poruszyłbym temat z Wiceministrem na temat brudnych wózków i koszy sklepowych ten temat już opisywał redaktor Hubert Wójcik ale minęło troszkę czasu i nic się nie zmieniło jest około 30 art. na temat brudnych koszy i wózków sklepowych i nikt z tym nic nie robi https://www.facebook.com/Mycie... Dziękuję za bardzo dobre art. w Wiadomościach Handlowych Pozdrawiam Z.K

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony