REKLAMAROS-SWEET - Moreso Świąteczne Wypieki_Baner Główny(18-24.11.2019)
Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia

Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia (fot. materiały prasowe)

Strona 2 z 5
REKLAMA

Podczas realizacji Narodowego Programu Zdrowia będziemy nieustająco prowadzić ewaluację naszych działań. Wiele celów może być osiąganych różnymi narzędziami, wielu celów nie da się osiągnąć wyłącznie jedną interwencją. Potrzebne jest myślenie kompleksowe, zakładające oddziaływanie prawne, edukacyjne, perswazyjne czy kontrolne. Oczywiście bardzo ważna jest również współpraca i dialog, o czym rozmawialiśmy wcześniej.

Z tego co wiem, Ministerstwo jest w stałym kontakcie z organizacjami branżowymi handlu i przemysłu spożywczego. Rozmawiacie państwo m.in. na temat ekspozycji towaru w sklepach, składu i znakowania produktów? Jakie są efekty tych konsultacji?

Rozmawiamy z Polską Izbą Handlu, Polską Organizacją Handlu i Dystrybucji oraz wieloma innymi organizacjami branżowymi, np. Polską Federacją Producentów Żywności. Niestety każda z nich mówi innym głosem. Jedni reprezentują interesy sieci, drudzy stoją po stronie małych sklepów, jeszcze inni bronią producentów. Niestety trudno nam stwierdzić, które zrzeszenie jest najbardziej miarodajne, a jest ich naprawdę niemało.

Przyjęto niedawno nowe rozwiązania zalecające producentom lepsze, bardziej czytelne eksponowanie na opakowaniu składu swoich wyrobów. Część przedsiębiorców zgodziła się na ten pomysł, a część nie. Dlaczego?

To jest bardzo dobre pytanie, niestety nie znam na nie odpowiedzi. Myślę, że powinna powstać jakaś oddolna inicjatywa ze strony konsumentów bojkotująca źle oznakowany towar. To producent ma dostosować się do klienta, a nie odwrotnie. Ale jeśli klientowi będzie wszystko jedno, żadne przepisy nie pomogą. Trzeba edukować ludzi oraz propagować piramidę żywieniową. Konsument odpowiednio wyedukowany sam nie będzie chciał kupować produktów szkodliwych czy też niespełniających kryteriów produkcji. Edukacja prozdrowotna Polaków jest główną rolą ministerstwa. Na szczęście w Polsce nie ma jeszcze takiej plagi otyłości jak chociażby w Stanach Zjednoczonych i miejmy nadzieję, że u nas nigdy do tego nie dojdzie. Jako wykładowca akademicki podglądam czasem, jakie napoje mają na stołach moi studenci. Kiedyś rzeczywiście dominowała cola, ale teraz jest to woda mineralna, często soki jednodniowe. Więc ze świadomością naszych rodaków nie jest wcale tak źle.

Z jednej strony mamy więc rosnącą świadomość, ale też różnego rodzaju mody żywieniowe. Część z nich jest wprost irracjonalna, wywołująca strach przed niektórymi składnikami żywności, np. laktozą, czy glutenem...

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 18

  • 14
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Amber 6 ponad rok temuocena: 100% 

    Z doświadczenia detalisty wiem, że promowanie trendów pro-zdrowotnych, to nie jest zyskowne zajęcie. Nieprzetworzone produkty (warzywa, owoce, ryż kasza, mięso, ryby i drób, surowe, celowo nie wspomnę mleka, bo ja jestem tym paranoikiem, co to boi się laktozy i glutenu, bo przekonałam się doświadczalnie i boleśnie o ich znaczeniu na przykładzie mojego dziecka, obecnie zdrowego jak ryba, po wykluczeniu wyżej wzmiankowanych z diety) są tańsze i sprzedaje się je na niższych marżach i z niższymi profitami niż choćby pewien legendarny napój. Że nie wspomnę o tym, że klienci wcale nie chcą ich kupić - wolą kupić "zdrowe" płatki czekoladowe, albo jogurt light, słodzony czymś, czego nazwy normalny człowiek nawet zapamiętać nie może. Edukacja w tym zakresie jest kluczowa, tylko pytanie: kto ma ją wspierać i finansować. Lobby producentów raczej nie. Producenci farmaceutyków też nie - bo to godzi w ich interesy, praktycznie zabijając ich biznes.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Lipa 5 ponad rok temuocena: 75% 

    Proponuję jeszcze: 1.Wpisać do Konstytucji zapis o bezterminowej ważności przewodniej siły narodu jaki jest PIS 2.Niech prokuratura uzna, że Ci co zasłużenie dostali złote medale za męstwo (tak jak Misiewicz za odważne kłamstwa smoleńskie) to dożywotnio mogą szaleć za publiczne czy swoje pieniądze w knajpach białostockich 3.Niech Ziobro dostanie prawo publikacji zdjęcia każdej osoby którą uzna za niebezpieczną dla postkomunistycznych rządów PISu w Polsce 4.itd, itp.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~M. 4 ponad rok temuocena: 100% 

    observer, właśnie o tym była mowa w wywiadzie - Ministerstwo swoje, a ludzie swoje. Polska to nie USA ani Wielka Brytania, nie upraszczaj więc, że bogactwo = otyłość. Japonia na przykład biedna nie jest, a problemu z otyłością nie ma. Ale każdy podaje takie kraje, jakie mu pasują, co? Nie chodzi też o to, abyśmy zaczęli masowo zajadać się gęsiną czy pasztetem z królika. Minister zwrócił jedynie uwagę na to, że to dobrze, iż takie mięsa można kupić, że jest na nie popyt. Dla konsumenta to chyba lepiej, aby detalista zarabiał na dobrym mięsie, skoro na czymś zarabiać musi. A piwo i wino są bezwzględnie zdrowsze niż wódka, więc doprawdy nie wiem, o co Ci chodzi z tym alkoholem. Tradycyjnie warzone piwo jest wręcz zdrowe (potas, fosfor, magnez, witaminy z grupy B, witamina PP), o ile nie pijesz czterech browarów dziennie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~observer 3 ponad rok temu

    Panie Wiceministrze. Kraje, które mają największa plagę otyłości, to kraje z bogatym społeczeństwem (USA, Wielka Brytania itp.) zatem naiwnością wydaje się twierdzenie, że bogatsi konsumenci w Polsce będą sami szukali zdrowszych produktów. Mięso z królika i gęsina są dostępne w Biedronce i Lidlu, podobnie jak łosoś i kaczka, ale jest to uzupełnienie asortymentu wynikające z ambicji bycia postrzeganym jako supermarket a nie dyskont. Tak jak w większych sklepach - nie są to wiodące rodzaje mięsa, są raczej spożywane okazjonalnie i nie wypierają bynajmniej masowo wieprzowiny. Podobnie sprawa wygląda z alkoholami. Rosnąca popularność whisky a malejąca - wódki nie sprawia, że alkohol jest mniej szkodliwy. Dodatkowo - powyższe trendy są wspierane przez detalistów, gdyż umożliwiają sprzedawanie produktów droższych, na których można lepiej zarobić, a nie z powodów altruistycznego dążenia do poprawy zdrowia społeczeństwa...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~observer 2 ponad rok temu

    Panie Wiceministrze. Kraje, które mają największa plagę otyłości, to kraje z bogatym społeczeństwem (USA, Wielka Brytania itp.) zatem naiwnością wydaje się twierdzenie, że bogatsi konsumenci w Polsce będą sami szukali zdrowszych produktów. Mięso z królika i gęsina są dostępne w Biedronce i Lidlu, podobnie jak łosoś i kaczka, ale jest to uzupełnienie asortymentu wynikające z ambicji bycia postrzeganym jako supermarket a nie dyskont. Tak jak w większych sklepach - nie są to wiodące rodzaje mięsa, są raczej spożywane okazjonalnie i nie wypierają bynajmniej masowo wieprzowiny. Podobnie sprawa wygląda z alkoholami. Rosnąca popularność whisky a malejąca - wódki nie sprawia, że alkohol jest mniej szkodliwy. Dodatkowo - powyższe trendy są wspierane przez detalistów, gdyż umożliwiają sprzedawanie produktów droższych, na których można lepiej zarobić, a nie z powodów altruistycznego dążenia do poprawy zdrowia społeczeństwa...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kargulex 1 ponad rok temuocena: 100% 

    Dziękujemy redaktorowi Łukaszowi Stępniak za bardzo dobry art. jeszcze poruszyłbym temat z Wiceministrem na temat brudnych wózków i koszy sklepowych ten temat już opisywał redaktor Hubert Wójcik ale minęło troszkę czasu i nic się nie zmieniło jest około 30 art. na temat brudnych koszy i wózków sklepowych i nikt z tym nic nie robi https://www.facebook.com/Mycie... Dziękuję za bardzo dobre art. w Wiadomościach Handlowych Pozdrawiam Z.K

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony