REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (31.10 - 17.11.2019)
Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia

Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia (fot. materiały prasowe)

Strona 4 z 5
REKLAMAVITAKRAFT - VITA NATURE - BELKA W ARTYKUŁACH (15-30.11.2019)

Na tym polu możemy liczyć na Komisję Europejską, która wydaje stosowne dyrektywy na poziomie całej Wspólnoty. Na całkowitą eliminację z żywności tłuszczów trans nie ma co liczyć, są one zbyt popularne, a do tego tanie. Podobnie rzecz ma się z solą. Jak dotąd żadne państwo nie odważyło się nałożyć jakichkolwiek limitów na sól, bo z jednej strony potrzebujemy soli, z drugiej zaś jedząc ją niemalże wszędzie przekraczamy dzienne normy jej spożycia. Jest to tylko jeden z wielu złożonych problemów, jakie stoją przed ministrami zdrowia w całej Europie. Polskie piekarnictwo mogłoby samo przestawić się na mniej słone produkty – tak właśnie dzieje się na Zachodzie - ale my lubimy jeść słono i tłusto, więc nikt z producentów nie chce ryzykować utraty klienteli. Wszelkie zmiany należy zatem wprowadzać stopniowo.

Niska cena produkcji z użyciem różnych niepożądanych substancji to również niskie ceny na sklepowych półkach. A niskie ceny są tym, czego oczekują klienci. Jak to pogodzić z unijnymi regulacjami?

Wbrew pozorom istnieje tutaj pewien naturalny balans. Stajemy się coraz bogatszym społeczeństwem, a ludzie bogatsi są zazwyczaj lepiej wykształceni i dysponują swoimi pieniędzmi bardziej racjonalnie. Produkty droższe, ale też zdrowsze będą więc stanowiły coraz większy odsetek sprzedaży artykułów spożywczych. Ludzie kupują chociażby lepsze oleje. Czy kilkanaście lat temu ktokolwiek z nas miał pojęcie, co to jest extra virgin? Zmieniła się struktura spożycia alkoholu, Polacy nie piją już wyłącznie wódki. W Lidlu, czy Biedronce można kupić mięso z królika, czy gęsinę, to naprawdę świetne mięsa. Kiedyś tego nie było. Na rynku jest cała masa zdrowej żywności, która znajduje swoich nabywców i to nas niezmiernie cieszy. Jeżeli dorzucimy do tego nauczanie o zdrowiu w szkole podstawowej oraz rodzinne obiady, gdzie dziecko ma możliwość obyć się ze zdrowym jedzeniem, istnieje duża szansa, iż naprawdę uda nam się stopniowo zmienić nawyki żywieniowe ogółu Polaków na lepsze.

Panie ministrze, jeśli mówimy o sklepach, to kiedy wchodzi Pan do placówki handlowej, co Pana najbardziej uderza, co należałoby zmienić?

Gdybym mógł, zmieniłbym wszystko. Strefa przykasowa powinna być kojarzona wyłącznie ze zdrowiem, bo to ostatni moment, w którym można by kupić coś sensownego. Wzięcie i zważenie czterech mandarynek wymaga pewnej inicjatywy, wybór batonika jest o wiele prostszy. Ale gdyby sklep przygotował czteropaki mandarynek i położył przy kasie, może chętnych na ich zakup byłoby więcej?

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 17

  • 14
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Amber 6 ponad rok temuocena: 100% 

    Z doświadczenia detalisty wiem, że promowanie trendów pro-zdrowotnych, to nie jest zyskowne zajęcie. Nieprzetworzone produkty (warzywa, owoce, ryż kasza, mięso, ryby i drób, surowe, celowo nie wspomnę mleka, bo ja jestem tym paranoikiem, co to boi się laktozy i glutenu, bo przekonałam się doświadczalnie i boleśnie o ich znaczeniu na przykładzie mojego dziecka, obecnie zdrowego jak ryba, po wykluczeniu wyżej wzmiankowanych z diety) są tańsze i sprzedaje się je na niższych marżach i z niższymi profitami niż choćby pewien legendarny napój. Że nie wspomnę o tym, że klienci wcale nie chcą ich kupić - wolą kupić "zdrowe" płatki czekoladowe, albo jogurt light, słodzony czymś, czego nazwy normalny człowiek nawet zapamiętać nie może. Edukacja w tym zakresie jest kluczowa, tylko pytanie: kto ma ją wspierać i finansować. Lobby producentów raczej nie. Producenci farmaceutyków też nie - bo to godzi w ich interesy, praktycznie zabijając ich biznes.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Lipa 5 ponad rok temuocena: 67% 

    Proponuję jeszcze: 1.Wpisać do Konstytucji zapis o bezterminowej ważności przewodniej siły narodu jaki jest PIS 2.Niech prokuratura uzna, że Ci co zasłużenie dostali złote medale za męstwo (tak jak Misiewicz za odważne kłamstwa smoleńskie) to dożywotnio mogą szaleć za publiczne czy swoje pieniądze w knajpach białostockich 3.Niech Ziobro dostanie prawo publikacji zdjęcia każdej osoby którą uzna za niebezpieczną dla postkomunistycznych rządów PISu w Polsce 4.itd, itp.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~M. 4 ponad rok temu

    observer, właśnie o tym była mowa w wywiadzie - Ministerstwo swoje, a ludzie swoje. Polska to nie USA ani Wielka Brytania, nie upraszczaj więc, że bogactwo = otyłość. Japonia na przykład biedna nie jest, a problemu z otyłością nie ma. Ale każdy podaje takie kraje, jakie mu pasują, co? Nie chodzi też o to, abyśmy zaczęli masowo zajadać się gęsiną czy pasztetem z królika. Minister zwrócił jedynie uwagę na to, że to dobrze, iż takie mięsa można kupić, że jest na nie popyt. Dla konsumenta to chyba lepiej, aby detalista zarabiał na dobrym mięsie, skoro na czymś zarabiać musi. A piwo i wino są bezwzględnie zdrowsze niż wódka, więc doprawdy nie wiem, o co Ci chodzi z tym alkoholem. Tradycyjnie warzone piwo jest wręcz zdrowe (potas, fosfor, magnez, witaminy z grupy B, witamina PP), o ile nie pijesz czterech browarów dziennie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~observer 3 ponad rok temu

    Panie Wiceministrze. Kraje, które mają największa plagę otyłości, to kraje z bogatym społeczeństwem (USA, Wielka Brytania itp.) zatem naiwnością wydaje się twierdzenie, że bogatsi konsumenci w Polsce będą sami szukali zdrowszych produktów. Mięso z królika i gęsina są dostępne w Biedronce i Lidlu, podobnie jak łosoś i kaczka, ale jest to uzupełnienie asortymentu wynikające z ambicji bycia postrzeganym jako supermarket a nie dyskont. Tak jak w większych sklepach - nie są to wiodące rodzaje mięsa, są raczej spożywane okazjonalnie i nie wypierają bynajmniej masowo wieprzowiny. Podobnie sprawa wygląda z alkoholami. Rosnąca popularność whisky a malejąca - wódki nie sprawia, że alkohol jest mniej szkodliwy. Dodatkowo - powyższe trendy są wspierane przez detalistów, gdyż umożliwiają sprzedawanie produktów droższych, na których można lepiej zarobić, a nie z powodów altruistycznego dążenia do poprawy zdrowia społeczeństwa...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~observer 2 ponad rok temu

    Panie Wiceministrze. Kraje, które mają największa plagę otyłości, to kraje z bogatym społeczeństwem (USA, Wielka Brytania itp.) zatem naiwnością wydaje się twierdzenie, że bogatsi konsumenci w Polsce będą sami szukali zdrowszych produktów. Mięso z królika i gęsina są dostępne w Biedronce i Lidlu, podobnie jak łosoś i kaczka, ale jest to uzupełnienie asortymentu wynikające z ambicji bycia postrzeganym jako supermarket a nie dyskont. Tak jak w większych sklepach - nie są to wiodące rodzaje mięsa, są raczej spożywane okazjonalnie i nie wypierają bynajmniej masowo wieprzowiny. Podobnie sprawa wygląda z alkoholami. Rosnąca popularność whisky a malejąca - wódki nie sprawia, że alkohol jest mniej szkodliwy. Dodatkowo - powyższe trendy są wspierane przez detalistów, gdyż umożliwiają sprzedawanie produktów droższych, na których można lepiej zarobić, a nie z powodów altruistycznego dążenia do poprawy zdrowia społeczeństwa...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kargulex 1 ponad rok temuocena: 100% 

    Dziękujemy redaktorowi Łukaszowi Stępniak za bardzo dobry art. jeszcze poruszyłbym temat z Wiceministrem na temat brudnych wózków i koszy sklepowych ten temat już opisywał redaktor Hubert Wójcik ale minęło troszkę czasu i nic się nie zmieniło jest około 30 art. na temat brudnych koszy i wózków sklepowych i nikt z tym nic nie robi https://www.facebook.com/Mycie... Dziękuję za bardzo dobre art. w Wiadomościach Handlowych Pozdrawiam Z.K

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony